Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Każdy, kto miał "przyjemność" podróżować pociągiem pośpiesznym czy TLK wie, że wzrost cen biletów po przejęciu tych pociągów przez IC wcale nie oznacza wzrostu komfortu podróżowania.
Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 21.05.2009 12:35
Jestem w Piotrkowie Trybunalskim. Żeby tu dojechać musiałem jechać osobowym, żeby mi się mózg nie przepalił z myślenia nad tym jak i gdzie kupić bilety...
Po prostu tragedia z tymi kolejami. Dlaczego nadal PKP PR i PKP IC skoro to dwie absolutnie nie powiązane ze sobą firmy?! Powinni zmienić nazwę i usunąć z niej PKP. No i przydałyby się jakieś konkretne komunikaty na temat kolei na każdym dworcu, stronie internetowej i w telewizji właściwie też, a nie, że podchodzisz do kasy, a tu takie zdziwienie ;/
I teraz myśl jakie bilety kupować, bo już chyba nie ma określenia "pociąg bezpośredni" ;/
Piotr T. Bogdanowicz 23.04.2009 11:46
Oj był tego świadkiem. I dziś z sentymentem wspomina, że jednak mimo wszystko lepiej było gdy kolej była w rękach jednego człowieka, a nie kilku osób. Każdy bowiem działa tak jak chce. Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść... To prawda, už sa to nevráti.
Jadwiga Kowalczyk 23.04.2009 06:40
kpt.Nemo - szacunek dla Ojca.
Ale - pracując tak dlugo zapewne był swiadkiem, jak w ramach "samorzadności" i "nowych reguł gospodarczych" dzielono kolejowy tort na poszczegolne spółki; kazda z nich obejmowała inny kawałek działalnosci kolei.
Czy działania te zostały skoordynowane dla zwiekszenia wygodny pasażera ? Jak widac, nie bardzo.
Z całą pewnoscia jednak ,każda jednostka musiała stworzyc dodatkowa administracje na własny uztek.
To również podnosi koszta działalnosci;
A to, że kiedyś regulowano zegarki wg. punktualności kolei - pozostanie piekna legendą i se ne vrati.
Daniel Siwak 22.04.2009 17:43
Dobrym przykładem jest przejęcie linii Łódź - Warszawa... PKP IC przejęło od PKP PR całkiem niedawno kupione składy ED74. Kiedy obsługiwało to połączenie PKP PR to nie raz jechałem osobowym do Koluszek i tam się przesiadałem w coś co jechało w kierunku Warszawy. Teraz musiałbym wykupić dwa osobne bilety. PKP IC + PKP PR...
Livia Kolan 22.04.2009 14:11
Co tam pospieszne i TLK! Mnie najbardziej śmieszy jak na trasie Kraków - Gdańsk wtaczam się EXPRESEM albo IC na stację Warszawa Wschodnia a z głośnika słychać: Expres Małopolska z 40 minutowym opóźnieniem zbliża się do stacji... Do tego ta wisząca nad oknem reklama: Szybko (!) nie tylko do Katowic... Śmiech przez łzy. Płacę coraz drożej z bilety, a coraz dłużej jadę. 8 godzin do Gdańska Expresem lub IC to WIELKA przesada.
Piotr T. Bogdanowicz 22.04.2009 12:22
Zapomniałem dodać... Mimo wszystko działania szefów społek polskich koleji, tak jak pisze autorka tekstu rzeczywiście nie mają nic wspólnego z logiką.
Piotr T. Bogdanowicz 22.04.2009 12:19
Niestety sytuacja jest tutaj bardziej skomplikowana niż się nam wszystkim wydaje. Warto porozmawiać o tym z kolejarzami. Niestety nie mają łatwo. Przywilejów już nie mają żadnych więc za to my już nie płacimy. Skąd to wiem? Ano stąd że mój tata jest maszynistą od 25 lat i widzę jak ledwo wiąże w pracy koniec z końcem, a teraz jeszcze grozi mu zwolnienie z powodu kryzysu...
Jadwiga Kowalczyk 22.04.2009 01:33
Za przywileje kolejrzy i apanaże wodzów "Solidarnosci" kolejowej, oraz administrację poszczegolnych spółek, musi zapłacić jeleń - pasażer. Bo to jelen- pasażer istnieje dla spółek kolejowych, a nie odwrotnie.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)