Facebook Google+ Twitter

Sprzątaczka nie porwała pociągu. Uruchomiła go przypadkowo

Kilka dni temu świat obiegła informacja, że szwedzka sprzątaczka porwała w nocy pociąg i prowadząc go półtora kilometra, nie potrafiła zatrzymać na końcowej stacji. Skład uderzył w wielorodzinny dom.

 / Fot. EPA/JONAS EKSTROEMERTelewizje pokazywały zdjęcia rozbitego pociągu, który zatrzymał się na ścianie wielorodzinnego domu. Po zbadaniu sprawy prokurator oświadczył, że sprzątaczka nie jest winna. Kobieta w złym stanie wciąż przebywa w szpitalu.

Prokuratura w Sztokholmie umorzyła postępowanie wobec 20-letniej sprzątaczki, którą podejrzewano o uprowadzenie pociągu i uderzenie nim w wielorodzinny dom. Śledztwo wykazało, że kobieta sprzątająca elektrowóz przypadkowo uruchomiła go, a winę za uruchomienie maszyny ponosi prawdopodobnie pracownik kolei, który nie zabezpieczył odpowiednio kabiny.

"Sprzątaczka nie była sprawcą, a ofiarą wypadku" - powiedział prokurator w radiu publicznym, odpowiadając na pytanie dziennikarza. "Stwierdziliśmy wiele poważnych zaniedbań dotyczących bezpieczeństwa. Po tym, jak kobieta zostanie przesłuchana i opowie, co wydarzyło się tamtego dnia, śledztwo będzie kontynuowane. Wtedy może okazać się, że w sprawie podejrzane będą inne osoby" - oznajmił prokurator.

Kobieta ma rozległe obrażenia, ale według lekarzy niebezpieczeństwo jej życiu nie zagraża. Nie wiadomo na razie, kiedy będzie ona mogła być przesłuchana.

Wstępne ustalenia ukazywały dowodzą, że kolejka musiała jechać z prędkością znacznie większą niż zwykle. Rozpędzony pociąg, wypadł z torów, przejechał 25 metrów poza torami, uderzył w dom wielorodzinny i uszkodził jego elewację. W budynku tym, w momencie uderzenia pociągu, byli ludzie. "Nikt na szczęście nie odniósł obrażeń" - powiedział przedstawiciel sztokholmskiej policji.

Mieszkańcy sąsiednich budynków, opowiadali szwedzkim mediom, że "w środku nocy słyszeli taki huk, jakby samolot uderzył w dom".

Władze województwa sztokholmskiego zarządziły natychmiastowe sprawdzenie wszystkich procedur dotyczących przestrzegania bezpieczeństwa w pociągach. Miejscowość pod Sztokholmem, w której doszło do wypadku kolejowego, to znane uzdrowisko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobrze, że nie jeździła na saksy do Bułgarii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.