Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Stary rybak i morze

Dział: Styl życia

Ocena: 51pkt

Oceń:

Stary rybak i morze


Powoli zbliżaliśmy się do stacji docelowej. Patrzyłam na morze. Zawsze urzekał mnie widok nieskończonej tafli wody, który przecinają połyskujące w oddali bandery i żagle statków morskich. Natura maluje najpiękniejsze dzieła sztuki.

Tam w oddali p. Antoni podczas płukania sieci w morskiej wodzie  / Fot. Sława KornackaDworzec w Juracie przywitał nas słonecznym popołudniem. Nic w tym dziwnego, to przecież środek lata. - Może pójdziemy na spacer brzegiem morza? - zapytałam Julię, gdy nagle ktoś dotknął mojego ramienia. Odwróciłam się. Za mną stał starszy człowiek, oparty o rower. - Czy panie może do pani Grażynki M.? - Tak - odpowiedziałam, nie zwlekając. - To, może ja pomogę? - zapytał, wskazując na bagaże...

Rankiem, gdy zbudziłam się ze snu Julia jeszcze spała. Za oknem słychać było urywane słowa męskiej rozmowy. Wyjrzałam przez okno. - Dzień dobry - rzuciłam słowa powitania. - Dzień dobry - odpowiedzieli chóralnie panowie. - Dziś są rybki na kolację. Lubi Pani ryby? - Bardzo, zwłaszcza te świeże - odrzekłam. - Na niebie są jeszcze chmury, ale przejaśnia się, to dobry znak na początek wakacyjnego urlopu. Od jutra zapowiadają słońce - kontynuował starszy mężczyzna nie przerywając pracy przy patroszeniu ryb.

Zaparzyłam czarną kawę, z filiżanką w ręce zeszłam do ogrodu, by popatrzeć jak przyrządza się ryby do smażenia metodą chałupniczo-przemysłową, bo większość tych ryb zostanie przetransportowana do tutejszych smażalni obsługujących liczną rzeszę turystów. Przy rybach pracowało bardzo sprawnie dwóch mężczyzn. Czas obróbki jest istotny. Sprawione ryby muszą jak najszybciej trafić do chłodni. Trzeci mężczyzna w tym czasie zajmował się sieciami. To pan Antoni, ten sam, który przywitał mnie i moją przyjaciółkę na peronie stacji. Po kilkunastu minutach, pan Antoni zagrał na organkach i zaśpiewał - "Poranek słoneczny, piękny. Wcześnie stary rybak wstał po bursztyn. Na plażę udał się." A z jakim przejęciem to grał, w jego oczach widać było blask wielkiej miłości do morza.

On i jego brat Józef są rybakami z dziada pradziada. To rodzina kaszubska, od pokoleń mieszkająca na Półwyspie Helskim. Ich dziadek wypływał na łowiska mając 92 lata. Bracia mieszkają w jednym domu. Razem bytują i razem pracują. Pan Antoni ma 77 lat, jego brat Józef 75. Razem mają aż 152 lata. Wiara i optymizm to ich sposób na życie. Modlą się o pokój Chrystusowy. Modlitwę o pokój na ziemi pojmują jako święty obowiązek.

Zobacz także:

Sława Kornacka OFFline profil autora

Autor: Sława Kornacka

Napisz do autora

Artykuły (55) Galerie (9) Średnia ocen (4.25)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . [ Oscar Wilde ]

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Sława Kornacka 05.09.2009 22:35

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 70

Lidio, Marku ... za serce - sercem :)

Beato - skojarzenie znakomite :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sława Kornacka 05.09.2009 22:15

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 63

Steniu, nie mogę zaprzeczyć :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 05.09.2009 21:01

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 73

Sławo, to twardzi ludzie i niechętnie się obcym zwierzają.
Pozyskałaś ich zaufanie, opowiedzieli Ci o trudach życia rybaka,
okrasili uroczą legendą, a Ty z empatią nam to przekazałaś. :)
*****)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.09.2009 19:18

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 72

Powtórzę za Lidią, "czuć serce włożone w tekst"! Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 04.09.2009 22:39

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 65

Ładnie napisany tekst... i nie tylko z sercem w gardle sie czyta, ale czuć serce wlożone w tekst.))
A Jurata to ładna mieścinka i Jastarnia obok też.
Tekst na *5.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sława Kornacka 04.09.2009 22:28

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 61

Jolu,

tylko nad morzem, flądra nie nadaje się do transportu na dłuższe trasy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 04.09.2009 22:08

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 65

Sławo, właściwie to czułam, że taka odpowiedź padnie. :)
A! i dobrze, że nie wykorzystałaś tego oklepanego zwrotu w tytule.
Choć z drugiej strony, może czytelników miałabyś więcej...

I gdzie ja tu teraz flądrę znajdę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sława Kornacka 04.09.2009 21:55

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 65

@ Jola, może się dowie, bo w domu mieszka też młode pokolenie. Ci mają dostęp do internetu :)

@Tomek, planowałam tytuł stary człowiek i może :)

Wszystkim mogę polecić smażoną flądrę zwłaszcza tę bez ości, miód w ustach. Pierwszy raz przynieśli nam czubaty talerz ryb, jadłyśmy je przez kilka dni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.09.2009 21:43

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 61

No proszę, stary rybak i może...;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 04.09.2009 21:41

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 57

Nie każdemu dane zobaczyć to najważniejsze - nawet jak widoczne dla oczu. :)
Trochę szkoda, że bracia rybacy nie dowiedzą się, ile osób tu o ich zwyczajnym- niezwyczajnym życiu czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.