Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

168645 miejsce

Stare systemy polityczne do lamusa?

Dobra organizacja w życiu to podstawa sukcesu. Niestety, w życiu publicznym w naszej globalnej wiosce oraz w naszej ojczyźnie stosujemy przestarzałe, nieprzystosowane do aktualnej sytuacji, formy organizacyjne.

Naszą „wioskę” nadmiernie dewastujemy, prowadzimy wojny. Nasze „elity polityczne” zamiast debatować o problemach pracy, zdrowia, bezpieczeństwa, ekologii, wychowania etc., a po ustaleniu optymalnej polityki w tych dziedzinach zgodnie współpracować dla jej wdrożenia, prowadzą permanentnie medialną wojnę między sobą i lawinowo nas zadłużają.

Elity polityczne uparcie narzucają nam przestarzałe systemy polityczne. Jaki system polityczny powinniśmy w obecnej sytuacji stosować pokazuje przykład Helwetów którzy stosując pełną demokrację od ponad 150 lat sięgnęli spektakularny sukces?

System polityczny błonkoskrzydłych

Wyjątkowo efektywną organizację życia zbiorowego praktykują owady błonkoskrzydłe: mrówki, pszczoły i termity. Stosują niezmiennie, wypracowany drogą ewolucji, swoisty system polityczny. Potrafią przystosować się do diametralnie zmieniających się warunków otoczenia. Media np. podały, że w Stanach Zjednoczonych pewien rodzaj mrówki testuje ostatnio sprzęt komputerowy jako ewentualne źródło ich pożywienia(?).

Rój ma jedną królową i ok. 50 tys. robotnic. Królowa wykonuje jedną pracę - po zapłodnieniu znosi jajeczka - kilka tysięcy dziennie. Jej władza jest symboliczna. Robotnice są zakodowane wyłącznie na pracę. Są „wielozawodowcami”. Trutnie z kolei mają jedno zadanie - zapłodnić królową. Najpóźniej wczesną jesienią usuwane są z ula jako nieprzydatny balast. Pszczoły nie znają pojęcia „życie osobiste” - żyją wyłącznie dla spraw publicznych. Analogiczny „system” mają mrówki i termity.

Z powodu istotnych różnic pomiędzy nami a pszczołami - naszego przekonania, że jesteśmy najmądrzejsi i najważniejsi, naszej potrzeby wolności i niezależności zapisanej w naszych genach nie możemy zastosować systemu politycznego błonkoskrzydłych. Mimo to wielu nawiedzonych dyktatorów próbowało i próbuje również obecnie naśladować ich system polityczny w którym: „Jednostka niczym, jednostka zerem”. Pewien pozytywny efekt takich prób osiągnęli mieszkańcy dalekiego wschodu – kraju Kwitnącej Wiśni oraz Państwa Środka.

Plemienny system polityczny

Nasi praojcowie żyli w niewielkich grupach rodzinnych z ojcem (bądź matką) w roli jednoosobowego szefa. W miarę wzrostu gęstości zaludnienia, potrzeb życiowych oraz zagrożenia
niezbędne stało się łączenie w większe gromady. Ukształtował się system plemienny.
Władzę sprawował wódz, a system sprawdzał się, gdy plemiona liczyły co najwyżej kilkaset tysięcy „obywateli”.

Gdy „wioska” liczy ponad 6 mld mieszkańców system plemienny nie zdaje egzaminu – jest nieefektywny. Wódz może skutecznie bezpośrednio władać ograniczoną ilością poddanych. Nie jest w stanie zapanować ani argumentem siły ani swoją charyzmą nad wielomilionowym plemieniem. Zbyt dużo ma konkurentów, którzy zazdroszczą mu władzy i są przekonani, że potrafią lepiej ją dzierżyć. Robią wszystko, by go zastąpić.

Pełna demokracja nadzieją na nasze przetrwanie

System demokratyczny pojawił się ok. dwa i pół tysiąca lat temu. Dwieście lat temu stał się modny i dzisiaj jest popularny w tzw. odmianie przedstawicielskiej. Niestety, nie jest to prawdziwa demokracja lecz ucywilizowany system plemienny. Polega na permanentnej, na szczęście nie krwawej lecz medialnej, wojnie domowej. Wódz plemienia, szef ugrupowania politycznego, dowodzi drużyną w wojnie z konkurującymi plemionami oraz trzyma dyscyplinę w drużynie. Demokracja przedstawicielska to nie jest realna władza ludu, ani nie jest to realna władza wodza.

Mało atrakcyjne położenie, brak bogactw naturalnych i trudna komunikacja spowodowały, że pewien niewielki naród zamieszkujący w Alpach pozostał bez „opieki” jakiegokolwiek wodza. Mieszkańcy tej krainy od ponad 150 lat rozstrzygają wszystkie istotne dylematy ogólnokrajowe drogą referendów.

System się sprawdził. Władzę powierzają wybrańcom lecz sami ustalają warunki ich pracy i cały czas patrzą im na ręce. Cztery razy do roku organizują swoiste „zebrania udziałowców” (organizują referenda ogólnokrajowe) i samodzielnie podejmują wszelkie istotne decyzje, które „zarząd krajowy” musi realizować. Są autentycznym suwerenem i są dumni z tego. Żyją w dobrobycie, nie uczestniczą w żadnych awanturach wojennych.

Jeśli przekonuje Cię ten tok rozumowania nie czekaj na cud. By zmienić demokrację przedstawicielską na bezpośrednią trzeba poparcia ok. 10 mln obywateli. Na razie jest nas kilkunastu i organizujemy się w stowarzyszenie „Pełna Demokracja”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jak wiecie my nie odbiegamy standardami od Helwetówi mamy zawsze w każdej sprawie kilka opcji "gdy dwóch Polaków dyskutuje to często mają trzy różne warianty rozwiązania". Również nie odbiegamy od nich inteligencją.

Praktykowana przez nich władza ludu polega, że mają realne prawo weta oraz realne prawo inicjatywy ustawodawczej. Jeśli jakjejś grupie obywateli nie podoba się jakaś decyzja ich przedstawicieli i zbierze sto tysięcy podpisów to MUSI się w tej sprawie referendum. Obywatele dzielą się na TRZY częśći: ZA - PRZECIW - JEST MI OBOJĘTNE nie zabieram głopsu w tej sprawie. Zwycięża obcja za albo przeciw ZWYCZAJNĄ większością głosów (niezależnie od frekfencji. Analogicznie jest z inicjatywą obywatelską. W tych warunkach o wszystkich sprawach publicznych decyduje większość na ogół w każdej sprawie INNA. Nie ma stałych, trwałych podziałów i wojen domowych!

Praktykowana w nszej ojczyżnie demokracja przedstawicielska z ordynacją proporcjonalną to DEMOKRACJA PLEMIENNA. Żądni władzy tworzą swoje drużyny wojowników i CAŁY CZAS na naszych oczach walczą ze sobą wciągając nas do tej walki. Tworzą w społeczeństwie trwałe podziały. Zamiast zgodnej wspólpracy mamy permanentną wojnę domową za nasze pieniądze. Jeśli przekonyją Cię te argumenty zgłoś się do nas: PelnaDemokracja@onet.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grupy językowe - chciałem napisać. A poza tym kalwinizm, gminy itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież chcąc, by wszyscy mieli identyczne poglądy (wypracowali razem rozwiązanie i wspólnie wdrażali je w życie) sam sprowadzasz nas do roli tych pszczół.

Zresztą, nasz kraj jest jednolity narodowościowo, system szwajcarski wykształcił się taki, a nie inny również ze względu na to, że tam są trzy duże grupy narodowościowe i podział na kantony.

Poza tym jest to kraj mniejszy od naszego. Wyobrażasz sobie tego typu referenda w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszka prawie 300 mln ludzi?

W Dubaju z kolei sprawdza się monarchia absolutna - to może wprowadzimy?

No i kto mówi, że ktoś miałby zarządzać tymi 6 mld ludzi z jednej centrali - jak piszesz o plemionach, to plemion wtedy też było wiele, a nie jedno. A teraz mamy państwa. I coś mi się nie wydaje, by wprowadzenie ileś lat temu systemu szwajcarskiego np. na Bałkanach czy w innych miejscach zapobiegało wojnom. Politycy czasem nie ulegają zbiorowym namiętnościom i łagodzą spory.

No i ostatecznie - nie uzasadniasz też właściwie, dlaczego tego rodzaju demokracja to system najlepszy. Klasyczni filozofowie greccy np. mieli na ten temat inne zdanie uważając, że rządy biednych mas nie są niczym dobrym. A Twoje argumenty? Że nie byłoby sporów? Wątpię....

Zawsze masz też inicjatywę ustawodawczą - zbieraj podpisy, ciekawe, czy ludzie będą tego chcieli - w końcu demokracja :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny tekst nie wychodzący poza ogólniki.

"...i cały czas patrzą im na ręce."
Czym różni się konkretnie "kontrola" władzy w Szwajcarii od tejże w krajach demokracji przedstawicielskiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A oto http://www.tvn24.pl/12690,1551078,0,1,wiadomosc.html

"Polsce grozi "wprowadzenie landyzacji tylnymi drzwiami" - ostrzega Jarosław Kaczyński. Prezesa PiS zwraca uwagę na stopniowe zwiększanie roli samorządów i zapowiada, że jeśli ta tendencja się utrzyma, będzie to niebezpieczne dla państwa."

To chyba antyteza do Twojej pochwały systemu politycznego "małego kraju bez opieki". :)

"Cysorz to mo klawe życie..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.