Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36719 miejsce

Stacja kosmiczna w Beskidzie Żywieckim

  • Anna K.
  • Data dodania: 2009-01-14 13:28

Zbłąkanego turystę, wędrującego przez Sopotnię Wielką w godzinach nocnych, może spotkać zaskoczenie, gdy o północy na terenie wsi zapadanie ciemność. I nie będzie to wynikiem awarii zasilania lub wzmożonych oszczędności...

Przed wejściem do siedziby Klubu / Fot. Anna L. KaliszewskaSopotnia Wielka to wieś malowniczo położona w Beskidzie Żywieckim, u stóp grupy Pilska. Ulokowana w dolinie potoku o tej samej nazwie, słynie przede wszystkim z wodospadu, największego w Beskidach. Zobaczenie kilku kaskad spienionej wody jest celem wielu turystów, wędrujących tędy na Halę Miziową, Rysiankę bądź Halę Lipowską. A wyłączane w nocy latarnie? To za sprawą Beskidzkiego Klubu Astronomicznego i Stowarzyszenia „Polaris”, mającego właśnie tutaj swoją siedzibę.

Wędrując w głąb wsi łatwo można przeoczyć siedzibę Klubu. Uwagę zwraca jedynie umieszczona na domu z szarej kostki tabliczka oraz zielony Tarpan, podpisany jako „mobilne obserwatorium”. Wewnątrz budynku wiszą informacje na temat działalności, zdjęcia z imprez i zjazdów oraz ilustracje przedstawiające gwiazdy i planety. Największa atrakcja znajduje się jednak w piwnicy. Ściągamy buty i już możemy wchodzić do modelu laboratorium kosmicznego.

Jedno z pomieszczeń zostało zaadaptowane tak, aby jak najdokładniej odzwierciedlać wnętrze modułu Destiny - laboratorium, które od 2001 roku krąży na orbicie okołoziemskiej. Są tu białe ściany z tworzywa, okablowanie, notebooki na ścianach, a nawet wiszący w powietrzu ołówek, przypominający, że w przestrzeni kosmicznej nie występuje przyciąganie ziemskie. Wszystko wykonane zostało przez miejscową młodzież. Obecnie w stacji Destiny można usiąść wygodnie na pufach i materacach, aby wysłuchać prelekcji o gwiazdach i planetach. Za pomocą komputerowej symulacji można zobaczyć niebo nad Sopotnią Wielką o różnych porach nocy, odnaleźć znane gwiazdozbiory, a nawet odbyć wirtualną podróż na planety Układu Słonecznego. Na koniec każdy może spróbować swoich sił w liczeniu przelatujących meteorów.

Kolejną atrakcją jest stacja meteorologiczna, znajdująca się w ogrodzie za budynkiem. W położonej dwa metry nad ziemią klatce meteorologicznej znajduje się termometr oraz panel zbierający dane od pozostałych urządzeń pomiarowych. Są to między innymi aparaty mierzące natężenie światła, liczące ilość opadów, wiatromierze. Tutaj uczniowie w praktyce poznają sposoby dokonywania pomiarów i prognozowania.

Beskidzki Klub Astronomiczny „Polaris” funkcjonuje od 1994 roku. Jego rolą jest aktywizacja młodzieży i zainteresowanie ich tematem astronomii i meteorologii. Niewątpliwie największą popularność Klubowi przyniosła budowa modułu Destiny. Po przystosowaniu tego pomieszczenia, grupa uczniów odbyła w nim 24-godzinny eksperyment. Polegał on na tym, że przez cały ten czas byli zamknięci w stacji, aby wczuć się w rolę prawdziwych astronautów. W listopadzie 2008 roku siedzibę Klubu odwiedził znany astronauta polskiego pochodzenia – George Zamka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+ właśnie dla takich artykułów warto odwiedzać w24. Inaczej pewnie nigdy bym się o tym nie dowiedziała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Za skazanie celu podróży i interesujący materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomnialam dodac plusa ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)
I po raz kolejny potwierdza się że fakt, że Żywiecczyzna lubi astronomię: z Żywca pochodzi jedna z najpopularniejszych w Polsce firm produkujących lunety. W Żywcieckim LO (im. Mikolaja Kopernika :)) znajdziemy obserwatorium astronomiczne. A takich kółek jest więcej, np. Antares z Żywca

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.