Facebook Google+ Twitter

Stanisław Tym znów zagra w kultowym filmie – Miś II

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-08-14 16:33

– Będę znowu Ryszardem Ochódzkim - potwierdza Stanisław Tym, który w tej chwili kończy prace nad scenariuszem do swojego nowego filmu. Jedno jest pewne, ma to być kontynuacja kultowego już sprzed 25 lat „Misia”.

Z tym samym bohaterem. Ale nie o tym samym. A właściwie może o tym samym, czyli o absurdach, tyle że pół wieku później. Na razie film jeszcze nie ma tytułu. Bo jak żartuje Tym: - Był „Miś” może być „Ryś”. Albo po prostu „Ochódzki”. Bo tytuł się zawsze wymyśla na końcu.

Stanisław Tym w rozmowie z nami tłumaczy, że na temat swojego filmu może jeszcze niewiele powiedzieć. Ma niepisaną umowę z producentami, że do momentu rozpoczęcia zdjęć nie będzie opowiadać o scenariuszu, zdjęciach czy aktorach. Żeby nie robić szumu i zamieszania, bo nic z tego nie wynika. Na sugestię, że w czasach, kiedy życie codziennie przerasta kabaret, chyba dość trudno stworzyć dobrą komedię odpowiada:

- Komedia jest zawsze rzeczą bardzo trudną. W moim przekonaniu najtrudniejszą. „Wykopyrtnąć” się bardzo łatwo, ponieważ jej kryterium jest szalenie ostre. Jednoznaczne i wyśrubowane. To znaczy, albo się widzowie śmieją i wtedy mamy do czynienia z komedią, albo mamy tylko podtytuł: wesoła polska komedia, a widzowie się nie śmieją.

Na jakim etapie jest scenariusz?

- Ja mam taki zwyczaj, że pracuję do końca. Dopóki jeszcze scena nie jest kręcona, to mogę ją zmienić ze trzy razy. Albo w ogóle z niej zrezygnować. Od czasów „Rejsu”, a minęło już ponad 30 lat, wiem, że scenariusz jest bardzo ważny i istotny, ale nie do tego stopnia (śmieje się), żeby się nim przejmować.

Ryszard Ochódzki jako główny bohater zostaje w nowym filmie. Nadal będzie prezesem klubu sportowego. Zagra go oczywiście Stanisław Tym. Scenarzysta i reżyser w jednym (to jego debiut reżyserski!) zapowiada też, że do filmu zaprosił takich aktorów jak: Zofia Merle, Krzysztof Kowalewski i Jerzy Turek. Będzie to komedia z wątkami kryminalnymi, w której jak nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.

Na pytanie - czy długo się zastanawiał nad tym pomysłem, Stanisław Tym odrzekł, że... 14 lat. Zdaje sobie sprawę, że media już orzekły, że musi zmierzyć się z własną legendą. A takie przymiarki są zawsze niebezpieczne. Tymczasem on, jak twierdzi, chce tylko bawić ludzi. I ma nadzieję, że humor zwycięży.
Ryszarda Wojciechowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Rewelacja - nie mogę juz doczekać się premiery. Ze scenariuszem Stanisław Tym nie miał problemu wystarczy wlączyć telewizor oczywiście nie kanał publiczny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.