Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Środa popielcowa czyli spór o usprawiedliwienie

Pozycja materiału w rankingach:

78305 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 15pkt

Oceń:

Środa popielcowa czyli spór o usprawiedliwienie

  • Źródło: Gość dnia
  • 2010-02-17 19:11
  • Odsłon: 3854
  • Komentarzy: 3

Bramą do Wielkiego Postu jest nabożeństwo posypania głów popiołem - symbolika wiary czy jej warunek? Innymi słowy: czy pokuta ma sens, skoro Chrystus dokonał zbawienia i wprowadził nas już do królestwa niebieskiego?


Wynik nie jest przesądzony?


Ewangelie - nie w pełni uwzględnione przez Kalwina - kwieciście ilustrują sens i praktyczny wymiar trwania w Chrystusie. A przede wszystkim sugerują, że wynik Zbawienia nie jest przesądzony - musi go zaafirmować wola człowieka. Bo jeśli predestynacja (przeznaczenie) jest tak kontrastowa jak chciałby Kalwin to ludzka wolność byłaby jakąś fikcją. Bóg naigrywałby się z nas. Stosunek wolności do Opatrzności Bożej nie jest jasny. Być może jest to tajemnica na miarę Trójcy Przenajświętszej. Możemy czuć jej natężenie i wielkość, ale nie zdołamy jej przeniknąć i udźwignąć. W takich właśnie obszarach najłatwiej o spekulacje, fanatyzm i podziały. Fanatyzm jest odmianą tryumfalizmu poznawczego. Tym się różni od wiary, że nie uznaje tajemnic, nierozwiązanych zagadnień teologicznych i często nie dopuszcza współistnienia kilku naraz wartości.

Jezus nigdzie nie powiedział: potwierdzajcie swoją wiarę, czyli żyjcie godziwie poprzestając na raz otrzymanym. Wręcz odwrotnie - sugeruje, że łaskę można utracić, trzeba się w niej utwierdzać, przybliżać ją innym. Czy Bóg komukolwiek jej odmawia? Czy Jego pragnieniem nie jest zbliżyć się do wszystkich? Czy Jego miłość będąc uprzedzająca nie jest wszechogarniająca? (1Tym.2:4; Tyt.2:11; 2P.3:9).

"Czuwajcie", "nawracajcie się", "bądźcie doskonali", "pokonujcie szatana", "toczcie walkę we własnym ciele" i ze "zwierzchnościami". Napięcie w narracji Jezusa wskazuje bardziej na potrzebę zdobywania i obrony niż na jakiś constans. Nawet jeśli łaska jest darmowa, to Bóg chce, żeby człowiek zdobywał ją, walczył o nią i ją chronił - tylko tak może ją uszanować. Ten skarb jest niesiony w glinianym naczyniu.

Wszystko jest łaską, ale...


Katolicka święta, Teresa z Lisieaux, zilustrowała często przez siebie powtarzaną aklamację - "wszystko jest łaską": Człowiek jest jak dziecko wspinające się po schodach. Ojciec widzi jego wysiłek i się uśmiecha. W końcu - pokonany przez wytrwałość człowieka - wyciąga ręce i podnosi go. Ten obraz nasuwa wniosek, że wiara jest dynamicznym dialogiem, w którym dochodzi do spotkania Boga z człowiekiem - woli sygnowanej wysiłkiem duchowym i łaskawością (życzliwością) Boga. Rytuał spotkania, czy też relacji z Bogiem wydobywa pewną zasadniczą rację: jesteśmy od Niego zależni. Jakkolwiek wolni potrzebujemy granic, bo nigdy nie będziemy absolutni. Wolność i uczynki - pisze teolog francuski, Yves Congar - zawierają się w olbrzymim okręgu Bożej łaski nie mając najmniejszych szans na konkurencję z nią. Bóg niejako zawieszając proporcje dopuszcza kooperację ludzkiej wolności i łaski. Dlaczego? Bo jest Miłością. W ten sposób jest bliżej człowieka.

Marcin Stanowiec
kosciol.pl

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

doulos achreios 18.02.2010 00:14

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 56

Sam pomysł, że gesty w rodzaju posypania głowy popiołem miałyby być wyrazem wiary, co więcej - stanowić walutę odpowiednią do kupowania zasług w niebie, jest daleki od ducha chrystianizmu. Wymienione w artykule pielgrzymki, posty czy odpusty jako praktyki wyjednujące łaskę - istotnie, nie mogły wytrzymać próby ani czasu, ani zdrowego rozsądku, ani (co powinno być rozstrzygające dla chrześcijanina) konfrontacji z Pismem, w szczególności zaś nakreślonym w nim wzorcem w osobie Jezusa.
Warto zadać pytanie, jak mogło dojść do pojawienia się takich nauk i co wynika z faktu, że jednak się pojawiły i rozpowszechniły.

Niemniej w postawach poszczególnych teologów uderza skrajność.
Np.: "jeśli wybawienie jest przez łaskę, to uczynki w ogóle się nie liczą", albo: "wyznanie wiary w Jezusa wybawia raz na zawsze", czy też: "Bóg z góry przewidział, kto będzie zbawiony". Każde z powyższych stwierdzeń można błyskawicznie obalić Biblią, przedstawiającą wybawienie człowieka jako harmonijne współdziałanie Bożej dobrowolnej ofiary okupu za grzeszną ludzkość - oraz wiary poszczególnych jednostek ludzkich, potwierdzanej ich uczynkami.

Komentowany artykuł przedstawia wyważone podejście do przedstawianych poglądów na rolę łaski i uczynków w wybawieniu człowieka. Jednak passus nt. fanatyzmu i wiary zawiera pogląd nieuzasadniony.
Nie jest bowiem prawdą, że 'niedopuszczanie współistnienia kilku naraz wartości' czy 'nieuznawanie tajemnic' musi być od razu kwalifikowane jako fanatyzm.
A także pogląd, jakoby prawdziwa wiara musiała zawierać jakikolwiek element "niepojętości" czy tajemnicy; wszak biblijna jej definicja jest zgoła inna (Hbr 11:1).
Wyjąwszy powyższe, z docenianiem przyjąć należy ten artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Stanowiec 17.02.2010 01:10

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 56

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 16.02.2010 20:04

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 45

5*. Czekam na kolejne artykuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.