
Google Earth to darmowa aplikacja umożliwiająca wirtualne wycieczki po całym globie. Teraz przy jej pomocy można również cofać się w czasie. Firma udostępniła archiwalne zdjęcia prawie 40 miast europejskich. Aby obejrzeć zdjęcia, należy odnaleźć miasto i po kliknięciu na ikonkę zegara przesunąć suwak na odpowiednią datę.
Na zdjęciach z 1935 roku, które wykonało przedsiębiorstwo Fotolot, będące częścią Wydziału Aerofotogrametrycznego Polskich Linii Lotniczych LOT, widać gęstą zabudowę centrum, tor wyścigów konnych na Polu Mokotowskim, nieistniejące już ulice i place. Fotografie wykonane dziesięć lat później przez radzieckich lotników ukazują wojenne zniszczenia - kikuty wypalonych domów, pustkę zmiecionego z powierzchni ziemi Muranowa.
Lotnicze zdjęcia, czyli tzw. ortofotomapy przekazał Google Ratusz. - Propozycja włączenia tych materiałów do popularnego programu dotarła do nas pod koniec ubiegłego roku - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik Urzędu Miasta. - Ta usługa pozwala na ukazanie, jak długą drogę przeszło nasze miasto, promuje zatem jego aktywność - dodaje Andryszczyk.
Pomysł opiniowali specjaliści z Muzeum Powstania Warszawskiego. - Takie wirtualne wycieczki historyczne to coraz powszechniejsze narzędzie promocyjne i edukacyjne - wyjaśnia Paweł Ukielski, wicedyrektor Muzeum. - Nasza placówka prowadzi działania przybliżające historię stolicy w czasie okupacji. Dzięki aplikacji Google wiedza o tragicznych dziejach Warszawy będzie popularyzowana na całym świecie - mówi zadowolony.
Informację entuzjastycznie przyjmują również inni muzealnicy: - To świetna wiadomość - cieszy się Marek Stremecki, rzecznik prasowy Muzeum Historii Polski. - Pokazuje, jak idea atrakcyjnego przekazywania informacji może służyć upowszechnianiu wiedzy. Muzeum Historii Polski obecnie współpracuje z wieloma serwisami internetowymi - m.in. portalem historycznym Polskiej Agencji Prasowej. Oczywiście, nie wykluczamy możliwości współpracy przy rozwoju tej usługi, jeżeli zostaniemy o nią poproszeni. Chętnie udostępnimy nasze materiały - dodaje Marek Stremecki.
Varsavianistę Jarosława Zielińskiego cieszy przede wszystkim popularność i niezawodność programu Google Earth. - Te zdjęcia już dawno zamieszczono na stronie ratusza, lecz dostęp do nich był niedoskonały, a obecnie z powodu przebudowy serwisu urzędu miasta praktycznie niemożliwy, tak długo trwa ich wgrywanie - mówi.
Więcej na:
polskatimes.pl