Pozycja materiału w rankingach:
Kilkuset widzów zgromadzonych w wielkiej sali czeka na show. Na scenie, zamiast ton scenografii, obsługa techniczna ustawia tylko mikrofon. Na deskach pojawia się człowiek i zaczyna się stand-up. Chwilę później cała sala wybucha śmiechem.
Stand-up to szczyt komediowej rozrywki. Jeden charyzmatyczny artysta przez kilka lub kilkadziesiąt minut bawi tłum ludzi. Wszystko bez zbędnych kostiumów, rekwizytów czy efektów specjalnych. Stand-up to nie kabaret. Liczą się w nim zdolności aktorskie oraz umiejętność nawiązania kontaktu z publicznością. Ta forma rozrywki cieszy się ogromną popularnością w krajach anglosaskich. Istnieją tam nawet specjalne stand-upowe kluby. Są w nich organizowane spotkania typu Open mike (ang. otwarty mikrofon), podczas których każdy może się zaprezentować. Z tego właśnie powodu stosunkowo łatwo zacząć karierę w stand-upie. Stand-upem zajmowało się wiele hollywoodzkich gwiazd m.in. Robin Williams, Jamie Foxx, Martin Lawrence, Chris Rock czy Eddie Murphy.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Julia Sheveloff 27.11.2009 09:42
tutaj komentarz do ostatniego występu Urbańskiego
http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article490067/Hubert_Urbanski_mysli_ze_jest_smieszny.html
Adam Lutostański 27.11.2009 00:26
Ciekaw jestem jak lubianemu przeze mnie aktorowi (mówię o Lichocie) wyszedł stendap. Z fragmentów widzianych w zajawce występu wygląda to bardzo kiepsko. No ale może nie jest tak źle.
A Na stojaka jest świetne. Mam tu na myśli starsze występy. Widziałem też ostatnio Grabowskiego na Comedy jak próbował zmusić babkę do wypicia czegoś i kazał innemu facetowi trzymać coś w ręce przez cały występ. Też słabe aż żal patrzeć.