Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45967 miejsce

Środa popielcowa czyli spór o usprawiedliwienie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-02-17 19:11

Bramą do Wielkiego Postu jest nabożeństwo posypania głów popiołem - symbolika wiary czy jej warunek? Innymi słowy: czy pokuta ma sens, skoro Chrystus dokonał zbawienia i wprowadził nas już do królestwa niebieskiego?

Chrześcijanie od stuleci konsekwentnie zestawiają czterdziestodniowy pobyt Zbawiciela na pustyni z nauką św. Pawła o darmowości zbawienia - usprawiedliwieniu grzesznego człowieka z łaski Bożej.

Rozłam w myśleniu o łasce i ascezie


Przez kilkanaście wieków żywiono przekonanie, iż warunkiem dostąpienia Zbawienia jest radykalne nawrócenie, któremu towarzyszy asceza. Sakrament Chrztu zmazywał grzech pierworodny i przywracał przyjaźń z Bogiem. Był zobowiązaniem do prowadzenia stylu życia, jakiego nie powstydzonoby się w Dniu Ostatecznym. Naśladowanie Chrystusa obrosło dziesiątkami praktyk, takich jak pielgrzymki, post, jałmużna i odpusty - szczególny sposób na wyjednanie łaski Bożej. Absurd kupowania sobie miejsca w niebie za niegodziwą mamonę wstrząsnął augustiańskim mnichem Marcinem Lutrem. W 1517 roku przybił on polemikę z odpustami na drzwiach Kościoła w Wittenberdze. Miał to być przyczynek do dyskusji nad zepsuciem duchowieństwa. Tezy Lutra okazały się początkiem rozłamu teologicznego. Skoro Jezus Chrystus - rozumował duchowny - daruje nam swoją łaskę (dar to dar, Bóg nie żąda niczego w zamian) to asceza średniowieczna zniekształca sens Jego śmierci i zmartwychwstania. Owszem, żyjmy godziwie, symetrycznie do treści naszej wiary, ale nie róbmy niczego, co umniejszałoby zasadniczą jej treść, czyli naukę o wystarczalności łaski. Z Kościołów zniknęły figurki świętych i Maryi, konfesjonały i dziesiątki dewocjonaliów, które mogłyby w najmniejszym stopniu przysłonić Chrystusa dawcę łaski i centrum wiary. Styl życia protestantów wyblakł. W stosunkach między ludźmi zapanowała umiarkowana surowość.

Za Lutrem poszli inni. Najbardziej radykalny z reformatorów był Jan Kalwin. Głosił, że Łaska Boża jest zarezerwowana dla wybranych. Bóg z góry przewidział, kto będzie zbawiony. W tej sytuacji można wnioskować, że nie umarł za wszystkich. Życie byłoby stonowaną dekoracją dla z góry ułożonej fabuły uformowanej w umyśle demiurga.

Pismo Święte o ludzkim wysiłku


Czy warto w takim razie ograniczać się w Wielkim Poście, skoro nie dość, że łaska załatwia wszystko w naszym życiu (wystarczy wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa - podkreślali protestanci) to jeszcze i efekt zbawienia jest z góry znany?

Śledząc uważnie karty Pisma Świętego, które jest fundamentem wiary chrześcijańskiej natrafiamy na pozorną sprzeczność. Święty Paweł w liście do Rzymian (11.6) pisze: "Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską". Sam Zbawiciel zaś ostrzega: "Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje." (Mt 6,20-21; Mt 7:11). Mówi też: "Trwajcie we mnie a ja w Was trwać będę". Nie odwrotnie: gdy ja w Was trwać będę, wy będziecie trwali we mnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Sam pomysł, że gesty w rodzaju posypania głowy popiołem miałyby być wyrazem wiary, co więcej - stanowić walutę odpowiednią do kupowania zasług w niebie, jest daleki od ducha chrystianizmu. Wymienione w artykule pielgrzymki, posty czy odpusty jako praktyki wyjednujące łaskę - istotnie, nie mogły wytrzymać próby ani czasu, ani zdrowego rozsądku, ani (co powinno być rozstrzygające dla chrześcijanina) konfrontacji z Pismem, w szczególności zaś nakreślonym w nim wzorcem w osobie Jezusa.
Warto zadać pytanie, jak mogło dojść do pojawienia się takich nauk i co wynika z faktu, że jednak się pojawiły i rozpowszechniły.

Niemniej w postawach poszczególnych teologów uderza skrajność.
Np.: "jeśli wybawienie jest przez łaskę, to uczynki w ogóle się nie liczą", albo: "wyznanie wiary w Jezusa wybawia raz na zawsze", czy też: "Bóg z góry przewidział, kto będzie zbawiony". Każde z powyższych stwierdzeń można błyskawicznie obalić Biblią, przedstawiającą wybawienie człowieka jako harmonijne współdziałanie Bożej dobrowolnej ofiary okupu za grzeszną ludzkość - oraz wiary poszczególnych jednostek ludzkich, potwierdzanej ich uczynkami.

Komentowany artykuł przedstawia wyważone podejście do przedstawianych poglądów na rolę łaski i uczynków w wybawieniu człowieka. Jednak passus nt. fanatyzmu i wiary zawiera pogląd nieuzasadniony.
Nie jest bowiem prawdą, że 'niedopuszczanie współistnienia kilku naraz wartości' czy 'nieuznawanie tajemnic' musi być od razu kwalifikowane jako fanatyzm.
A także pogląd, jakoby prawdziwa wiara musiała zawierać jakikolwiek element "niepojętości" czy tajemnicy; wszak biblijna jej definicja jest zgoła inna (Hbr 11:1).
Wyjąwszy powyższe, z docenianiem przyjąć należy ten artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*. Czekam na kolejne artykuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.