Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6500 miejsce

"Stalagi" - pornograficzne książeczki o obozach koncentracyjnych

"Stalagi" to nie tylko obozy jenieckie, ale również bardzo kontrowersyjne książki pornograficzne o tematyce Holokaustu wydawane w Izraelu w latach 60. XX wieku.

 / Fot. PlakatNie poruszę tutaj tematu obozów koncentracyjnych, popularnie nazywanych Stalagami, lecz poświęcę kilka słów cyklowi książek o tematyce pornograficznej, który powstał w Izraelu w latach 60. XX wieku. Cykl ten, tworzony przez wielu pisarzy, nazywany był potocznie "Stalagami". Stalagi opierały się na jednym schemacie wykorzystywania jeńców wojennych przez brutalnych nazistów.

Książki, których tematyką był Holokaust i pornografia pokazują najczęściej jeńców amerykańskich lub brytyjskich torturowanych, gwałconych i poniżanych przez niemieckie strażniczki z SS. Pod koniec każdej z tych książek torturowani więźniowie biorą odwet na strażniczkach i mszczą swoje krzywdy, mimo że nadal odczuwają do nich pociąg seksualny.

Oficjalnie książki te były zapisem wspomnień więźniów obozów koncentracyjnych, jednak tak naprawdę pisane były przez izraelskich pisarzy ukrywających się pod brzmiącymi z angielska pseudonimami. Książki sprzedawane na dworcu autobusowym w Tel Awiwie w niedługim czasie stały się kultowym dziełem czytanym przez wszystkich.

Cichym popularyzatorem Stalagów stał się w 1961 roku Adolf Eichmann, zbrodniarz niemiecki, główny koordynator i wykonawca "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Właśnie w tym roku rozpoczął się proces Eichmanna przed izraelskim sądem. Trzeba zaznaczyć, że kwestia Stalagów oraz samego Holokaustu była w Izraelu tematem tabu. Właśnie ten proces przerwał zmowę milczenia nad wydarzeniami drugiej wojny światowej. Przed sądem stawali byli więźniowie obozów koncentracyjnych, w tym z Oświęcimia.

Literatura izraelska, pisana w języku hebrajskim, na temat zbrodni nazistowskich opierała się na niewielu tytułach napisanych w latach 50. Pierwszym autorem, który przełamał tabu i napisał w języku hebrajskim o pogromie żydów w czasie II wojny światowej był Kacetnik (Ka-Tzetnik 135633 – numer wytatuowany na przedramieniu w obozie koncentracyjnym), którego prawdziwe nazwisko zostało dopiero ujawnione właśnie podczas procesu Eichmanna w 1961 roku. Yehiel Feiner-Dinur (Yehiel De-Nur wg Wikipedii) bo właśnie o nim mowa, brał udział w procesie jako świadek zbrodni hitlerowskich i przemocy, którą wykorzystywali w latach swojej krwawej dyktatury nazistowscy ludobójcy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Trzeba by to dorzucać do książeczek edukacyjnych proponowanych przez lewackie stowarzyszenia pt. "Mam dwóch ojców i jestem szczęśliwy", "Edukacja homoseksualna w szkołach podstawowych" itepe. Jak robić dzieciakom papkę z mózgu to na całego! Na pohybel wszystkiemu! Iiiiiiihaaa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za bardzo dobry artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.