Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35341 miejsce

Starożytna sztuka pisania listów

Pisanie listów to sztuka, dziś już rzadko kultywowana. Kiedyś były tworzone z niezwykłą starannością, nabożną wręcz czcią. Każde zdanie było wyważone, głęboko przemyślane.

Pamiętam z dzieciństwa, w ten właśnie sposób listy pisał mój dziadek. Do ich napisania użycie zwykłego papieru w kratkę był niedopuszczalne! Używał wyłącznie specjalnego papieru listowego, który kupowało się w zestawie z kopertami. Każdy po napisaniu starannie czytał w całości, chodząc z namaszczeniem po mieszkaniu, poprawiał, dopisywał, potem znów czytał „od deski do deski”, dopisywał, czytał… Niejednokrotnie nad jednym listem spędzał kilka wieczorów, a list rósł do pokaźnej długości. Kopertę osobiście zaklejał, szedł na pocztę kupić znaczek, przyklejał go starannie i wrzucał do skrzynki pocztowej, sprawdzając wcześniej wielokrotnie prawidłowość adresu. Pisał ich niewiele, dwa, może trzy w roku, najczęściej przed Bożym Narodzeniem.

Dziś listów pisze się nieporównanie więcej. Listów elektronicznych. Krótkich, treściwych, niechlujnych, niegramatycznych, najeżonych ogromną liczbą błędów. Sztuką tego w żadnym wypadku nazwać się nie da. Z listu takiego nie unosi się charakterystyczny zapach papieru i atramentu. Jest bezduszny.

W tradycyjnym liście z kształtu znaków, drżeń pióra, da się nieomalże odczytać emocje, kierujące piszącym. List taki zawiera w sobie ładunek niewerbalnych treści, dzięki czemu jest komunikatywny prawie jak rozmowa „twarzą w twarz”. Łza, która padła na papier podczas pisania, mówi więcej niż 10 zapisanych stron…

Nie ma się nad czym rozczulać. Świat idzie do przodu, stał się globalną wioską. Możliwości komunikacji sprawiają, że odległość przestaje mieć znaczenie. I tak jest dobrze.

Ciekaw jestem, czy za 50 lat dzieci będą wiedzieć, że kiedyś listy pisano ręcznie, na papierze, na odpowiedź czekając tygodniami czy miesiącami? Czy taki list, znaleziony przypadkiem na strychu, będą potrafiły w ogóle odczytać? Być może, będzie on dla nich czymś równie abstrakcyjnym, jak dla nas egipskie hieroglify? Umiejętność czytania i pisania u dzieci - przynajmniej w perspektywie 50 lat – nie zniknie. Tyle, że umiejętność pisania odręcznego oraz czytania takiego pisma stanie się niepotrzebna. Wszak wszystko można napisać, stukając w klawisze.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Artykuł mi się podoba, taka sympatyczna indywidualna refleksja o zjawisku społeczno-historycznym. Co do sztuki epistolarnej - faktycznie zanika w dużym tempie, można to prześledzić na obiektywnych statystykach - coraz mniej kupuje się papeterii, znaczków pocztowych, coraz więcej zamyka się placówek pocztowych, likwiduje się skrzynki pocztowe, coraz mniej jest przesyłek listowych. Osobiście staram się kultywować sztukę epistolarną - wydaje mi się, że moim największym osiągnięciem jest napisanie listu stylizowanego na korespondencję z Nagasaki (z polskiej placówki katolickiej, w której pracował m.in. o. Maksymilian Kolbe), datowanej na dzień przed wybuchem tam bomby atomowej (list owy, kilkanaście stron odręcznych, wysłałem do przyjaciółki).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokad ta droga prowadzi do ? - niewiem, jak dojde to sie dowiem, gdzies jest ten koniec i wszystko sie konczy a jak potem beda pisac, moze przejda na znaki, szyfry mniej lub bardziej znane, juz tym cos pachnie ? pozyjemy to zobaczymy. Czas przemija za nami miljony i po nas tez miljony, ale kiedys bedzie koniec, bo ilez mozna wytrzymac ziemia, czlowiek itd. itp. Zycie szybko przemija, kochac to zyc .Czas biegnie my tez gdzies podazamy gdzies jest meta .? ! Byl i juz niema, cos nowego czesto innego .? A wiec czas przemijania stare i nowe.11!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś jeszcze o stylu pisania mojego dziadka. Nie był wykształcony, charakter pisma kubek w kubek jak u dziecka z 1-2 klasy, które się stara jak może, ale i tak jak kura pazurem wychodzi. Od błędów ortograficznych i stylistycznych aż się roiło. Nie pamiętam ich treści, miałem 6, może 7 lat jak przestał pisać, ale jakieś błędy ortograficzne to mu wytykałem, chodź sam ledwo zaczynałem pisać, i on poprawiał je. Pisał najczęściej do brata, jak wspomina rodzina, zaczynały się zawsze od nieśmiertelnego: "Drogi bracie! Piszę do Ciebie ten list, bo..."

Komentarz został ukrytyrozwiń
czytelnik
  • czytelnik
  • 08.08.2011 09:06

Tiaaa...."Pisał ich niewiele, dwa, może trzy w roku, najczęściej przed Bożym Narodzeniem."

Jeszcze niedawno, przed nabyciem komputera u mnie tak było. I wcale nie przed Bożym Narodzeniem, gdyż wtedy nie ma już czasu na epistoły, tylko pisze się krótko, same życzenia na kartce pocztowej.
Natomiast listy z prawdziwego zdarzenia pisało się przez okrągły rok w odstępach mniej więcej miesięcznych, gdyż korespondent też musiał mieć czas na swoją epistołę.
Ale jaki dreszczyk oczekiwania i ile radości z pojawienia się listonosza z upragnionym listem!
A potem ta celebracja odpisywania...
Eh, to się już nie wróci!

Dzisiaj szybko, szybko, mejle krótkie, gdyż częste i z wiadomościami jesteśmy na bieżąco, a więc nie ma o czym się rozpisywać. Styl prosty, bałaganiarski. Interpunkcja żadna albo zupełny jej brak, spacje przypadkowe, jak byśmy chcieli zamanifestować brak szacunku dla adresata.
Bo szybko, szybko, jeszcze szybciej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie B. tęsknie za rozmowa z Panem face to face Nie wiedzialem, że dzialam na Pana tak inspirująco!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie P., to Pan mnie zainspirował do napisania tego artykułu, konkretnie, Waszmości niedawny list, chciałem o czymś innym, ale w końcu zrezygnowałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W starych listach nie bylo tez linków do "mieszkanie". "sztuka". 'ludzi" i inksego badziewia reklamowego. Pyrsk, Ludkowie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie B. Czekam na list od Pana. Zachowam dla prawnukow!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisanie listów jest zanikającą sztuką pisania. Dawniej była w modzie kaligrafia, gdzie w zeszytach pieszczotliwie z namaszczeniem pisało się rzędy liter. Każdy list był popisem kaligrafii. Dzisiaj już nikt na to czasu nie ma... świat się zmienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koperty z pasującym papierem to były papeterie. Kolekcjonowałam różne papeterie.
Babcine listy także pachniały. Otrzymane wiązało się kolorową wstążką. W ten sposób zachowane trafiły do mnie przypadkiem listy mojego dziadka do bratanka.
Ciekawe czy ktoś przekaże moim wnukom moje maile.? ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.