Pozycja materiału w rankingach:
Wsłuchując się z uwagą w utyskiwania na brak polskiej delikatności wobec niemieckiej historii, warto przyjrzeć się bliżej bohaterom, których Europejczycy z Berlina stawiają nam dziś za wzór.
Zobacz także:
Artykuły
(67)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.89)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Witold Marton-Domeyko 24.08.2011 13:26
- Nie pruski bohater, stary ród Stauffenbergów pochodzi ze Szwabii
- Powaznym naduzyciem jest twierdzenie "że spiskowcy pod wodzą von Stauffenberga od początku wojny nie tylko gorliwie popierali politykę Hitlera, ale należeli do jej bezpośrednich wykonawców" próby putczu miały miejsce juz w 1938 plecam książkę http://www.amazon.com/Oster-Conspiracy-1938-Military-Hitler./dp/0060955252. Wiele oficerów z kręgu Stauffenberga było właśnie przerazonych sposobem prowadzenia wojny przez Hitelra i to w duzej mierze skłoniło ich do planu usunięcią go.
Reszta to typowe, tanie bicie patriotycznej piany.
Pozdrawiam, Witold Marton-Domeyko
Tomasz Sitek 14.03.2009 23:03
Panie Michale
W toku poszukiwań informacji nt. pana Stauffenberga natrafiłem na Pana artykuł. Bardzo mi się spodobał. Być może w Pana tekście można odnaleźć nutkę zjadliwości, jednak cóż to za opinia gdy wyprana całkowicie z emocji? Sądzę, że uderzył Pan w sedno w kwestii podejścia współczesnych Niemców do postaci Stauffenberga. Osobiście nie sądzę, aby takie mitologizowanie postaci do niego podobnych wyszło nam wszystkim a zdrowie. Głównie dlatego, ze jest z gruntu fałszywe a na fałszu nie da się budować tak modnego w ostatnich czasach pojednania.
Gorąco pozdrawiam.
Aleksandra Solarewicz 20.07.2007 20:39
A QQ. Toś Ty wrócił do pisania tutaj, i to z 3. piórem? Będę komentować, jak mi mózg odpocznie, a sądząc po planach mojego szefa, nieprędko się to stanie. Chyba że napiszesz jakiś tekst o muzyce, równie dobry, jak ten o operze.
Michał Tyrpa 20.07.2007 10:45
To właśnie dziś przypada 63. rocznica rozpoczęcia Operacji "Walkiria". Tym bardziej zachęcam do polemiki z moim tekstem oraz sprowokowanymi przezeń postulatami.
Natalia Klimczak 19.07.2007 10:49
Bardzo fajny tekst. Pobudza szare komórki do myślenia.. .Polemizowałabym jedynie z tak radykalnym przedstawieniem samego Stauffenberga... Ojj nie do końca, drogi kolego, to było tak.
Michał Tyrpa 17.07.2007 10:17
@ Marcin Telisz
Niestety..
@ Mirosław Kraszewski
Otóż to! Zresztą są takie dobra, dla których osiągnięcia warto uderzyć się w piersi i oczyścić przez wstyd. Byleby nie był fałszywym. I piersi - cudzymi.
@ Tomasz Kamiński
Dzięki. Z faktu, że rzeczywistość nie zawsze przypomina sklep z cukierkami, nie wynika przecież imperatyw nihilizmu. Chciałbym, żebyśmy nie zamykali oczu na rzeczywistość, ale też nie odpłacali pięknym za nadobne ludziom, którzy nas nienawidzą i którzy nami gardzą. Stać nas na więcej.
Pozdrawiam
Tomasz Kamiński 17.07.2007 04:20
Pełne, trzeźwe, dogłębne widzenie rzeczywistości poparte lekturą i logiką myślenia, a nie niezdarne klecenie w jedną wypowiedź haseł z wiadomości wieczornych. Niesamowity kontrast w porównaniu z papką innych mediów.
Michał Tyrpa 16.07.2007 15:32
@ gajowymarucha
Nie sądzę, że trzeba być "moherem", żeby dojść do podobnych wniosków. Co więcej, mnie się zdaje, że niemiecka polityka w pewnych aspektach wykazuje ciągłość od czasów Ottona von Bismarck. Praca na rzecz realizacji pewnych interesów prowadzona jest przez niemieckie elity z godną podziwu konsekwencją. I bez względu na etykietki kolejnych partii rządzących.
Powiem więcej: z faktu zaznaczania się owej tendencji nie zamierzam wobec niemieckich patriotów czynić zarzutu. Tak jako oni mają prawo i obowiązek myśleć i działać w kategoriach niemieckiej racji stanu, tak i my mamy "analogiczne" obowiązki i prawa względem Polski. Tylko, na litość boską, nie ubierajmy tego we frazesy o "dobru Europy". I nie traktujmy p a r t n e r a wyłącznie, jak idioty, (potencjalnej) taniej siły roboczej oraz nabywcy wyprodukowanych przez nas dóbr (tak materialnych, jak ideowych).
Pozdrawiam serdecznie, gajowymarucho!
@ Mirosław Kraszewski
Być może ci, którzy chcieliby i mogli taki tekst napisać są za starzy, za młodzi, zbyt zajęci, pojechali na zmywak, albo się nad tym zastanawiają etc.
@ Paweł Nowacki
To w końcu jak z tą (obowiązującą tu) netykietą..?
@ macieklew
Nie podzielam Twojego pesymizmu na temat umiejętności Mirosława Kraszewskiego. Nawet, jeśli czasami zdarzają się jakieś wpadki. Uprzejmie jednak proszę o nie sprowadzanie wątków dyskusji na mielizny.
Paweł Nowacki 16.07.2007 14:02
A Pan Panie Mirosławie? Może sam coś napisze?