Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40028 miejsce

Startują kwalifikacje do Eurobasketu. Czy Polska podoła zadaniu?

Reprezentacja Polski w koszykówce mężczyzn jutrzejszym starciem z Belgią zainauguruje rywalizację w grupie E, w ramach kwalifikacji do mistrzostw Europy, które w przyszłym roku odbędą się w Słowenii.

Polacy mierzyć się będą także z Albańczykami, Finami oraz Szwajcarami.

Kwalifikacje zostały podzielone na sześć grup z udziałem trzydziestu jeden drużyn. Do europejskiego czempionatu zakwalifikują się po dwa najlepsze zespoły z każdej z nich oraz cztery z trzecich miejsc. Wyłonione tą drogą dołączą do ośmiu ekip, które poprzez udział w niedawnych igrzyskach olimpijskich są już pewne udziału w mistrzostwach Europy. W tym gronie znaleźli się również Słoweńcy, jako gospodarze najbliższego Eurobasketu.

Szanse Polski na awans trzeba oceniać bardzo wysoko. W składzie Albanii oraz Finlandii znaleźli się zawodnicy występujący wyłącznie w rodzimych ligach tych krajów, a te, jak wiadomo, do najmocniejszych na kontynencie nie należą. Zdecydowanie groźniejszymi przeciwnikami będą Belgowie, których kadra oparta jest na koszykarzach grających w lidze tego kraju, reprezentującej poziom zbliżony do polskich rozgrywek. Nie odnotujemy jednak w tej drużynie koszykarza występującego na co dzień w NBA - pośród Szwajcarów przeciwnie.

Thabo Sefolosha z Oklahoma City Thunder to obok Marcina Gortata jedyny gracz w tej grupie funkcjonujący obecnie w ramach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Charakteryzuje się on przede wszystkim znakomitymi umiejętnościami w obronie, w sytuacjach jeden na jednego. Gorzej wypada jego prezentacja w ofensywie, mimo wszystko jego indywidualna rywalizacja z jednym z najzdolniejszych koszykarzy w naszym kraju, występującym na tej samej pozycji - Mateuszem Ponitką, powinna być "solą" polsko-szwajcarskiej rywalizacji.

Nadchodzą lepsze czasy dla polskiej koszykówki?


Historia jest bezlitosna dla rodzimego basketu w wydaniu reprezentacyjnym. Najlepszy okres kadra Polski koszykarzy przeżywała w latach 1963-1967, kiedy to z trzech kolejnych mistrzostw Europy przywoziła medale (1 srebrny, 2 brązowe). Kolejne dekady zdominowali siatkarze, szczypiorniści oraz przede wszystkim piłkarze.

Z tego względu nie powinno dziwić przeciętne zainteresowanie Polaków poczynaniami naszej reprezentacji w tej dyscyplinie. Nic tak nie napędza koniunktury jak sukces, którego nie ma od wielu lat. Czy w najbliższej przyszłości może to ulec zmianie? Niewykluczone.

Podczas koszykarskich mistrzostw Świata do lat 17, rozegranych przed dwoma laty w niemieckim Hamburgu Polacy zajęli drugie miejsce, ustępując jedynie reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Kadra USA, była złożona z m.in takich graczy jak: Anthony Wroten, Andre Drummond i przede wszystkim duetu Micheal Kidd-Gilchrist oraz Bradley Beal. Każdy z nich od najbliższego sezonu będzie występował w NBA. Polakom jeszcze ta sztuka się nie udała, ale co najmniej dwóch uczestników tamtej imprezy, czyli Przemysław Karnowski oraz wspomniany już Ponitka mają realne perspektywy, aby z powodzeniem przystąpić do Draftu NBA w ciągu najbliższych trzech lat.

Nie można zapominać również o innych utalentowanych polskich koszykarzach np. o Jakubie Wojciechowskim, któremu sam Marcin Gortat wróżył swego czasu karierę za oceanem. Ponadto warto obserwować rozwój Tomasza Gieło, Michała Michalaka i Olka Czyża. Ten ostatni próbował swoich sił podczas lipcowej Ligi Letniej NBA w Las Vegas, jednak na skutek przeciętnych występów nie zdołał jeszcze zdobyć uznania w oczach menadżerów z NBA. Dlatego też skorzystał z oferty Virtusu Rzym i poprzez dobrą grę na europejskich parkietach, może taką szansę uzyskać w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.