Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63 miejsce

Stephen Hawking zmienia zdanie: nie ma czarnych dziur. Grawitacyjne studnie nie istnieją?

Słynny amerykański astrofizyk i kosmolog przedstawił nową teorię, która wymaga giętkości umysłu. Stephen Hawking nie jest już przekonany o istnieniu czarnych dziur, a na pewno nie są takimi obiektami jak utrzymywał.

Przebłysk geniuszu Stephena Hawkinga dał o sobie znać wstrząsającym odkryciem. Jeżeli nawet czarne dziury istnieją, to wcale nie znaczy, że nadaKoncepcja artysty ilustruje supermasywną czarną dziurę o miliardy razy przekraczającą masę Słońca. Supermasywna czarna dziura w Drodze Mlecznej znajduje się w jej centrum, a dokładniej w radioźródle Sagittarius A*; wikipedia; licencja: public domain / Fot. NASA/JPL-Caltechl trzeba wierzyć w dotychczas uznawaną granicę, czyli horyzont zdarzeń. Wyznaczało to kres naszej wiedzy. Nie wiadomo było, co jest dalej. Nic co przekroczyło horyzont zdarzeń nie mogło już stamtąd wydostać się, znikało nawet światło, najmniejsza jednostka informacji, cokolwiek.

Do tej pory Hawking głosił: "Przepadanie poza horyzontem zdarzeń jest trochę podobne do przepływania pod wodospadem Niagara w kajaku. Jeżeli jesteś nad wodospadem, możesz się wydostać jeśli wiosłujesz dość szybko, ale w wypadku kiedy jesteś na jego skraju, jesteś stracony. Wtedy nie ma drogi powrotnej." Teraz naukowiec proponuje w zamian "horyzont pozorny" (lub jak będą chcieli inni: widoczny), jako stawiający mniejsze wymagania. Światło czy informacja mogłyby powrócić po pewnym czasie w przestrzeń kosmiczną, acz w "zmienionej postaci." Hawking doszedł do wniosku, że pozwalają na to prawa mechaniki kwantowej. Poniekąd sam je stanowi. "Horyzont pozorny (widoczny)" Hawkinga przybiera kształt zgodnie z kwantowymi fluktuacjami wewnątrz czarnej dziury. W tym momencie można nawet mówić o "szarych dziurach." (!)

Rezygnacja z wiary w horyzont zdarzeń odnosi się jednakowoż do rozważenia racji w kwestii paradoksalnej hipotezy "firewalli czarnych dziur" lub "paradoksu ściany ognia czarnych dziur." Jednym z pionierów tego poglądu jest Joseph Polchinski z Kavli Institute for Theoretical Physics. Granicę stanowi pole energetyczne nazywane firewallem. To koniec czasoprzestrzeni. Cokolwiek będzie przekraczać tą granicę natrafi na ścianę energetyczną i ulegnie całkowitej destrukcji. W prestiżowym magazynie "Nature" polemizuje z tym stanowiskiem Stephen Hawking. Po raz kolejny zarysowuje się konflikt pomiędzy ogólną teorią względności, a mechaniką kwantową. Autor nie jest bezkrytyczny: "Brak horyzontu zdarzeń nasuwa na myśl, że nie ma czarnych dziur - w sensie tych warunków od których światło nie może uciec do nieskończoności." Naukowiec zauważa, że firewall odnajdywany w miejscu horyzontu zdarzeń nie jest warunkowany lokalnie, ale pozostaje funkcją przyszłości czasoprzestrzeni. Odnosi się do przestrzeni anty - de Sittera, założenia braku warunków początkowych i końcowych dla istnienia Wszechświata itd. Wytyka i inne punkty.

Hawking mówi: "Nie ma ucieczki z czarnej dziury w teorii klasycznej [fizyki - przyp. aut.] ale teoria kwantów pozwala energii i informacji uciec." Niestety, jego koncept nie napawa optymizmem. Nawet gdyby przyszło nam zgubić w czarnej dziurze statek kosmiczny lub karton z jakimiś papierzyskami, to wciąż jesteśmy w niezbyt korzystnym położeniu: "To mogłoby być gorsze niż próby rekonstruowania książki, którą spaliłeś na popiół" - podpowiada Don Page, fizyk i ekspert w temacie czarnych dziur z University of Alberta w Edmonton, Kanada.

Joseph Polchinski jest nastawiony sceptycznie do możliwości istnienia czarnych dziur bez horyzontu zdarzeń. Szkoda. Wszak bez tego nie trzeba kłopotać się "ścianą ognia" i problem się upraszcza.

Raphael Bousso, fizyk teoretyk z University of California, Berkeley, również podchodzi z rezerwą do rozwiązań proponowanych przez Hawkinga: Stephen Hawking - wystąpienie z okazji 50-lecia NASA; wikipedia; public domain / Fot. NASA/Paul Alers"Pomysł, że nie ma punktów od których nie możesz uciec z czarnej dziury jest w każdym razie bardziej radykalną i problematyczną sugestią niż istnienie firewalli. Zarazem fakt, że nadal dyskutujemy nad takimi kwestiami 40 lat po tym jak Hawking pierwszy raz publikował o czarnych dziurach i informacji jest potwierdzeniem ich ogromnego znacznia."

Niemniej Stephen Hawking coś tam ogłosił i ma ten dokument swoją wartość dla świata nauki i nie tylko. Czy aby nie popełnia sofizmatycznej wycieczki zastępując przy okazji firewall swoim murem?

źródło: nature


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Każda świątynia ducha z czasem zauważa, że wszystko przez pieniądze. W latach 80-tych spierano się dlaczego rdzennie brytyjski hard rock pod szyldami Deep Purple czy Led Zeppelin odnosić jako do muzyki amerykańskich zespołów. Rockmani uciekali do Stanów Zjednoczonych jako do kraju bardziej liberalnej polityki podatkowej, aniżeli Wielka Brytania. Z czasem takie quasi-kosmopolityczne przeświadczenie, które miało jakieś odzwierciedlenie w stosownej dokumentacji stawało się swoistym równoważnikiem. W krajach Bloku nikt tak oficjalnie nie myślał, gdyż zatrącało to internacjonalizmem. Zresztą nawet Basia Trzetrzelewska jest dość popularna w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fizyka współczesna przypomina już coraz częściej religię... Przy pomocy jednej i drugiej da się wytłumaczyć przeciętnemu człowiekowi najbardziej "niewytłumaczalne".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Och, zapomniałbym. Jedyny mój materiał od dawna, który punktowano +5; od serca, jak mniemam. Przez dłuższy czas mogłem obserwować pochód na +1; nie tylko u siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę wpadło jak w studnię. Cóż, jest tak amerykański jak jego nauka i podciągnąłem go pod kalifornijski uniwersytet bardziej niż wynika z jego pochodzenia. Powinien być teraz zadowolony. Stał się bardziej wirtualny. Przynajmniej jest ślad antyHawkinga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto by, ustalić chociaż na naszym portalu narodowość i obywatelstwo pana Stephena Hawkinga. W jednym artykule na W24 czytamy: "amerykański", w drugim "brytyjski"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wg mnie to sa bramy do rownoleglych wszechświatów, czemu to wszystko ma bezpowrotnie znikać w czarnej dziurze, pochlaniaja wszystko i zwyczajnie wyrzucaja w innym miejscu ;>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można zaryzykować, że tylko Stephen Hawking nie stoi w miejscu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś takiego...? Jeszcze trochę i dowiemy się, że w centrum czarnej dziury Stwórca siedzi... Dobre! Dobre! To jest następny zimny prysznic dla tych (a znam takich w swoim otoczeniu), którzy twierdzą, że już zrozumieli jak ten świat funkcjonuje. Tymczasem proces zdobywania wiedzy o nim jest ciągły i wydaje się, że jest on nie do zakończenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.