Facebook Google+ Twitter

Starcie gigantów - Real Madryt vs. Manchester United

Mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem United jest najbardziej elektryzującym spotkaniem tej fazy rozgrywek. Obie drużyny mają wiele do udowodnienia, wiele do wygrania, ale też wiele do stracenia.

 / Fot. EPA/PETER POWELLJose Mourinho, mówi się, że następca sir Alexa Fergusona w Manchesterze, w ubiegłym roku po porażce w półfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium padł na kolana. Dziś Real w tabeli ligi hiszpańskiej jest na kolanach. Dziś ma szanse z tych kolan powstać, a Jose Mourinho, który w Realu nie jest już bogiem, znów ma szanse powrócić na piedestał i w geście triumfu wznosić ręce w górę.

Sir Alex Ferguson po porażce w ubiegłym sezonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów, słabej grze w Lidze Europejskiej i zaledwie kilkuminutowym tytule w lidze angielskiej, dziś jest niemal pewny mistrzostwa w ligowych rozgrywkach, a Liga Mistrzów jest mu potrzebna, by udowodnić wszystkim, że zeszłoroczne słabe występy były tylko i wyłącznie wypadkiem przy pracy i chwilową niedyspozycją jego zespołu.

Rewanż po dziesięciu latach

Dziesięć lat temu, 8. kwietnia 2003 roku w 1/4 finału Ligi Mistrzów Real podejmował na Santiago Bernabeu Manchester United. W pierwszym meczu było 3:1 dla Królewskich. Bramki dla Realu strzelały wielkie gwiazdy Luis Figo i dwukrotnie Raul Gonzales, a dla Manchesteru Ruud van Nistelrooy. By awansować, Czerwone Diabły musiały u siebie wygrać przewagą dwóch bramek. 22. kwietnia 2003 roku w rewanżu na Old Trafford hattrick zaliczył nie kto inny, jak Ronaldo, który schodząc z murawy, otrzymał owacje na stojąco i tym samym pogrzebał Manchester w Lidze Mistrzów, nie pomógł nawet samobój Helguery, dwa trafienia Davida Beckhama i jedno van Nistelrooya. Przy stanie rywalizacji 6:5 do półfinału Ligi Mistrzów awansowali Królewscy.

Ostatnim Holendrem, który strzelił bramkę Królewskim na ich własnym stadionie był van Nistelrooy. Dziś znów Holender, Robin van Persie ma szanse pokonać bramkarza Królewskich. Niestety z powodu kontuzji, nie będzie to jak przed dziesięciu laty Iker Casillas. Dziś także kolejny Ronaldo ma szanse zaliczyć hattricka dla Królewskich w meczu przeciwko Manchesterowi.

Ronaldo, Ferguson, Mourinho

Dla wszystkich będzie to pełne emocji wydarzenie, na miarę finału Ligi Mistrzów, lecz dla trójki Ronaldo, Ferguson, Mourinho, będzie to spotkanie szczególne.

Ronaldo zaliczył w Manchesterze 292 występy, strzelił 118 goli, 51 razy asystował. W Realu ma 179 występów, 182 gole i 43 asysty. Dla Portugalczyka gra w United nie była tylko epizodem. Sześć sezonów spędzonych pod okiem sir Alexa Fergusona były sporym rozdziałem w historii piłkarza. Był i pewnie jest nadal jednym z ulubionych graczów sir Alexa, a on sam mówi, że bez Manchesteru nie byłby tym kim jest. Na Santiago Bernabeu trafił za 80 mln funtów i wreszcie ma szanse wrócić do United. Wróci, za dwa tygodnie w koszulce Królewskich. Dla chłopaka z Madery może być to niezwykle ciężki dwumecz.

Mourinho przymierzany jest na następcę sir Alexa. Sami zainteresowani znają się bardzo dobrze. Rywalizacja wielkich, lecz zaprzyjaźnionych trenerów. Rywalizowali już ze sobą w lidze angielskiej, kiedy Mourinho zdobywał trofea razem z Chelsea. Czy wynik meczu będzie miał wpływ na tę przyjacielską relację? Obaj zapowiadają, że butelka wina zmniejszy gorycz porażki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Co można zrobić by kibice byli pokojowcami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.