Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32678 miejsce

Stefan Czarnowski - ikona polskiej "kultury"

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, jeden z najwybitniejszych znawców kultury celtyckiej w Europie, odznaczony Krzyżem Walecznych, uczeń Emila Durkheima...

Dziś mija 70 lat od dnia śmierci jednego z najwybitniejszych polskich socjologów. "Charakter ofiarny i wyjątkowa odwaga cywilna pobudzały go do protestów przeciwko zjawiskom, które go wzburzały. Niezdolny do kompromisów z sumieniem, gotów zawsze poświęcić nawet stanowisko profesorskie" - pisał o nim Stanisław Kot. Profesor Czarnowski impulsywnie reagował na procesy społeczno-gospodarcze i polityczne spowodowane działaniami rewolucyjnymi w Europie z przełomu lat 20. i 30. Dostrzegał trudne warunki życia społeczeństwa, jak też niebezpieczeństwa grożące Polsce. Nic więc dziwnego, że pisano o nim "był struną drgającą i wrażliwą na wszystkie wołania teraźniejszości”.

Spośród wielu, napisanych przez badacza historii kultury celtyckiej i irlandzkiej utworów, na szczególną uwagę zasługuje dzieło "Kultura". Pomimo, że od pierwszego wydania minęło ponad pół wieku, można powiedzieć, że praca przeznaczona była i nadal jest dla szerokiego kręgu czytelników. Czarnowski nawoływał w niej do odkrycia uroków ziemi ojczystej - naszych "małych ojczyzn", docenienia tego, co rodzime i wzajemnej współpracy dla osiągnięcia zwykłego szczęścia. Inną zaletą książki Czarnowskiego jest interesujące omówienie problemu rozwijającej się techniki oraz jej stosunku do kultury. Tragedią nazywa ludzkie myślenie, które już wówczas nie było zdolne ogarnąć własnych konsekwencji. Jak twierdził "sama cywilizacja stała się maszyną". Człowiek w tym wszystkim pozostał - niestety - tylko jej dodatkiem. Lecz jako urodzony optymista, Czarnowski z wiarą w sukces homo sapiens spoglądał w przyszłość. Czy dziś byłby zadowolony - kwestia dyskusyjna.

I jeszcze jedno (z wielu), na co warto zwrócić uwagę w pracy wielkiego polskiego socjologa. Uważał, że źródłem odradzania się kultury może być praca. Niezależnie od tego, czy jej wytworem byłyby wartości traktowane jako "gospodarcze", czy też wytwory artystyczne: dzieła literatury, czy sztuki plastycznej. Dla niego liczyła się wytrwałość w postępowaniu i codziennej pracy. Uważał, że osoby stale zmieniające swą działalność zawodową, ulegają wzorcom kosmopolitycznej kultury miejskiej. Tym samym są narażone na kulturalną zależność. Podkreślał również (co dziś jest niezwykle istotne), nie ważne, jaki kto ma zawód i miejsce we władzy, jakie zainteresowania estetyczne - cechy kulturowe nie odzwierciedlają pozycji społecznej. Jak słusznie mawiał: "kultura jako zespół cech, zachowań i wytworów narzucana człowiekowi od dzieciństwa przestaje być czymś obowiązującym". Zmienia się tak, jak zmieniają się indywidualne i grupowe potrzeby członków społeczeństwa.

"Kultura" to tylko jedno z wielu dzieł Czarnowskiego. Należy jednak podkreślić jego ponadczasowość. Adresowane było nie tylko do ludzi, którzy analizują, kontemplują, gromadzą dowody, ale do przeciętnych czytelników. Muszę także przyznać - "filozofią dla filozofii” zawsze głęboko pogardzałem. Czysta logika i naukowa psychologia - to nie dla mnie. Szczerze - tego właśnie (będąc jeszcze na studiach) "oczekiwałem" po książce Czarnowskiego. Zostałem mile zaskoczony. Warto, wśród dzisiejszego długodystansowego biegu za pieniądzem zatrzymać się na chwilę, aby zerknąć - chociażby - do twórczości Stefana Czarnowskiego. Dla mnie - ikony polskiej kultury...

Źródła:
Czarnowski S., 1958 : Kultura, PWN, Warszawa.
Czarnowski S., 1956: Publicystyka, posłowie, wspomnienia, PWN, Warszawa.
Rzymowski W.: Stefan Czarnowski – rodowód i synteza kultury, "Epoka”, r. 8, nr 2, Warszawa.

Motto na dziś: "Kultura - to co zostaje, kiedy zapomnisz wszystko, czego się nauczyłeś"-Selma Lagerlöf.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.