Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

793 miejsce

Stephen Hawking - historia niecodzienna wybitnego naukowca

Mimo wieloletniej choroby, Hawking ma na koncie wiele sukcesów dotyczących badań astrofizycznych i kosmologicznych. I stale budzi podziw swoją pracowitością i wytrwałością w dążeniu do celu.

 / Fot. White House (Pete Souza) / Maison Blanche (Pete Souza), domena publicznaWybitny umysł na miarę Einsteina, z nieuleczalną od blisko 50 lat chorobą - Stephen Hawking - 71-letni dziś brytyjski astrofizyk, kosmolog i fizyk teoretyk, nieprzerwanie pracuje naukowo, pisze książki, jeździ po świecie z wykładami, m.in. z zakresu jego specjalności życia, jakimi są czarne dziury i grawitacja kwantowa.

Jego pierwsza żona, Jane Wilde, w przeddzień premiery wspomnień byłego męża - po 18 latach od ich rozwodu – szczerze i otwarcie mówi, jak światowa sława i choroba Stephena Hawkinga, wepchnęła niemal z dnia na dzień ich rodzinę, w otchłań załamania i "ciemnej rozpaczy".

Zobacz zdjęcie - Hawking, cierpiący na stwardnienie rozsiane boczne, zapadł na nieuleczalną chorobę, kiedy miał 21 lat. Uważany jest za współczesnego Einsteina, jeden z najbłyskotliwszych umysłów - polskatimes.pl.

Początki ich znajomości były czarujące, wprawiały w zachwyt i miłą palpitację serca. "Pewnego zwykłego dnia pojawił się w moim życiu, z tym swoim zawadiackim uśmiechem i spojrzał na mnie, absolutnie pięknymi oczami" - tak pierwsze, młodzieńcze spotkanie ze Stephenem Hawkingiem, wspomina dzisiaj jego pierwsza żona, Jane Wilde, o czym pisze polskatimes.pl.

Kobiety stały się zagadką

Poznali się w trakcie jego studiów na Uniwersytecie Cambridge. Hawking był wtedy początkującym fizykiem, ale już następowały u niego pierwsze symptomy choroby, która została potem zdiagnozowana przez lekarzy, jako "stwardnienie zanikowe boczne". Miał wówczas zaledwie 21 lat. To właśnie ta choroba przykuła go do wózka inwalidzkiego na blisko pół wieku i sprawiła, że genialny od urodzenia fizyk, nie mógł i nie nadal może mówić, bez specjalnego syntezatora mowy.

Po wielu latach – schorowany człowiek na wózku, wybitny światowy umysł naukowy – ma na koncie wiele sukcesów w badaniach astrofizycznych i diagnozach kosmologicznych, i mimo wieku - wzbudza podziw nad swoją pracowitością, dociekliwością i wytrwałością w dążeniu do celu. Zdaniem ekspertów – napędem w pracy astrofizyka stały się kobiety, które w jego życiu są dużą siłą, a jednocześnie zagadką.

"Steven miał jakby dwie twarze" – zdradza Jane. "Jeden to był taki wielki bohater, który pokonał swoją chorobę i żył pełnią życia, pracował, odnosił sukcesy, podróżował, miał rodzinę. Drugi był słabym człowiekiem, którego przerażała własna słabość i niedołężność. To ten drugi Steven właśnie zepchnął naszą rodzinę w czarną dziurę" – mówi po latach Jane.

Sława przez chorobę, czy przez naukowe odkrycia?

- Przestaliśmy być szczęśliwi, choć wcześniej naprawdę było nam ze sobą dobrze - tak w dokumentalnym filmie, planowanym do wejścia na ekrany, jako premierę na jesień 2013 roku - tak, aby zbiegła się ona z wyznaczoną na 10 września, publikacją wspomnień Stephena Hawkinga, jego była żona i matka trojga jego dzieci przedstawia powody, dla których rozpadły się - ich małżeństwo i rodzina.

Dokument filmowy, który widzowie w Wielkiej Brytanii i nie tylko, zobaczą w kinach we wrześniu, będzie szczerym i w miarę głębokim wejrzeniem w życie Hawkinga, począwszy od jego dzieciństwa, przez lata nauki w szkołach, pracy naukowej, aż do dziś, gdy sam Hawking zadaje sobie pytanie, czy jest tak sławny z powodu swej choroby, czy odkryć naukowych.

Zabieg tracheotomii i utrata mowy

Z czasem stan jego zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. Rodzina przeżyła dramatyczne momenty wzruszeń i wstrząsów. Bodaj najbardziej rozpaczliwy był ten dzień, w którym Stephen Hawking, będąc w celach naukowych w Szwajcarii, zapadł w stan śmierci klinicznej. - To było w 1985 roku, podczas pobytu w CERN w Genewie - wyjaśnia naukowiec. - Zachorowałem na zapalenie płuc, co przy mojej chorobie zagrażało memu życiu. To wtedy musiałem przejść zabieg tracheotomii, po którym straciłem mowę.

Wkrótce, gdy doszedł do siebie, rozpoczął pracę nad swoim bestsellerem - książką pod tytułem: "Krótka historia czasu". - To były ciężkie dni, dni intensywnej opieki po zabiegu - mówi Hawking. - Brałem leki i te leki powoli działały, choć to właśnie wtedy choroba okradła mnie ze zdolności mowy. Zostałem wtedy podłączony do respiratora. Nadzieja na to, że dokończę kiedyś moją książkę, powoli we mnie umierała.

Sława, książka i rozpad małżeństwa

Pogorszenie stanu zdrowia nie mogło napawać optymizmem. Dla naukowca oznaczało konieczną całodobową opiekę pielęgniarską. Książka ostatecznie została skończona w 1987 roku i wydana rok później, choć jej wydawca przyznaje w filmie dokumentalnym, że wymagało to ogromnego nakładu pracy na przepisywanie i poprawianie.

Sława naukowca, w połączeniu z jego ciężką chorobą i przebywającą non stop w domu pielęgniarką, doprowadziła do rozpadu jego małżeństwa, w 1995 roku. Ale jeszcze w tym samym roku Stephen Hawking ożenił się drugi raz - z jedną ze swoich pielęgniarek, Elaine Mason. A, co ciekawe, poprzedni mąż Elaine - David Mason - skonstruował pierwszy syntezator mowy dla Stephena Hawkinga.

Człowiek zwariowany, którego życie nie ma siły zabić

Chociaż od blisko pięćdziesięciu lat naukowiec wie, że każdego dnia może niespodzianie nadejść śmierć, Hawking ma mnóstwo planów i wciąż dużo pracuje. - Często marzę o podróży w kosmos - mówi. - Może polecę tam z Richardem Bransonem (brytyjski przedsiębiorca, miliarder, czwarty na liście najbogatszych osób w Wielkiej Brytanii).

Siostra naukowca, Mary mówi, że wiele sukcesów, jakie w życiu odniósł Stephen, to zasługa jego uporu i nieustannej pracy: "On ma silną wolę życia i będzie sobie z tą chorobą radził, póki nie nadejdzie jego czas".

Czarne dziury i grawitacja kwantowa

Stephen Hawking dodaje bardziej otwarcie, odważnie i wyraziście, że po pierwsze nie boi się śmierci, a po drugie bynajmniej nie jest mu do niej pilno. "Każdy dzień może być moim ostatnim. Ale póki co mam 71 lat, codziennie pracuję, robię wszystko, co mogę, by żyć pełnią życia przez każdą sekundę, jaka jest mi dana".

Postęp choroby spustoszył znaczną część ciała, spowodował paraliż większości organizmu, ale na szczęście pozostawił w spokoju mózg. W okresie ponad 40 lat kariery naukowej, mimo ciężkiej choroby, Hawking zajmował się dogłębnym badaniem i analizą głównie czarnych dziur i grawitacją kwantową. Przygotował i opracował z Rogerem Penrose'em (angielski fizyk i matematyk), twierdzenia dotyczące istnienia osobliwości w ogólnej teorii względności Alberta Einsteina i teoretyczny dowód na to, że czarne dziury (obszar czasoprzestrzeni) powinny emitować promieniowanie, znane i określane dziś, jako promieniowanie Hawkinga, lub Bekensteina–Hawkinga.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ciekawa postać i ciekawy artykuł. Nie omieszkam skorzystać... oczywiście z zachowaniem zasad :) Pozdrawiam i piątaka zostawiam :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stephen Hawking, to ciekawa osobowość. Myślę, że pasjonująca praca daje mu siły i radość życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.