Facebook Google+ Twitter

Stadion oszalał

W koło słychać „koko, koko”, każdy czuje się teraz „spoko”, dach na Stadionie Narodowym się wali, Ukrainie grożą protestami, wybory Smudy nie wszystkim odpowiadają, Polska oszalała – mówiąc kolokwialnie.

Już ósmego czerwca w Warszawie usłyszymy gwizdek na „narodowym”, gwizdek, który rozpocznie drogę do nieba którejś drużynie. Nie zanosi się by była to reprezentacja Polski, choć o doskonałym planie Franciszka Smudy mówi nawet Robert Lewandowski. Kibice nie podzielają jego optymizmu - większość widzi Euro w czarnych kolorach. Zwłaszcza kobiety, nie da się ukryć.

Lęk o zdradę ukochanego mężczyzny stał się już problemem na skalę krajową. W Internecie można znaleźć porady „Jak nie zwariować podczas Euro?”. I wydaje mi się, że ktoś tutaj przesadza, a ktoś inny robi z kobiety diabła, który najchętniej zjadłby piłkę do nogi, popił colą, a z murawę przerobił na salon kosmetyczny.

Krzywdzący stereotyp wypływa na brzeg, a większość kobiet, mimo wszystko, zasiądzie przed telewizorem i będzie podziwiać cudowne reprezentacje. Chyba nikt nie zaprzeczy – pod względem estetycznym mistrzostwa są doskonale przygotowane, wystarczy spojrzeć na reprezentację Hiszpanii. Euro zakończy się 1 lipca, finał będzie miał miejsce w Kijowie.

A gdy już wszystkie serca ochłoną, umysły powrócą do normalnego rytmu, organizm oczyści się z piwa na pierwszy plan wysunie się Londyn. Pochłonie niesamowicie dużo czasu i wcale nie mówię tutaj o locie samolotem
albo przeprawie kanałem La Manche. Oferta jest mniej wymagająca, ale równie fascynująca.

W zasadzie, nie trzeba nawet wychodzić z domu, bowiem atrakcje zapewnia TVP, zakwaterowanie rodzice, z wyżywieniem też nie powinno być problemu (w razie czego, w przerwie, można odwiedzić babcię).

Igrzyska XXX Olimpiady rozpoczynają się 27 lipca, a kończą 12 sierpnia. Scenariusz piękniejszy niż cztery lata temu (Igrzyska odbywały się w Pekinie), bowiem nie trzeba wstawać wcześnie rano, by śledzić poczynania ulubieńców. Jako, że to impreza multidyscyplinarna każdy znajdzie coś dla siebie – nawet kobieta.

Mam nadzieję, że perspektywa sportowego czerwca, poniekąd lipca i sierpnia też, żadnej kobiety nie przeraża, a wręcz przeciwnie! Jeśli moje obawy, jednak by się sprawdziły, proponuję dać sobie samej czas, ponoć do wszystkiego idzie się przyzwyczaić!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

właśnie dlatego, zastanawiam się, dlaczego wciąż funkcjonuje ten krzywdzący stereotyp - kobiety anty kibica :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

z autopsji wiem że kobiety kibicują czasem lepiej od mężczyzn. Brak wiedzy nadrabiają zaangażowaniem:)

Kiedyś oglądaliśmy z przyjaciółmi mecz reprezentacji w pubie, obok nas siedziały 4 panie w wieku tak około 40 lat. Popijały jakieś winko i oglądały mecz. Kiedy nagle na boisku doszło do jakiejś przepychanki między zawodnikami jedna z pań wstała i krzyknęła: "jeb... mu! Nie będzie kopal Polaka!" Cały lokal bił pani brawo.
Dodam jeszcze że dowiedzieliśmy się później od barmana że ta pani to jakaś szycha w miejskim urzędzie.

Kobiety do boju:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.