Pozycja materiału w rankingach:
Mija 10 lat, od kiedy Towarzystwo Przyjaciół Stargardu przegrało batalię o usunięcie przymiotnika „szczeciński” z oficjalnej nazwy miasta. Dekadę później do życia powołano inicjatywę „Żeby Stargard był stargardzki". Czy tym razem się uda?
W 1999 roku Towarzystwo Przyjaciół Stargardu, popierane przez znaczną część mieszkańców miasta, rozpoczęło kampanię, której celem było przywrócenie jego pierwotnej nazwy – Stargard, zamiast wprowadzonej w 1950 roku – Stargard Szczeciński. Wnioskiem TPS zajęła się wówczas Rada Miejska, która przeprowadziła konsultacje społeczne, w których udział wzięło ok. 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta. Wynik był jednoznaczny – 2/3 stargardzian opowiedziało się za zmianą nazwy i usunięciem z niej przymiotnika „szczeciński”. Odpowiedni wniosek skierowany został do Rady Ministrów, ta jednak odesłała go bez uprzedniego rozpatrzenia. Dokładnie dziesięć lat później Towarzystwo Przyjaciół Stargardu postanowiło na nowo ożywić dyskusję na temat nazwy drugiego najstarszego miasta Pomorza Zachodniego.
żadnym momencie historii STARGARDU nie byłoby możliwe „wzbogacenie” jego nazwy o przymiotnik pochodzący od jego dużego sąsiada. Jedyny taki moment, kiedy nikt nie liczył się ze zdaniem obywateli w takich kwestiach, to czasy stalinowskie i właśnie w roku 1950 wprowadzono zmianę historycznej nazwy naszego miasta.” Inicjatorzy akcji zwracają również uwagę na fakt, że „w Europie nie spotyka się takich zwyczajów. Zaprzeczały one bowiem samorządności i autonomii miejskich organizmów. Położenie miasta mogły dookreślać: kraina, rzeka itp.”.Autorzy manifestu zapewniają, iż akcja nie jest skierowana przeciw Szczecinowi, a jedynie jest „prostargardzka”. Zobacz także:
Artykuły
(317)
Galerie
(23)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 29 | Miejscowość: Stargard Szczec./Frankfurt n.M. | Kraj: Polska/Niemcy
O mnie: Politolog z wykształcenia, dziennikarz z zamiłowania :) Ekspert W24 w dziale "Sport"-Koszykówka
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Wróblewski 22.05.2009 10:30
Kilkaset lat Stargard był Stargardem i nie widzę powodu dalszego tolerowania w nazwie przymiotnika pochodzącego od nazwy miasta, z którym Stargard zawsze rywalizował i prowadził wojnę. Nikt dziś już nie używa drugie członu nazwy, czas by w końcu odpowiednie władze centralne to dostrzegły przychylając się do zmiany nazwy oficjalnie i urzędowo. I mam nadzieję że zrobią to jak najszybciej a nie dopiero tuż tuz przed kolejnymi wyborami.
Michał Padiasek 25.04.2009 16:27
+ Stargard to Stargard i zapewne to świadczy o jego autonomiczności, ale uważam, że Stargard Szczeciński brzmi ładniej niż sam Stargard. W życiu możemy sobie skracać jego nazwę, ale oficjalnie pozostałbym przy takiej nazwie jaka funkcjonuje obecnie. I tak wiadomo, że Stargard już od dawna nie jest szczeciński.