Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18176 miejsce

"Starbucks" - Howard Schultz opowiada o swoim sukcesie

Trudną sztuką jest napisanie książki biznesowej, którą czyta się lekko i szybko jak dobry kryminał. Duet autorski Howard Schultz i Joanne Gordon dokonali tej niezwykłej sztuki, pisząc przystępną i wciągającą historię sieci kawiarni.

 / Fot. okładkaOtwierając tę książkę czułam, że będzie to przygoda. Starbucks to ważny temat dla wielu grup społecznych: dla miłośników kawy jest pewnym punktem odniesienia, dla sporej części klasy średniej w wielu krajach jest kawiarnią modną i potwierdzającą niejako przynależność klasową, dla młodzieży - dostawcą hipsterskich naczyń na kawę, z którymi dobrze jest pokazać się na mieście, wreszcie dla społeczników, to po prostu kolejny symbol korporacyjnego działania. Jest wiele obliczy Starbucksa i w ciągu ostatniej dekady, wraz z otwarciem pierwszych kawiarni sieci w Polsce, po prostu wypada mieć jakieś zdanie na ten temat.

Myślę, że książka, którą we współpracy z Joanne Gordon napisał sam CEO i założyciel Starbucksa, Howard Schultz, może niektóre kwestie naświetlić i dać ogólne pojęcie na temat firmy. Autor opisuje perypetie kawiarni z dość wycinkowej perspektywy: jak kiełkuje ona z pierwszego brązowego ziarna w kilkadziesiąt tysięcy odnóży, głównie jednak w Stanach Zjednoczonych. Pojawia się krótka historia pomysłu na Starbucksa i trudne początki w branży, która w latach 80. wydawała się nie mieć potencjału na tak ogromne, korporacyjne przedsięwzięcie (to znamienne, że książka ukazała się w Polsce akurat w roku, w którym Starbucks świętował będzie 30-lecie swojego istnienia).

Dość pobieżnie opisane jest także rozrastanie się sieci i fenomenalny wybuch popularności w połowie pierwszej dekady XXI wieku, kiedy to firma nastawiła się na ekspansję. Książka skupia się na ostatnim dziesięcioleciu Starbucksa w Stanach Zjednoczonych - czytamy najpierw, jak urosła potęga kawowej magii, później jak rozrosły się jej gałęzie na innych kontynentach i w jak ciekawy sposób mutowały tam w lokalnym klimacie, wreszcie jak ten nadmierny rozrost i kryzys gospodarczy doprowadziły do katastrofy finansowej.

Ten okres, lata 2007-2009, to clue opowieści: Howard wraca wówczas na porzucone wiele lat wcześniej stanowisko CEO, analizuje sytuację firmy i postanawia zmierzyć się z koszmarną kondycją korporacji. I tutaj zaczyna się tytułowa recepta na sukces: cięcia, ograniczenia, likwidacje, ale też dbałość o jak najwyższą jakość i ciągłe innowacje pozwoliły Starbucksowi w ciągu dwóch lat znów stanąć na nogach. 2010 rok był dzięki temu pierwszym spokojnym okresem od trzech lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.