Facebook Google+ Twitter

Starbucks to nie tylko kawa. Starbucks to styl życia

Żeby odnieść sukces, wystarczy tylko tego chcieć. Recenzja książki Howarda Schultza, "Starbucks".

Podczas służbowego pobytu we Włoszech, młody Howard Schultz, szef marketingu w małej firmie o nazwie Starbucks, zajmującej się sprzedażą kawy, zafascynował się klimatycznymi, mediolańskimi kawiarenkami.

Wtedy Starbucks nie serwował jeszcze napojów. Opierał się na sprzedaży kawy ziarnistej i mielonej. Schultz odszedł z firmy, by założyć swoją własną kawiarnię, na wzór tych, które widział we Włoszech. Tak powstało Il Giornale - dwie kafejki w Seattle i jedna w Vancouver.

W roku 1987 pojawiła się okazja odkupienia od Starbucks sześciu sklepów i palarni kawy. Niestety, Schultzowi brakowało pieniędzy. Jednakże jego upór doprowadził do znalezienia kilku inwestorów, którzy pomogli sfinansować transakcje. Ostatecznie, Il Giornale zamieniło się w Starbucks Coffee Company. Do końca 1987 roku SCC miało już jedenaście sklepów, zatrudniających stu pracowników.

Od tej pory każdego roku otwierano nowe kawiarnie, a wzrost sprzedaży nieprzerwanie się utrzymywał. Howard Schultz zatrudniał tysiące ludzi, dla których parzenie kawy było pasją. Ekspansja Starbucks’a trwała do 2008 roku, gdy nagle firma zaczęła przynosić ogromne straty. Właściciel, poszukując przyczyny problemów i rozwiązania ich, postanowił postawić wszystko na jedną kartę - zamknął wszystkie 7100 kawiarni pod pretekstem ulepszenia sztuki parzenia esspresso. Ruch Schultza wywołał lawinę domysłów w mediach i u inwestorów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

john
  • john
  • 22.05.2012 09:34

trzeba by na głowę upaść, żeby czytać takie korporacyjne wypociny dla lemmingów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.