Facebook Google+ Twitter

Sprawozdania z piekła

"Medaliony" powstały po to, byśmy nigdy nie zapomnieli o tym, że to "ludzie ludziom zgotowali ten los". Książka, której trzeba zaznać.

 / Fot. siedmiorógJako mała dziewczynka podkradłam mamie „Medaliony” z biblioteczki. Zaczęłam czytać tę małą książeczkę i moja dziecięca wrażliwość szybko kazała mi odłożyć coś, co wówczas uznałam za chore opowiadania science-fiction. Po latach dotarło do mnie, że to, co oceniłam jako koszmarne wymysły, jest historyczną prawdą. Nie mogłam się otrząsnąć.

Relacje Zofii Nałkowskiej z pracy w Międzynarodowej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskiej w Polsce wydają się być oschłe. Są rzeczowe i lakoniczne. Ale jak inaczej mówić o czymś, co wykracza poza ramy człowieczeństwa? Czy istnieją słowa, którymi można opisać bestialstwo, jakiego dopuścili się naziści? Ludzie biorący udział w tym przeraźliwym procederze eksterminacji, wykazywali się niewyobrażalnym zezwierzęceniem, jakby prześcigając się w wymyślaniu tortur, zadawaniu cierpienia i tworzeniu coraz okrutniejszych sposobów zabijania. Komentarz autorki do opisów tych zbrodni jest całkowicie zbędny. Porażające wypowiedzi tych, którzy ocaleli zestawione z przekazami Nałkowskiej tworzą koszmarny portret codzienności naznaczonej hitlerowskimi mordami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.