Facebook Google+ Twitter

Startuje koszykarska Euroliga

W tegorocznych rozgrywkach wezmą udział 24 zespoły z 13 krajów. Polskę po raz piąty z rzędu reprezentować będzie Asseco Prokom Sopot.

Ersan Ilyasova to wschodząca gwiazda FC Barcelony http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Iliasova.JPG / Fot. Koszykarski Puchar Europy obchodzi w tym roku okrągłą rocznicę. Rozgrywki zainaugurowano dokładnie 50 lat temu, a pierwszymi triumfatorami byli zawodnicy ASK Ryga. Przez ostatnie półwiecze system rozgrywek był kilkukrotnie zmieniany, podobnie jak nazwa. Po konflikcie międzynarodowych władz z FIBA ze związkiem europejskich klubów (ULEB) postanowiono, że od sezonu 2000/2001 rozgrywki nosić będą nazwę Euroligi. Od tej pory w ośmiu kolejnych finałach wygrywało 5 ekip. Po dwa tytuły mistrzowskie mają na koncie Panathinaikos Ateny (2002, 2007), Maccabi Tel Awiw (2004, 2005) i CSKA Moskwa (2006, 2008), a po jednym zwycięstwie przypadło FC Barcelonie (2003) i Kinderowi Bolonia (2001). W historii rozgrywek najwięcej razy w finale występował jednak Real Madryt (14 razy), który triumfował w Pucharze Europy aż ośmiokrotnie.

Nowy sezon Euroligi zainaugurowano co prawda już wczoraj meczem Tau Ceramica Vitoria - Fenerbahce Stambuł (80:70), jednak prawdziwa rywalizacja rozpocznie się w środku tygodnia (mecze w Eurolidze zwyczajowo rozgrywane są w środowe i czwartkowe wieczory). W najsilniejszej koszykarskiej lidze na Starym Kontynencie zmieniono w tym roku format rozgrywek (4 grupy po 6 zespołów - awans do najlepszej "16" wywalczą po cztery najlepsze drużyny w każdej z grup). Wśród 24 ekip ponownie znalazł się mistrz Polski - Asseco Prokom Sopot.

Drużyna z Trójmiasta, która od pięciu lat nieprzerwanie gra w Eurolidze, będzie się starała zająć miejsce w czołowej "czwórce" grupy B, ale zadanie nie będzie łatwe. Sopocianom przyjdzie się bowiem zmierzyć z faworytami rozgrywek: FC Barceloną i Panathinaikosem Ateny, a także trudnym do ogrania zespołem ze Sieny. Szansę na trzeci w historii awans do Top 16 należy więc upatrywać w meczach z Żalgirisem Kowno i SLUC Nancy. Litwini co prawda zdobyli Puchar Europy w 1999 roku, ale od tej pory nie byli w stanie stworzyć drużyny godnej mistrzów. Najsłabsi wydają się więc Francuzi, ale nie należy zapominać, że w ubiegłym sezonie koszykarze Nancy gładko rozprawili się z Anwilem Włocławek w rozgrywkach ULEB Cup.

Podobnie jak i w piłkarskiej Lidze Mistrzów, tak i w koszykarskiej Eurolidze faworyci od lat są ci sami. Sukcesy reprezentacji Hiszpanii, Grecji i Rosji przekładają się na solidną grę zespołów z tych krajów w rozgrywkach klubowych. Zdobywcy Pucharu Europy z 2003 roku, koszykarze FC Regal Barcelony zachwycają w meczach przedsezonowych rozgrywanych za oceanem, a do drugiego w historii triumfu Katalończyków mają poprowadzić jeden z najlepszych rozgrywających świata Juan Carlos Navarro i młody turecki skrzydłowy, Ersan Ilyasova. Nie należy zapominać o innym klubie z Półwyspu Iberyjskiego, a mianowicie o TAU Ceramice Vitoria. Baskowie już nieraz pokazali, że w europejskim baskecie coś znaczą, a świetny trener - Dusko Ivanovic powinien umiejętnie wykorzystać obecny potencjał podkoszowy drużyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.