Facebook Google+ Twitter

Sprzedam gumki – mało chodzone...

Ograniczyć dostęp do środków antykoncepcyjnych, a może zakazać? Według niektórych posłów antykoncepcja jest tak samo szkodliwa jak narkotyki czy papierosy, a stosowanie prezerwatyw zwiększa niepłodność u kobiet.

Czy prezerwatywy będą dostępne na rynku wtórnym? Fot. AKPAW Sejmie trwają prace nad ograniczeniem dostępu do antykoncepcji. Posłowie PiS, LPR i RLN zastanawiają się nad projektem ograniczającym używanie tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw w ramach „Narodowego programu wspierania rodziny”. Według posłów antykoncepcja jest tak samo szkodliwa jak narkotyki czy papierosy, a stosowanie prezerwatyw zwiększyło niepłodność u kobiet.

Absurd czy potwierdzone badania?

Niezależnie od opinii każdego z nas na temat stosowania, bądź nie, antykoncepcji poraża ignorancja posłów w zakresie dowodzenia swoich racji. Nie wskazali oni na żadne badania, a wypowiadający się lekarze i naukowcy obalają te stwierdzenia, mówiąc, iż niepłodność u kobiet leczy się, m.in., stosując terapię preparatami antykoncepcyjnymi.

Dziwi fakt, że również resort zdrowia nie wyklucza włączenia się do prac nad tym projektem. Jednym z argumentów posłów jest fakt, iż rodzi się zbyt mało dzieci – i winią za to właśnie antykoncepcję.

Tutaj przyjdzie mi się zgodzić z ostatnim argumentem. Wszak po to jest antykoncepcja, aby dziecko się nie urodziło. Ba! Nawet nie poczęło. Ale gdzie się podziało w takim razie, tak promowane przez te ugrupowania, „świadome macierzyństwo”?

Straż Anty-antykoncepcyjna

Ciekawi mnie przede wszystkim, jak posłowie zamierzają pilnować niestosowania antykoncepcji? W przypadku tabletek antykoncepcyjnych sprawa mogłaby się wydawać prosta. Wystarczyłoby zakazać sprzedaży w aptekach. Jednak co w przypadku prezerwatyw? A może powołana zostanie Straż Anty-antykoncepcyjna albo Centralne Biuro Anty-antykoncepcyjne z uprawnieniami przeglądania naszych śmieci i zaglądania nam do łóżek?

Posłowie proponują, aby na opakowaniach środków antykoncepcyjnych i prezerwatyw pojawiły się napisy podobne do tych, które występują na paczkach papierosów, mówiące o szkodliwości ich stosowania.

Po pierwsze, nikt nie udowodnił szkodliwości stosowania prezerwatyw i ich związku z niepłodnością kobiet. Po drugie, jakie teksty miałyby się pojawiać na opakowaniach prezerwatyw np.: STOSUJĄC PREZERWATYWY NIE BĘDZIESZ MIAŁ DZIECI! Byłaby to autoreklama, ale i wprowadzanie w błąd, ze względu na brak stuprocentowej skuteczności środków antykoncepcyjnych.

Sprzedam gumki – mało chodzone

Wprowadzanie zakazów najczęściej prowadzi do szybkiego rozwoju czarnego rynku zakazanych usług lub handlu zakazanymi przedmiotami. Szczególnie jeżeli chodzi o produkty i środki „codziennego” użytku. Już sobie wyobrażam ogłoszenia, w skrajnym przypadku wprowadzenia zakazu sprzedaży prezerwatyw: SPRZEDAM GUMKI – MAŁO CHODZONE.

Na poważnie

Zastanawiając się poważnie nad tą kwestią (szczerze przyznam, że nawet nie mam siły śmiać się z tak skrajnej głupoty), to nie zgadzam się na to, aby ktokolwiek wkraczał „z butami” w sferę moje prywatności, a tym bardziej intymności. Żeby ktokolwiek kazał mi mieć bądź nie mieć dziecka i wybierał za mnie moment, kiedy ma to nastąpić. Nie zgadzam się również na to, aby ktokolwiek, bez względu na pobudki, wyznanie czy przekonania, ingerował w kwestie bliskości pomiędzy mną i moją partnerką. Zdecydowany sprzeciw z mojej strony.

Ważne są też możliwe implikacje wprowadzenia takiego zakazu. Czy coraz częstsze przypadki dzieciobójstwa, skrajnej biedy dzieci oraz fakt, że dzieci rodzą dzieci nie powoduje pytania u pomysłodawców tego projektu nad przyczynami takiego stanu rzeczy?

Oczywiście można się spierać, czy rzeczywiście wprowadzenie ograniczenia stosowania antykoncepcji przyniosłoby skutek negatywny lub pozytywny. Jedno nie ulega wątpliwości, że brak sensownej edukacji seksualnej, w tym edukacji o zasadach i skutkach stosowania antykoncepcji i uświadamiania seksualnego najbardziej szkodzi. I żadne wprowadzanie ograniczeń lub zakazów nic tutaj nie pomoże. Nikt nie będzie pilnował ani sprawdzał czy ktoś odbywa stosunek ze świadomością konsekwencji tego co robi czy też nie.

Wprowadzenie „becikowego” raczej zaszkodziło. „Promocja” macierzyństwa, która było podobno podstawowym założeniem dla tego projektu, jest tak samo wirtualna jak korzyści dla rodzin z niej płynące. Oczywiście nie dla wszystkich. Z autopsji znam przypadki, gdzie na wsi (sądzę, źe również w mieście) patologiczne rodziny wielodzietne „robią” kolejne dzieci, żeby było na wódkę. Dziesięcioro dzieci, każde zaniedbane, a i tak następne w drodze. Jak się urodzi weźmiemy becikowe i oddamy dziecko. Czemu? Zasiłki rodzinne i becikowe. Opiera się to na znanej zasadzie (trochę dopasowanej): „czy się stoi czy się leży, tysiąc złotych się należy”.

Brak sensownej edukacji seksualnej i ograniczanie dostępu do antykoncepcji tylko spowoduje eskalację zachowań patologicznych. Mamy tego dobitny dowód w przypadku aborcji. Wprowadzając zakazy i nakazy, należy się najpierw zastanowić, jakie spowodują konsekwencje, a następnie określić akty wykonawcze i spowodować aby były one przestrzegane. Niestety, kolejny raz widzimy, że cele polityczne i ignorancja biorą górę nad celami społecznymi i edukacyjnymi. Opieranie się na zasłyszanych lub wymyślonych wręcz na własne potrzeby dowodach świadczy tylko o braku znajomości rzeczy a nie o rzeczywistej trosce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Janina Kloc
  • Janina Kloc
  • 08.09.2010 14:36

Piguł ka PO SOLIDARNOŚCI, czy o to WAM CHODZI, Panocku?
CLEOPATRA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gumki dozwolone od lat 18:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pohybel moherom i dewotą:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niedługo pan Antoni M. Dostanie do zabawy dwie kolejne agencje CBAAK i CBAM tj. Centralne Biuro Antyantykoncepcyjne i Centralne Biuro Anty-Masturbacyjne:-) zwłaszcza to ostatnie może mu się spodobać gdyż dzięki temu jego szpicle będą wypatrywać wszystkich gimnazjalistów i licealistów ile razy dziennie czepią kapucyna napominać ich, że skończą w piekiełku;-) Do zadań będzie policzenie wszystkich uczennic w ciąży i wypadku wykrycia tak owej oznaczyć taką uczennicę pięknie zdobioną szkarłatną literą "A" żeby każdy współczujący moher wspomógł (zlinczował) taką usznicę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od prezerwatywy do becikowego. Ciekawe kręgi zataczają komentarze.
To prawie tak, jak na pewnym zdjęciu, plakietka w markecie przy paczkach prezerwatyw: Podaruj dzieciom słońce...
Wydaje mi się, że chwilami brak pewnego rozeznania przy pisaniu tekstów. Może zamiast kolejnego kolorowego zjęcia "gumek" lepiej zafundować czytelnikowi interesującą wymianę myśli z domieszką subtelnej zaczepki, zwanej czasem pazurem ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam że pomysł becikowego nie jest taki zły. Problem w tym, że nie ma nad tym żadnej kontroli. Kobieta może urodzić dziecko i zaraz oddać je do adopcji albo zanieść do kościoła. A 1000 zł dostanie. A często i 2000. Podobnie jest - tak myślą - z każą pomocą. I dopóki tego nie poprawimy, proceder będzie kwitł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety nie zawsze więcej znaczy lepiej. Te rzeczy, które widziałem w tych małych wsiach i w patologicznych rodzinach nie napawają mnie aż takim optymizmem Mirku. Masz rację, że za dużo u nas rodzin kończy na 2+1. Ale niestety czasami to zwyczajna odpowiedzialność nie pozwala na więcej, skoro pensja też na więcej odpowiedzialności nie pozwala.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzasz się z nami w całej rozciągłości proporcjonalnej do rozciągliwości owych gumek?
Przy okazji - do Asen. Coś w tym jest, aby popierać zamożnych (i raczej mądrych) ludzi, którzy np. mając mądrego jedynaka mogliby mieć trójkę mądrych dzieci, które jako Polacy w tym kraju pociągną do przodu gospodarkę, kulturę itp. Np. Singapur wpuszcza na stałe do siebie ludzi co najmniej z wyksz. średnim. Sobie dobiera imigrantów.
No bo po co nam 12 biednych obdartych (i zwykle mniej niż średnia lotnych)? Nie, żebym był za szykanowaniem już narodzonych, bo i wśród nich mogą być geniusze a przynajmniej porządni obywatele, ale prawdopodobieństwo...
Zresztą - niech każdy z nas popatrzy na swoje rodziny. Gdyby miały więcej dzieci, to tylko dla Polski byłoby lepiej! Nieprawdaż?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Wami w całej rozciągłości i dziękuję za plusy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobaczycie, jeszcze będzie podatek od nocnych polucji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.