Facebook Google+ Twitter

Stanisław Pietrow. Jedyny superbohater na świecie

Hollywood wykreował wielu herosów, którzy dzięki swojej sile i niezwykłym zdolnościom potrafili ratować świat. Ale tak naprawdę wśród nas żyje tylko jeden superbohater. Jest nim emerytowany rosyjski pułkownik Armii Radzieckiej, który mieszka w blokowisku pod Moskwą. Co takiego zrobił by zasłużyć na taki tytuł?

Proszę każdego kto czyta ten artykuł aby sobie przypomniał co robił 26 września 1983 r. Ja i tak sobie nic nie przypomnę bo po prostu jeszcze mnie wtedy nie było na świecie, ale na pewno ktoś wtedy brał ślub czy tapetował nowe mieszkanie. Może ktoś tego dnia po raz pierwszy się całował a ktoś może dowiedział się, że jest nieuleczalnie chory. Ale mało kto z nas wie, że właśnie tego dnia 27 lat temu mogła wybuchnąć III wojna światowa.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Evstafiev-afghan-apc-passes-russian.jpg / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e0/Evstafiev-afghan-apc-passes-russian.jpgPierwsza połowa lat 80. XX wieku to w rzeczywistości jeden z największych kryzysów globalnych z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia. W 1979 r. Związek Radziecki dokonał bandyckiej agresji na Afganistan co spowodowało bojkot wielu państw zachodnich przygotowywanych od czasu letnich igrzysk olimpijskich w Moskwie. Nad komunistyczną Polską zawisło widmo "bratniej" interwencji wojsk radzieckich po sierpniowych protestach i powstaniu "Solidarności" (dziś wiemy, że prawdopodobnie ZSRR nie planował interwencji w naszym kraju). Wprowadzenie stanu wojennego stało się jednym z punktów zapalnych między Moskwą a Waszyngtonem. Dodatkowo armia czerwona rozpoczęła masową produkcję pocisków balistycznych SS-20, mogących przenosić głowice nuklearne. W odwecie NATO w wielu miejscach w Europie zachodniej ulokowało rakiety krótkiego i średniego zasięgu. Dodatkowo rząd Reagana wystartował z projektem tzw. "gwiezdnych wojen", czyli budowy systemu strategicznej obrony antybalistycznej krajów NATO przed ewentualnym atakiem ze strony Związku Radzieckiego.

Sam wrzesień 1983 r. przyniósł niebezpieczne pogorszenie stosunków USA-ZSRR. Radzieccy wojskowi zestrzelili przez pomyłkę samolot pasażerski południowokoreańskich linii lotniczych Korean Air o numerze 007. Powodem zdjęcia maszyny z kursu przez myśliwce Su-15 było zejście Boeinga z planowanego kursu. W tonie wypowiedzi przywódców obu państw po tym wydarzeniu można było wyczuć wojenne nastroje. Zdaniem KGB w ówczesnej sytuacji niespodziewany atak nuklearny ze strony USA stał się realny jak nigdy wcześniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dużo wziął na siebie. Może jednak powinien był powiadomić tę centralę? Co tu wiele mówić, wykazał całkowity brak zaufania wobec swoich przełożonych, centrali w Moskwie oraz sekretarza generalnego KPZR. Powinien się cieszyć, że żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe ++

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący artykuł 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.