Facebook Google+ Twitter

Spreparować człowieka? Czemu nie...

Wystawa "Bodies The Exhibition" została stworzona podobno w celach naukowych i medycznych. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że twórcom bardziej zależy na komercyjnym rozgłosie, a odwiedzający są bardziej zajęci chichotaniem niż zdobywaniem wiedzy z zakresu anatomii.

20 lutego otwarta została wystawa ludzkich zwłok w warszawskim centrum handlowym Blue City. „Bodies The Exhibition" to projekt Royaa Glovera, amerykańskiego profesora anatomii, który pokazał wystawę dotychczas w kilku krajach. W Blue City możemy zobaczyć jak wyglądają narządy wewnętrzne, układ nerwowy itp. Przygotowano także eksponaty dla nałogowców – płuca palacza czy wątrobę wyniszczoną alkoholem.

Są to spreparowane ludzkie zwłoki, które podobno zostały dobrowolnie zapisane przez zmarłych na potrzeby tzw. nauki, a tak naprawdę niesmacznej komercji. Kilka lat temu lawinę kontrowersyjnych ocen spowodował prekursor preparowania ludzkich zwłok, Von Hagen, chcący zbudować w Polsce fabrykę recyklingu zwłok.
Czy ten świat całkiem zwariował? Z zapiekanką, pizzą na wystawę ludzkich zwłok? Tak, właśnie taki widok możemy ujrzeć oglądając ludzkie eksponaty. Według mnie istnieje jedno hasło dla tej wystawy: Nie, dla obiektu handlowego, w którym wystawia się ludzkie zwłoki!

Może inaczej by to wszystko wyglądało, gdyby ekspozycja zostałaby pokazana w innym miejscu, w inny sposób. Bądź co bądź, będąc gościem galerii handlowej jesteśmy zmuszeni do przejścia obok wystawy, a może nie każdy ma ochotę oglądać zwłoki, zarodki czy narządy ludzkie w miejscu, gdzie zazwyczaj ludzie spędzają miło czas z rodziną. Oczywiście nikt nie zmusza nas do wchodzenia do sal, w których rozmieszczono eksponaty.

Bilet wstępu na wystawę dla osoby dorosłej to wydatek w wysokości 49/59 zł (dni robocze/świąteczne), studenci i emeryci zapłacą 35/40 zł, a za bilet dla dziecka należy uiścić 30/35 zł. Nie płacisz, nie oglądasz. Na wystawie widzowie mogą również kupić pamiątki, poza popularnonaukowymi książkami o ludzkiej anatomii, wiele gadżetów np. breloczki z kręgosłupem, kauczukowe oczy i koszulki z nadrukiem żeber w różnych rozmiarach.

Ekspozycja, którą obejrzało już 11 mln ludzi na całym świecie, budzi także inne wątpliwości. Zwłoki pochodzą
z Chin, tam też zostały spreparowane. Glover twierdzi, że są to osoby, które zmarły śmiercią naturalną. Niektórzy mają jednak wątpliwości. Sądzą, że mogą to być ciała więźniów politycznych.

W sumie to nie powinniśmy się tym przejmować, bo przecież już raz przeżyliśmy podobną wystawę. Niejaki Hitler też miał w obozach naukowców robiących podobne rzeczy z ciałami żydowskimi, cygańskimi i polskimi.

Oglądając wystawę byłam zniesmaczona widokiem. Zdecydowanie wystawa przeznaczona jest dla osób, które mają stalowe nerwy i nie dlatego, że pokazywane są ciała, organy czy zarodki, a raczej z powodu obecności zwiedzających, którzy nie do końca byli świadomi tego, jak powinien zachowywać się człowiek ww takim miejscu. Szczególnie zwróciłam uwagę na te osoby, które mimo powagi sytuacji na siłę starały się rozluźnić atmosferę, śmiały się, chichotały i rzucały zbędne uwagi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

@berg: przede wszystkim przy oglądaniu tego typu wystaw należy pamiętać, że oglądamy ciało ludzkie. Pomimo faktu, że ktoś wyraził zgodę na wykożystanie ciała do celów badawczych i naukowych
z pewnością nie godził się na poniżanie i upokażanie, a to właśnie można zaobserwować na tej wystawie.

Na zajęciach z anatomii pierwsze co nam powiedziano przed wejściem do prosektorium, to: nie jeść, nie pić, zachować ciszę. Pamiętajcie, że to ciała ludzi, któży poświęcili je, aby inni mogli się czegoś nauczyć.

NI twierdzę, że ta wystawa jest złym pomysłem, ale okażmy szacunek zmarłym. W końcu nikt nie przyjdzie jeść na cmentarz, ani nie będzie krzyczał w szpitalu. Ludziom, którzy poświęcają się w imię nauki należy się tym większe poważanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nic co ludzkie nie jest mi obce"...
Ale przez wiele stuleci nawet medyczne sekcje zwłok były zakazane. Podejście do ludzich zwłok jest rózne w różnych kulturach i religiach. np. w Indiach widok nadpalonych części zwłok, płynacych z pradem Gangesu nikogo nie razi.
Zwłoki sie grzebie, pali, mumifikuje a czasami nawet preparuje czaszki i zostawia w chatach.
Uzywanie zwłok do pseudoartystycznych "rzeźb" i happeningów budzi wielkie emocje. Wszystko zalezy od formy tych dzieł.Na pewno bylbym przeciwny uzywaniu zwłok jako zwyklego materiału, budulca, dodatku do "dzieł" nawiedzonych artystow.
Natomiast samo prezentowanie naszego martwego wnetrza mnie nie razi.
Kwestia podejrzen skad pochodza zwloki jest drugorzedna.Zwloki zawsze sa zwlokami.
Wiekszosc z nas nie zastanawia sie nad procesem produkcji chinskich towarow, ktore zalaly swiat, a ktore zawieraja w sobie pot i lzy wielu biedakow i dzieci.Sumienie nas nie rusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak powinien zachować się człowiek oglądający zwłoki? Ubrać się na ciemno? Mieć zatroskany wyraz twarzy? Schować bułkę? Nie żuć gumy? Milczeć? Tak jak na pogrzebie, czy raczej jak nad grobem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.