Wiele razy pracodawcy stają przed dylematem, czy zatrudnić osobę z wieloletnim doświadczeniem, czy kogoś bez lub z małym doświadczeniem, a potem go przeszkolić. "Stary wyjadacz" czy "młoda krew"? Zapytałem o to samych pracodawców.
25 lat, dyplom ukończenia renomowanej uczelni i
kilkuletnie doświadczenie w danej branży. Takie wymagania stawia przed swoimi kandydatami większość przyszłych pracodawców. Ale czy ktoś bez
rozbudowanego CV i z małym doświadczeniem ma szansę na ciekawą pracę?
Okazuje się, że w oczach potencjalnego pracodawcy każdy ma sznsę...
Wszystko
zależy od stanowiska, na które pracodawca chce przyjąć daną osobę.
Jeśli to stanowisko wiąże się z wprowadzaniem nowego produktu,
innowacjami lub kreowaniem czegoś nowego jak najbardziej wskazani są
młodzi ludzie, ponieważ mogą wnieść wiele świeżości i ciekawych
pomysłów. Natomiast, kiedy stanowisko wymaga wykonania konkretnych i szybkich działań, trudno będzie się obejść bez doświadczenia oraz wiedzy i kontaktów danej osoby. Doświadczenie wskazane tez jest w kontaktach z klientami strategicznymi wielu menadzerów.
Zdaniem pracodawców...
Jarosław Filar, właściciel firmy budowlanej
- Lepszym pomysłem jest jednak świeża krew. W jednej z firm najlepszy zespół handlowców i menedżerów
(obserwuje ich kilka lat) składa się z chłopaków nieprzygotowanych od
strony edukacji do tego, co robią. Skończyli AWF, rybołóstowo, jakąś techniczną uczelnię i studia językowe. Może trochę dłużej się rozpędzali, ale ich dyrektor i prezes dali im
czas na wykazanie się, mądrze nimi kierowali, a teraz stanowią oni o
sile tego działu w firmie.
Krzysztof Kroczyński,
prezes zarządu Orion Instruments Polska
- Idealne połączenie to stary wyjadacz plus dwa, trzy, cztery młode wilki.
A młode wilki uwielbiają mieć za autorytet starego wyjadacza, na którym
będą się wzorować i próbować go przeskoczyć. Niesamowicie taka osoba
wchodzi na ambicję...
Sylwester Rudzki, menedżer
IT
-
Moim zdaniem świeża krew niesie ze sobą bardzo duże zaangażowanie,
nowe pomysły i możliwości. Bardzo dużo zależy od środowiska pracy i od
współpracowników. Zapał i entuzjazm to jednak nie wszystko, co może zaoferować młody
człowiek. Warto zwrócić uwagę na to, jak się taki młody wilk prezentuje na tle starych wyjadaczy.
Iwona Kosmala, szef HR w firmie produkcyjnej
- Doświadczenie na pewno jest ważne, ale później najważniejsza jest
motywacja, pasja, czy zwyczajnie chce się pracować, coś w życiu robić i
czuć się odpowiedzialnym za to, co się robi, bez względu na stanowisko.
I tutaj wiek nie odgrywa roli. Osobiście lubię przyjmować chętnych i odpowiedzialnych pracowników z
dystansem do siebie i rzeczywistości. A na taką postawę ma wpływ raczej
charakter, a nie wiek. A wszelkie mieszanki młodości i doświadczenia w
firmie mogą być bardzo rozwojowe dla obydwu stron.