Facebook Google+ Twitter

Staniszkis: Taśmy "Wprost" nie obalą rządu. Polacy oswoili się już z takimi skandalami

„Jeśli to nagranie jest prawdziwe, to dla mnie wielkie rozczarowanie” - tak komentuje profesor Jadwiga Staniszkis opublikowane przez "Wprost" nagranie rozmowy ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką.

 / Fot. MARCIN OBARA / POLSKAPRESSEW rozmowie z wp.pl, profesor Staniszkis ubolewa, że instytucja taka jak NBP, która w założeniu powinna być całkowicie apolityczna, ulega naciskom ze strony rządu. „Jeśli to nagranie jest prawdziwe, to dla mnie wielkie rozczarowanie” - komentuje nagranie rozmowy pomiędzy Bartłomiejem Sienkiewiczem a Markiem Belką socjolog.

W sobotę „Wprost” opublikował w internecie rozmowę między szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem NBP Markiem Belką. Nagranie pochodzi sprzed kilku miesięcy i dotyczy negocjacji, w efekcie których NBP pomógłby sfinansować deficyt budżetowy, a tym samym wsparł PO przed wyborami. Belka miał w zamian zażądać dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Wprost" zapowiada, że podobnych rozmów było więcej i dysponuje nagraniami m.in. szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego i biznesmena, Jana Kulczyka.

„Ta sprawa nie obali rządu Donalda Tuska, bo Polacy oswoili się już z takimi skandalami” – ocenia prof. Staniszkis. Twierdzi też, że taśmy, choć uderzają w Tuska, to jednak nie na tyle, by nie udało się premierowi umyć rąk. Problemy może mieć natomiast szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

Dlaczego to właśnie tę rozmowę upubliczniono? "Być może działa na nerwy ludziom ze swojego resortu i z otoczenia służb i to idzie stamtąd" mówi wp.pl prof. Staniszkis. "Nagrania go kompromitują, bo jawi się jako osoba, która ma znacznie większe kompetencje, niż wynikałoby to z funkcji".

Wg prof. Jadwigi Staniszkis, także Marek Belka, "ostatnie centrum zaufania", jak mówi socjolog o prezesie NBP, wpadł tym nagraniem w poważne kłopoty. Rodzi to też niedobre konsekwencje dla państwa. „Umoczenie go otwiera drogę do nieodpowiedzialnej polityki ws. euro, w czym szereg grup może mieć interes. Tak więc, to może być wielka rozgrywka, ale nie tyle polityczna, co ekonomiczna” - ocenia Staniszkis.

Pani profesor spekuluje też, że być może za tymi działaniami stoją wielkie układy kapitałowe, "które zgromadziły odpowiednie środki i oczekiwały fazy wielkich spekulacji, przy okazji wejścia w korytarz do euro. W Polsce jest pełno takich niejawnych interesów".

Jak dodaje Staniszkis, może to być też element rozgrywki związanej z montowaniem przez prezydenta Bronisława Komorowskiego własnego obozu politycznego”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To sprawka służb(idiotycznie nazwane specjalne),nie potrafią upilnować swojego ministra albo sami są umoczeni,to jest jeszcze gorzej.Te nagrania pochodzą przed prawie roku ale media mielą ,mielą i wyszła z tego tylko sieczka.To jest temat zastępczy,przedtem po stawie pływał paskuda a teraz taśma z nagraniami ludzi co przyszli się napić i bredzą co ono mogą.??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak mawiał były prezydent Daję wam wojnę na górze ( między służbami) .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie kończy się tak jak zaczęło. Deficytem prawdy wśród instrumentów gastronomicznych dla potrzeb tłumienia krytyki prasowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

„Jeśli to nagranie jest prawdziwe, to dla mnie wielkie rozczarowanie” powiedziała pani socjolog.


Jeżeli tak powiedziała pani socjolog Staniszkis, "to dla mnie jest wielkie rozczarowanie" i mam wątpliwości, co do jej kompetencji jako socjologa. Albo skrajna naiwność może tutaj mieć jeszcze miejsce...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.