Facebook Google+ Twitter

Stadion Legii będzie nosił nazwę "Pepsi Arena"?

Formalnie stadion Legii nie ma żadnej nazwy. Kibice nazywają go "stadionem Wojska Polskiego", dodając przy tym "im. marszałka Józefa Piłsudskiego". W wyniku negocjacji klubu z firmą PepsiCO stadion ma nosić nazwę "Pepsi Arena".

 / Fot. Sliwers/domena publ.

Jakim prawem?


Wiesław Wilczyński, dyrektor miejskiego biura sportu w rozmowie z "Gazetą" twierdzi, że prawo do decydowania o nazwie stadionu posiada warszawski samorząd. "Obiekt stoi na miejskim gruncie, jest własnością miasta. Powstaje za pieniądze z miejskiego budżetu"- mówi.

Tymczasem klub twierdzi, że prawo do zmiany nazwy oraz do 6 mln zł, jakie PepsiCo ma, co roku wpłacać z tytułu zmiany nazwy, należy do Legii.

Niejasności te wiążą się z umową dzierżawy, jaką jesienią 2007 r., podpisał z koncernem ITI, właścicielem Legii, Kazimierz Marcinkiewicz, ówczesny PiS-owski komisarz miasta. Umowa ta zawierała zapis, jakoby "dzierżawca miał prawo pobierać pożytki z dzierżawionej nieruchomości w zakresie, jaki jest przyjęty dla prowadzonej przez dzierżawcę działalności (w tym pożytki z reklam, biletów, sponsoringu itp.)".

Będzie kompromis?


Jak podaje "Gazeta" ratusz chce się spotkać z władzami Legii w celu wyjaśnienia sprawy. "Naszym zdaniem zapis z umowy dzierżawy nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że to klub ma prawo do sprzedaży nazwy. Stadion oczywiście jest miejski"- mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Wiesław Wilczyński dodaje, że rozumie, że klub musi mieć pieniądze, aby mógł się rozwijać i skutecznie rywalizować sportowo na arenie międzynarodowej, ale Legia z wyprzedzeniem powinna zawiadomić miasto o planowanych zmianach.

Wśród kibiców zawrzało


Na stronie Legii i społecznościowych portalach internetowych, pojawiają się liczne komentarze.
Nowa nazwa stadionu ma tyle samo entuzjastów, co oponentów. Niektórzy mają nawet własne propozycje nazwy, np. od znanego producenta żarówek - " Osram Arena". "Hop Cola Arena", "Coca Arena", " Królewskie Arena" - to tylko kilka z licznych pomysłów.

Kibice obawiają się również kolorystyki stadionu. Zielone barwy mogą kontrastować z niebieskim logo napoju. Cynicy sugerują, aby umieścić puszkę pepsi w herbie klubu.

Ponadto, cena jaką korporacja ma płacić za prawa do nazwy stadionu też budzi kontrowersje. Kibice twierdzą, że jest ona za niska. W porównaniu z gdańskim stadionem, który sprzedał prawa do nazwy, państwowej firmie PGE, za 7 mln rocznie, obiekcje te wydają się zasadne.

Ile i komu Pepsi zapłaci za swą "Arenę"

Zwolennicy zmiany, twierdzą, że priorytetem jest, aby klub się rozwijał i pozyskiwał nowych graczy. Żeby tego dokonać potrzebuje pieniędzy a nazwa stadionu nie jest aż tak istotna.
Fani zgodnie obawiają się, że pieniądze od firmy PepsiCo trafią do miasta a nie do klubu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

as
  • as
  • 20.04.2011 00:01

a moze by tak nazwac -KACZOWY DOLEK !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto warszawiakom zwróci prawie 600 mln PLN wyrzuconych na 'Pepsi Arena' przez panią H.Gronkiewicz-Waltz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.