Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36380 miejsce

Stan wojenny w Gruzji. Rosjanie planują kolejne ataki?

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-08-08 22:03

Rosjanie planują kolejne ataki na Gruzję - dowiedział się IAR z naszych kręgów dyplomatycznych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Rosjanie rozważają zbombardowanie stolicy Gruzji Tbilisi. Pojawiają się też podejrzenia, że mogą zakłócać działanie łączności telefonicznej i blokować gruzińskie strony internetowe. Mają też uderzyć na drogi i rurociągi.

Parlament Gruzji wprowadził właśnie stan wojenny na terenie całego kraju - podaje portal Onet.pl. Gruzińscy posłowie poparli wniosek prezydenta Michela Saakaszwilego, który stwierdził, że w związku z sytuacją w Osetii Południowej, Gruzja pozostaje w stanie wojny.
W odpowiedzi na niebezpieczną sytuację, polski MSZ zarządził dobrowolną ewakuację obywateli polskich do Armenii i Turcji.

Rano w stolicy Południowej Osetii doszło do kolejnej wymiany ognia. W mieście nie ma prądu i gazu. Od wczoraj w walkach z gruzińskim wojskiem zginęło 15 żołnierzy rosyjskich, a 70 zostało rannych. Prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili poinformował że w walkach zginęło 30 Gruzinów.

Gruzińskie wojsko ostrzeliwuje stolicę Osetii Południowej, Cchinwali / Fot. PAP/EPA/STRINGERKorespondenci donoszą o wybuchach pocisków z haubic i dział czołgowych. Nie działają też wodociągi. Ludność, której nie udało się opuścić stolicy, kryje się w schronach i piwnicach. Zaczyna brakować wody pitnej. Podczas wczorajszych bombardowań został zniszczony jedyny miejski szpital. Szefowa Komitetu Prasy i informacji Osetii Południowej, Irina Gagujewa, powiedziała, że ranni są pozbawieni pomocy medycznej, a ich ewakuacja jest niemożliwa z powodu gwałtownego ostrzału.

Przywódcy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii uważają, że działania Rosji na terenie Osetii Południowej i Gruzji to przekroczenie "czerwonej linii w utrzymywaniu pokoju i stablilizacji w objętym konfliktem rejonie". Prezydenci we wspólnym oświadczeniu podkreślili, iż użyją wszelkich dostępnych środków, aby "upewnić się, że agresja przeciwko małemu państwu w Europie nie zostanie pominięta milczeniem lub nic nie znaczącymi oświadczeniami". Przywódcy Polski i państw bałtyckich wezwali Unię Europejską i NATO do przejęcia inicjatywy i sprzeciwu wobec - jak się wyrazili - szerzenia imperialistycznej i rewizjonistycznej polityki na wschodzie Europy.

Prezydenci podkreślili, że nieprzyznanie Gruzji NATO-wskiego planu na rzecz członkowstwa zostało zinterpretowane jako zielone światło dla agresji w tym regionie. Sygnatariusze oświadczenia zamierzają również nakłonić swoje rządy do zajęcia określonego stanowiska podczas planowanego na przyszły tydzień spotkania szefów rządów państw Unii Europejskiej. Zdaniem prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii rządy te powinny się zastanowić się nad zasadnością partnerstwa strategicznego oraz prowadzenia dialogu z Rosją. Należy także zastanowić się nad celowością negocjacji w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy. Prezydenci uważają również, że "bezcelowe jest kontynuowanie programu ułatwień wizowych z państwem, które nie spełnia nawet minimalnych standardów ustanowionych przez Unię Europejską".
Prezydent Lech Kaczyński podkreślił podczas konferencji prasowej, że "oświadczenie jest ostre, ale sytuacja tego wymaga". Jak zapewnił, jest ono otwarte i mogą się do niego dołączać inne państwa.

Prezydent RP o sytuacji:




CZYTAJ TEŻ USA wzywają Rosję do zaprzestania ataków na Gruzję
Rosja zaatakowała Gruzję?
Oglądaj film nakręcony przez mieszkańca Gruzji

Zastępca dowódcy wojsk lądowych Federacji Rosyjskiej zapowiedział że jeszcze dziś w rejon Cchinwali zostaną wysłane oddziały Specnazu. Według słów pułkownika Igora Konaszenkowa oddziały te "mają pomóc jednostkom 58 Armii, które Moskwa skierowała tam na pomoc rosyjskim siłom pokojowym, stacjonującym na terenie Południowej Osetii".

Według osetyjskiego prezydenta, w konflikcie zginęło dotąd ponad 1400 osób. Eduard Kokoity poinformował, że szacunki dotyczące liczby ofiar oparte są na doniesieniach rodzin i bliskich. Według strony rosyjskiej, jej wojska z 58. armii zniszczyły gruzińskie pozycje ogniowe ostrzeliwujące stolicę Osetii Południowej.

Wczoraj Tbilisi zwróciło się do Stanów Zjednoczonych o zorganizowanie samolotu, który przewiezie tysiąc gruzińskich żołnierzy z Iraku do ojczyzny. W ramach gruzińskiej misji na Bliskim Wschodzie służy 2 tys. żołnierzy. Cała armia Gruzji liczy około 30 tysięcy żołnierzy. Posiada 250 czołgów, w większości pochodzących z czasów radzieckich w tym przestarzałych T-55. W reakcji na wybuch walk w Osetii Południowej Stany Zjednoczone, Unia Europejska i OBWE zapowiedziały wysłanie na Kaukaz misji pokojowej.

Prezydent Rosji powiedział, że sprawcy katastrofy humanitarnej w Osetii Południowej powinni ponieść za nią odpowiedzialność. Dmitrij Miedwiediew polecił odpowiednim rosyjskim służbom podjęcie niezbędnych działań w celu - jak to określił - "udzielenia pomocy Osetii Południowej i rosyjskim siłom pokojowym". Rosyjskie Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych rozpoczęło tworzenie w Osetii Północnej obozu przejściowego dla uchodźców. Rosja dotychczas przyjęła 30 tys. uciekinierów. Rosja zaczęła przerzucać wojska desantowe w strefę konfliktu. Władze tłumaczą, że mają one wesprzeć rosyjskie siły pokojowe i pomóc w ewakuacji rannych.
Gruzińskie władze poinformowały, że rosyjskie samoloty zbombardowały gruzińskie miasto Gori. Według Tbilisi dotychczas zestrzelono 6 rosyjskich maszyn. Moskwa tego nie potwierdza.

Gruzińskie czołgi na drodze w okolicy Cchinwali / Fot. PAP/EPA ZURAB KURTSIKIDZEWedług Karoliny Kalagi, jednej z 13 polskich wolontariuszy przebywających na południu Gruzji rosyjskie bombardowania w porcie Poti nie spowodowały większych zniszczeń. Wolontariuszka, która przebywa obecnie w mieście Ozurgeti około 30 kmw od Poti, powiedziała Polskiemu Radiu, że na południu kraju jest stosunkowo spokojnie. - Czekamy na ogłoszenie stanu wojennego i będziemy się ewakuować do Turcji - mówi Kalaga. Jak dodała, zdaniem Gruzinów zarówno atak na Poti, jak i Senaki są zwykłym rosyjskim "straszakiem".
Aktualnie w Gruzji przebywa 13 polskich wolontariuszy: pięcioro w Ozurgeti, sześcioro w Batumi, jedna osoba dziś przyjechała z Zugdidi do ambasady do Tbilisi. Wedug jej informacji, ani wolontariuszom, ani polskim turystom przebywającym w Gruzji nie grozi niebezpieczeństwo.

***
Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych uważa, że wydarzenia w Osetii Południowej, to następstwa otwarcie wypowiadanych przez Gruzję aspiracji prozachodnich. Poseł PiS, który był gościem Sygnałów Dnia" w Programie I Polskiego Radia podkreślił, że mamy do czynienia z bezpardonowymi atakami Rosji na Gruzję, a informacje, jakie pojawiają się w mediach to efekt propagandowej działalności Moskwy.
Zwrócił uwagę, że Rosja doskonale rozgrywa tą sprawę propagandowo i nie można temu ulegać. Kowal podkreślił, że w Osetii Południowej bombardowane są cele cywilne, port Poti - co w przyszłości ma uniemożliwić dostawy np. żywności, mamy też do czynienia ze wzmacnianiem rosyjskich sił piechoty w regionie. - Nie mamy do czynienia z odsieczą, ale z regularnym atakiem Rosji na Gruzję - powiedział poseł. Przypomniał, że Osetia nie jest oddzielnym państwem - została "wymyślona" przez Stalina w 1921 roku właśnie po to, by Rosja mogła mieć na stałe "haczyk na Gruzję". Potem - po rozpadzie ZSRR- Moskwa doprowadziła do utworzenia w Osetii Południowej rząd domagający odłączenia się od Gruzji. Kowal powiedział, że Rosja za wszelką cenę będzie się starała nie dopuścić do wejścia Gruzji do NATO.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (44):

Sortuj komentarze:

a wiecie dlaczego Niemcy nie skrytykowali ostro rosję?? to powiem że mają nadzieję na rurociąg północny tu ich boli a nie będzie jak by niewiadomo co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i Gruzja poszła po rozum do głowy, spuszcza z tonu. Trudno przypuszczać , że Gruzini zaatakowali Osetię bez uzgodnienia tego ruchu ze Stanami Zjednoczonymi. Nie odważyli by się na to. Jeśli jednak wkroczyli do Osetii to oznacza , iż decyzję o rozpoczęciu konfliktu podjęli Amerykanie. Ciekawe jak amerykańscy doradcy doradzali prezydentowi Saakaszwilemu przed ropoczęciem tego konfliktu, w trakcie i obecnie? Bo chyba nie można mieć wątpliwości, że stu kilkudziesięciu amerykańskich doradców znajdujących się na stałe w Gruzji zajmuje się grą w golfa?
Nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem polityki rosyjskiej, ale nie może ona pozwolić sobie na tolerowanie baz amerykańskich w Kirgistanie i Uzbekistanie. Bardzo interesujące, że w ogóle nie słyszymy, co o tym wszystkim sądzi Turcja. I co robi?
Zapewne niebawem dowiemy się, jak ta sprawa była rozgrywana na Kremlu, pomiędzy lobby generałów a Putinem i Miedwiediewem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Countd, nie zauważyłeś , że to były Twoje sugestie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś pisał tu o "zerojedynkowym" patrzeniu na świat. Przykład takie myślenia mamy powyżej.

Mam rozumieć, że przed Polską stoją dwie drogi rozwoju: kłanianie się Rosji albo USA?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj, dziennikarka Portalu Spraw Zagranicznych, Elżbieta Kustra powiedziała , że nie ma 100% pewności , że to Gruzini rozpoczęli atak.Dziennikarka ta przebywa na terenie Gruzji.
CountD, nie widzisz różnicy między Kosowem a Osetią? " cierpliwie czekam, aż nasi politycy ogłoszą, że jesteśmy stanem USA"- zapewne wolałbyś żebyśmy byli częścią Rosji? A jeżeli chodzi o tarcze to przeanalizuj ten problem dokładnie, bez żadnych podtekstów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ojej! Wystarczy przebąknąć o tarczy, a zaraz się usłyszy: Rosja! :)
Nie jestem na tyle "siebiepewny", żeby z całą pewnością stwierdzić, że mój ogląd jest "zerojedynkowy". Dlaczego Kosowo( Albania bis) i Osetia to kompletnie różne przypadki? Czyją strefą wpływów jest Serbia i komu zależało na oderwaniu Kosowa? Czyją strefą wpływów jest Gruzja i komu zależało na oficjalnym odebraniu jej Abchazji i Osetii Płd.(nieoficjalne tych ziem nie kontrolowała od dawna)? Może to wygląda banalnie i "zerojedynkowo", ale jest wiele przerażającej konsekwencji w tej potyczce dwóch imperializmów - słabego, ale wciąż groźnego ze słabnącym, ale wciąż silnym i butnym.

Wracając do dygresji o tarczy - cierpliwie czekam, aż nasi politycy ogłoszą, że jesteśmy stanem USA, bo już od dawna prowadzimy politykę zagraniczną pod dyktando smutnych panów z Waszyngtonu. Ba, są bardziej papiescy do papieża :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad, czym grozi nam w tym wypadku wspólne stanowisko ( nawet chyba nieoficjalne, bo to wypowiedź wiceministra ) Niemiec i Rosji? To, że ich minister tak stwierdził w tym wypadku oznacza, że gdyby Rosja zaatakowała Polskę też ich poprze? Rozumiem różne historyczne uprzedzenia, ale nie szukajmy wszędzie rosyjsko-niemieckiego spisku, który może obrócić się przeciwko Polsce.

Niezależnie od tego, jak bardzo krytycznie ocenimy zachowanie Rosji w tym przypadku, fakt jest faktem - Gruzja pierwsza otworzyła ogień, czym popełniła fatalny błąd.

CountD - Ty faktycznie widzisz świat zerojedynkowo. Wg. Ciebie skoro "Kosowo - tak", to Osetia również. A są to dwa kompletnie różne przypadki.
Nie rozumiem też tego wtrącenia o tarczy - po pierwsze jesteśmy w NATO, Rosja nawet palcem nie tknie mimo tarczy. Jedyne co zrobi to faktycznie przekieruje rakiety na nas. A po drugie - "drugiej Gruzji" nam nie zrobią, choćby z powodów demograficznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sytuacja jest mocno absurdalna. Świat zgodził się na niepodległość Kosowa, państewka - marionetki, którego niezależność istnieje tylko na papierze, to teraz nikogo nie powinno dziwić, że i Rosja ma swoje "Kosowa", o które troskliwie dba. Jakże trudno przełknąć gorycz nawarzonego piwa. Przy okazji Gruzini otrzymują lekcję, jaka może czekać w przyszłości Polaków, jeśli nasi politycy zmajstrują nam amerykańską tarczę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słyszałem o stanowisku niemieckiego MSZ. Żenada...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ślepi jesteście? Ruscy i Germanie znów mówią jednyhm głosem http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,46833667,126895845,5429745,0,forum.html dla Polski to zawsze zła wróżba, wielki szacunek dla naszego całego rządu i prezydenta, że pokazali, że w sytuacji kryzysowej potrafią współdziałać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.