Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Stan wojenny, wspomnienia

Pozycja materiału w rankingach:

32807 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 20pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Stan wojenny, wspomnienia


13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. Siedzieliśmy wtedy przy śniadaniu i zmuszaliśmy nasza pociechę do połknięcia jajecznicy z cebulą. Włączyliśmy telewizor, ani du du. Jakaś awaria... stwierdził mąż.

To jest ciemna karta naszej historii. / Fot. Leokadia CzajkowiczDo drzwi zapukał sąsiad. Słyszeliście, że stan wojenny ogłosili? Nie wiedzieliśmy. Lekkie ciarki przeleciały po ciele, bo zabrzmiało groźnie. Kiedy uporaliśmy się z jajecznicą na cebuli, o pełnej godzinie usłyszeliśmy z ust generała informację o wprowadzeniu..., wyjątkowej konieczności..., zagrożeniu itp. Byliśmy pewni, że w Polsce dzieje się coś bardzo ważnego, że przerywa się proces wyzwalania spod łap komunizmu.

Był mroźny, słoneczny dzień, wyszliśmy na ulicę, aby sprawdzić jak wygląda miasto. Dziecko cieszyło się ze świeżego śniegu i upominało o sanki, a my wypatrywaliśmy patroli. Koło płotu Bazy Radzieckiej, co 50 metrów stali uzbrojeni żołnierze z gwiazdkami na czapkach. W naszym mieście stacjonowało ruskie wojsko. Stali na zewnątrz ogrodzenia, podczas kiedy zwykle ich miejsce było za płotem. Na płocie natomiast pojawił się dodatkowy drut kolczasty, którego przedtem nie było. Na szczęście stali spokojnie i nie zaczepiali nikogo. Po mieście chodziły nasze, polskie patrole żołnierzy i milicjantów. Również nie kontrolowali dokumentów. Nie było czołgów, tak jak w innych miastach, więc spokojnie mogliśmy wrócić do domu i jeszcze kilkakrotnie w ciągu dnia wysłuchać komunikatów. Dowiedzieliśmy się z nich, że działaczy Solidarności internowano i zawieszono działalność wszelkich organizacji.

Z czasem przyzwyczailiśmy się i nie zauważaliśmy patroli. Jedno co bardzo przeszkadzało, to głos w słuchawce telefonu... "Rozmowa kontrolowana..., rozmowa kontrolowana". Teraz myślę, że gdyby nie stan wojenny, to o ile szybciej doszlibyśmy do wolności, czy raczej byłoby odwrotnie?

Jaruzelski ogłasza wprowadzenie stanu wojennego:

Zobacz także:

Leokadia Czajkowicz OFFline profil autora

Autor: Leokadia Czajkowicz

Napisz do autora

Artykuły (17) Galerie (8) Średnia ocen (4.87)

Miejscowość: Świnoujście | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Skrzętnie pielęgnuję pamiątki rodzinne.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 14.12.2009 10:45

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 36

Również mam nadzieję, że następne pokolenie uzdrowi i oczyści sytuację, atmosferę w naszym podzielonym społeczeństwie! Tak jak jest - dłużej być już nie może. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.12.2009 17:21

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 44

Trudno nie pamiętać Pani Ewuniu, to przecież cały czas za nami się wlecze. Mam nadzieję, ze następne pokolenie uzdrowi i oczyści sytuację, bo do Was przyszłość należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 13.12.2009 17:15

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 39

5* Należy pamiętać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.