Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46547 miejsce

Stan wojenny. Ratunek przed wojną domową?

"Obywatelki i obywatele, wielki jest ciężar odpowiedzialności jaka spada na mnie w tym dramatycznym momencie polskiej historii. Ogłaszam, że RP wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju" - W. Jaruzelski, 13.12.1981 r.

 / Fot. PAP13 grudnia 1981 roku w telewizyjno-radiowym wystąpieniu W. Jaruzelski ogłosił społeczeństwu wprowadzenie stanu wojennego i przejęcia władzy przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego.

Rok 1981

Nowy roku zaczął się strajkami i demonstracjami. Strajkowali studenci około 30 uczelni, chcąc w ten sposób wymusić na władzy rejestrację NZS. Rolnicy domagali się zalegalizowania rolniczej "Solidarności", co osiągnęli dopiero w maju . Ze stanowiska premiera rezygnuje J. Pińkowski, jego miejsce zajmuje W. Jaruzelski, zachowując przy tym tekę ministra obrony narodowej.

W połowie lutego, na posiedzeniu Sejmu, Jaruzelski przedstawił rządowy program i zwrócił się z prośbą do związkowców o darowanie mu "90 spokojnych dni". Jednak konflikty "Solidarności" z władzami nasilały się coraz bardziej, gdyż polityka szykan i zastraszania przybrała na sile. Na uspokojenie nastrojów nie wpłynęło nawet spotkanie L.Wałęsy z Jaruzelskim. Pogłębia się chaos w gospodarce i we wszystkich dziedzinach życia społecznego. W sklepach był tylko ocet a społeczeństwo oskarżało rząd o umyślne ukrywanie żywności i utrudnianie codziennego życia.

Zbliża się czas konfrontacji?

Taktyka władz PZPR uzależniona była w dużej mierze od moskiewskiego sojusznika. Co jakiś czas odbywały się w bardzo ścisłym gronie spotkania władz polskich i ZSRR. "socjalistyczna Polska może liczyć na pomoc bratnich państw - członków Układu Warszawskiego". Takie komunikaty słane z Moskwy mogły budzić przypuszczenia o zbrojnej interwencji i budziły uzasadniony niepokój Polaków. Tym bardziej, że już w marcu na terytorium Polski odbyły się manewry wojsk Układu Warszawskiego. Ta sytuacja jednak nie zmieniła nieugiętej postawy związkowców i całego społeczeństwa.

Atmosferę wzajemnej nieufności znacznie pogarsza "sprawa bydgoska". Zaproszonych na obrady Wojewódzkiej Rady Narodowej, członków rolniczej "Solidarności" nie dopuszczono do głosu a wcześniej sprowadzona milicja ciężko pobiła kilku z nich, w tym przewodniczącego J. Rulewskiego. Był to przełomowy moment dla "Solidarności".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Proszę to zdanie naprawić niech nie idzie do historii "W 1981 roku PZPR była nadal liczącą się siłą polityczną , tworzyło ją wówczas ok. 9 milionów członków." Lotnicza zasada najpierw popraw błąd a dopiero rób następne czynności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie ma pan całkowitą rację. W omawianym przeze mnie okresie PZPR liczyła ok.2, 8 mln członków, 9 mln. to członkowie "Solidarności", zresztą na całe szczęście, ok. 3mln to i tak zbyt dużo .Dziękuję za sprostowanie. Ja słyszałam komunikat radiowy o godz 6 rano, nie wszyscy tego dnia usiedliśmy przed odbiornikami o tej samej godzinie. Dziękuję za uwagi i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W PZPR w najlepszym dla nich okresie było 2 miliony członków. A nie 9 jak podaje autorka. Conajmniej trzykrotnie przesadzone.
Skąd informacja że program TV z Jaruzelskim nadano o 6.00. Ja pierwszy słyszałem około 8.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest tez druga strona medalu. Nie mówię bynajmniej o argumentach Jaruzelskiego, ale o postawie Zachodu.
O ile w grudniu 1980, przed spodziewaną i realnie grożącą interwencją radziecką zorganizowali kampanię informacyjną, o tyle w 1981 roku uprzedzeni wcześniej przez Kuklińskiego - milczeli.
13 grudnia Reagan był w Camp David, sekretarz stanu Haig i sekretarz obrony Weinberger w Brukseli.
Jak niektórzy wnioskują, Jaruzelski milczenie Zachodu uznał za zielone światło. Podobno upewniła generała w tym wizyta wicepremiera Madeja w USA 7-9 grudnia.
14 grudnia obradowało ONZ. Nie o Polsce. Ta wydawała się być tylko instrumentem rozgrywki Zachodu z ZSRR. W grudniu 1981 stan wojenny wydawał się być "na rękę" także Zachodowi. W tym momencie mogli dalej krytykować komunizm bez jednoczesnego, większego zaangażowania. Później oczywiście sytuacja zaczęła się zmieniać, ale to tylko wskazuje jak instrumentalna jest polityka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* . Po tylu latach wciaż poznajemy nowe szczegóły.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.12.2009 14:11

I znowu świetny, OBIEKTYWNY tekst dobrze poinformowanego FACHOWCA - historyka! Gratuluję! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.