Facebook Google+ Twitter

Standard PKP IC to tylko logo na wycieraczce

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-21 20:40

Każdy, kto miał "przyjemność" podróżować pociągiem pośpiesznym czy TLK wie, że wzrost cen biletów po przejęciu tych pociągów przez IC wcale nie oznacza wzrostu komfortu podróżowania.

Tak się dzieje, że od jakiegoś czasu mam - nieprzyjemność korzystać z usług PKP, konkretnie mówię o pociągach relacji Kraków - Warszawa (pośpieszny) i Kraków - Poznań (TLK). Któregoś mrocznego ranka okazało się, że za bilet muszę zapłacić o kilka złotych więcej. Powód? Podzielenie kraju między kilku przewoźników, którzy dyktują sobie ceny, jak im pasuje. Kiedyś, mając kupiony bilet na pociąg pośpieszny, można było bez obaw zająć miejsce w pociągu osobowym. Teraz, ze względu na to, że zarówno pociągi pośpieszne, jak i osobowe obsługiwane są przez różne spółki, osobówka kosztuje często więcej niż pośpieszny. Pociągi pośpieszne i TLK znalazły się pod panowaniem IC. W porządku. Ceny biletów wzrosły - OK. Ale skoro dopłacamy za bilet, mamy równocześnie prawo oczekiwać, że skoro będziemy podróżować pociągiem o takim standardzie, jaki powinna nam gwarantować spółka IC, warunki w tym pociągu ulegną zmianie (czytaj poprawie). Niestety, już po przekroczeniu drzwi wagonu czeka nas rozczarowanie.

Delikatnie mówiąc jest niezbyt czysto, wagony dla niepalących to mit, na pociągi TLK obowiązuje dopłata za miejscówkę, która z prawdziwą miejscówką ma tyle wspólnego, co kot z płatkami śniadaniowymi. Pani w kasie drukuje bilet z miejscem przy oknie, w wagonie bez przedziałów, dla niepalących. Co się okazuje na miejscu? W pociągu w ogóle nie ma wagonów bezprzedziałowych, więc chcąc nie chcąc, trzeba usiąść w przedziałowym, w dodatku dla palących.

IC to nie tylko rozłożenie zielonej wycieraczki z symbolem ICC czy przyczepienie na zagłówki emblematu firmy, bo żadna świnka po przywiązaniu czerwonej wstążki nie przemieni się w księcia. To kpina z każdego klienta.
Niestety, działania PKP chyba nigdy nie będą dla mnie miały nic wspólnego z logiką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.05.2009 12:35

Jestem w Piotrkowie Trybunalskim. Żeby tu dojechać musiałem jechać osobowym, żeby mi się mózg nie przepalił z myślenia nad tym jak i gdzie kupić bilety...
Po prostu tragedia z tymi kolejami. Dlaczego nadal PKP PR i PKP IC skoro to dwie absolutnie nie powiązane ze sobą firmy?! Powinni zmienić nazwę i usunąć z niej PKP. No i przydałyby się jakieś konkretne komunikaty na temat kolei na każdym dworcu, stronie internetowej i w telewizji właściwie też, a nie, że podchodzisz do kasy, a tu takie zdziwienie ;/
I teraz myśl jakie bilety kupować, bo już chyba nie ma określenia "pociąg bezpośredni" ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj był tego świadkiem. I dziś z sentymentem wspomina, że jednak mimo wszystko lepiej było gdy kolej była w rękach jednego człowieka, a nie kilku osób. Każdy bowiem działa tak jak chce. Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść... To prawda, už sa to nevráti.

Komentarz został ukrytyrozwiń

kpt.Nemo - szacunek dla Ojca.

Ale - pracując tak dlugo zapewne był swiadkiem, jak w ramach "samorzadności" i "nowych reguł gospodarczych" dzielono kolejowy tort na poszczegolne spółki; kazda z nich obejmowała inny kawałek działalnosci kolei.
Czy działania te zostały skoordynowane dla zwiekszenia wygodny pasażera ? Jak widac, nie bardzo.
Z całą pewnoscia jednak ,każda jednostka musiała stworzyc dodatkowa administracje na własny uztek.
To również podnosi koszta działalnosci;
A to, że kiedyś regulowano zegarki wg. punktualności kolei - pozostanie piekna legendą i se ne vrati.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrym przykładem jest przejęcie linii Łódź - Warszawa... PKP IC przejęło od PKP PR całkiem niedawno kupione składy ED74. Kiedy obsługiwało to połączenie PKP PR to nie raz jechałem osobowym do Koluszek i tam się przesiadałem w coś co jechało w kierunku Warszawy. Teraz musiałbym wykupić dwa osobne bilety. PKP IC + PKP PR...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co tam pospieszne i TLK! Mnie najbardziej śmieszy jak na trasie Kraków - Gdańsk wtaczam się EXPRESEM albo IC na stację Warszawa Wschodnia a z głośnika słychać: Expres Małopolska z 40 minutowym opóźnieniem zbliża się do stacji... Do tego ta wisząca nad oknem reklama: Szybko (!) nie tylko do Katowic... Śmiech przez łzy. Płacę coraz drożej z bilety, a coraz dłużej jadę. 8 godzin do Gdańska Expresem lub IC to WIELKA przesada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem dodać... Mimo wszystko działania szefów społek polskich koleji, tak jak pisze autorka tekstu rzeczywiście nie mają nic wspólnego z logiką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety sytuacja jest tutaj bardziej skomplikowana niż się nam wszystkim wydaje. Warto porozmawiać o tym z kolejarzami. Niestety nie mają łatwo. Przywilejów już nie mają żadnych więc za to my już nie płacimy. Skąd to wiem? Ano stąd że mój tata jest maszynistą od 25 lat i widzę jak ledwo wiąże w pracy koniec z końcem, a teraz jeszcze grozi mu zwolnienie z powodu kryzysu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za przywileje kolejrzy i apanaże wodzów "Solidarnosci" kolejowej, oraz administrację poszczegolnych spółek, musi zapłacić jeleń - pasażer. Bo to jelen- pasażer istnieje dla spółek kolejowych, a nie odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.