Facebook Google+ Twitter

"Stachura czyli list do pozostałych"

W miniony weekend w Ośrodku Kultury Ochota w ramach comiesięcznych spotkań z twórcami i wykonawcami form literacko-muzycznych odbył się koncert poświęcony Edwardowi Stachurze.

„Stachura, czyli list do pozostałych” to muzyczna opowieść o życiu Edwarda Stachury, oparta na jego wierszach i piosenkach. Autorem scenariusza, muzyki i reżyserem widowiska jest Jerzy Satanowski. W niezwykle interesujący sposób został przedstawiony dramatyczny los i obraz tego poety otoczonego nimbem wiecznego buntownika.A na sali publiczność / Fot. Ewa Krzysiak

Poniżej postaram się opowiedzieć przebieg tego widowiska widziany moimi oczami.

Do Ośrodka Kultury Ochota mieszczącego się na ul. Grójeckiej łatwo trafić. Przyszłam i usiadłam sobie w małej widowiskowej sali. Zastanawiałam się jaki ten koncert będzie. Chciałam przypomnieć sobie już dawno nie słyszane utwory Edwarda Stachury, zobaczyć w jaki sposób zostaną zinterpretowane i czy będą podobnie wykonane jak te zapamiętane przeze mnie przed laty? Te słuchane z kaset i usłyszane w radio.
A przede wszystkim, czy to będzie ten sam Stachura, którego poznałam czytając jego utwory?

Na scenie oczekują instrumenty / Fot. Ewa Krzysiak Na scenie w półmroku oczekiwały instrumenty, z których za chwilę miały dobiec do moich uszu czarodziejskie dźwięki. Obok mnie rzędy pustych krzeseł zapełniały się osobami w różnym wieku i płci. Przyszły osoby starsze i nieco młodsze, młodzież a nawet i dzieci. Kiedy zgasły światła na scenie pojawili się wykonawcy: Aleksander Trąbczyński, Jan Janga Tomaszewski, Mirosław Czyżykiewicz
i Aleksander Perkman.

Wystarczyło kilka chwil i za ich sprawą przeniosłam się w zupełnie inne miejsce. Nie byłam już w salce teatralnej. Siedziałam w jakimś małym pomieszczeniu oświetlonym niewielką lampką. Zaprosił mnie tu spotkany po drodze nieznajomy. Powiedział, że chce tylko porozmawiać. Z początku wzbudził moją nieufność. Wyglądał tak obco w tej otaczającej mnie ciemności. Wręcz się z nią zlewał. Ot, jeden z wielu ludzi. Tych, których widzi się często na ulicy i mija bez słowa w pośpiechu. Ale było coś w jego oczach, co kazało mu zaufać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziękuję:)

Miło wiedzieć, że jest więcej osób lubiących twórczość Stachury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawie)
A i Stachura jest z moich ulubionych poetów;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tak ..żałujcie, że nie byliście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry materiał, szkoda że mnie tam nie było. Zasłużony plus

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.02.2009 17:06

Bardzo ciekawy tekst
Po przeczytaniu jeszcze bardziej żałuję, że nie mogłem być obecny .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.