Facebook Google+ Twitter

"Sputnik" nad Ostrowcem Świętokrzyskim

Już w najbliższą sobotę, 19 lutego 2011 roku odbędą się w Ostrowcu Świętokrzyskim pierwsze projekcje IV Festiwalu filmów Rosyjskich "Sputnik", którego dyrektorem jest ostrowczanka, Małgorzata Szlagowska - Skulska.

Plakat filmu "Moskwo, kocham cię". / Fot. www.mck.ostrowiec.plSeanse filmów rosyjskich zainaugurują też działalność nowego kina Etiuda - Art, które, jak zapewnia jego kierownik, Waldemar Włodarczyk, prezentować będzie produkcje ambitne, artystyczne, przeznaczone dla bardziej wymagającego widza. Tego typu filmy przegrywają, niestety, z produkcjami komercyjnymi, nastawionymi głównie na zyski i tanią popularność. Projekcje Etiudy - Art odbywać się będą w sali Galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury. Na początek zaplanowano cztery interesujące filmy produkcji rosyjskiej zaczerpnięte z programu festiwalu "Sputnik nad Polską".

Pierwszy z nich nosi tytuł "Moskwo, kocham cię". To zestaw 18 etiud, z których każda wyreżyserowana jest przez innego twórcę. Każda pięciominutowa etiuda ma własną fabułę i pokazuje ułamek życia Moskwy, opowiada o spotkaniach, rozstaniach, utratach i odkryciach. Głównym bohaterem łączącym wszystkie etiudy jest oczywiście miasto - Moskwa. Reżyserzy, którzy brali udział w stworzeniu tego niezwykłego projektu, napełnili film osobistym podejściem, artystyczną swobodą i szerokim wachlarzem stylów. Każdy z nich na swój sposób opowiada swoją historię miłości ... do Moskwy.

Plakat do filmu "Ja". / Fot. www.mck.ostrowiec.plPo moskiewskim melodramacie wyświetlony zostanie obraz Igora Wołoszyna "Ja". Bohater filmu, młody chłopak z prowincji przygodę z narkotykami zaczął już w dzieciństwie. Jego znajomi to głównie narkomani, przestępcy, punkowcy. W wolnych chwilach pisze awangardowe sztuki teatralne. Aby uciec przed poborem do wojska, daje się zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. Pobyt tam to gorzka lekcja życia - przymusowe leczenie, utarczki z sanitariuszami, halucynacje. Życie w "domu wariatów" przeplata się z kołaczącymi się w jego głowie wspomnieniami z dzieciństwa, w którym centralne miejsce zajmuje guru o pseudonimie Rumun - zabójca i narkoman... Film "Ja" to portret straconego pokolenia lat 90., pogrążonego w narkotykach i zagubionego w kryminalnej rzeczywistości ówczesnej Rosji. W głównej roli występuje Artur Smoljaninow. Film otrzymał nagrodę za zdjęcia na ubiegłorocznym festiwalu filmowym w Soczi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kino rosyjskie też może być interesujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.