Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20253 miejsce

"Stephen King. Sprzedawca strachu" - ekranizacje mistrza grozy

"Stephen King. Sprzedawca strachu" Roberta Ziębińskiego to pierwsza polska książka o królu grozy, która opowiada o jego twórczości z perspektywy kina.

okładka / Fot. ReplikaStephen King, jeden z moich ulubionych pisarzy, mistrz horroru i literatury popularnej, wydał 65 książek i ponad 200 opowiadań. Jego powieści sprzedały się w 350 milionach egzemplarzy i przetłumaczono je na prawie wszystkie języki świata. Ten amerykański pisarz doczekał się książki o sobie i swoich dziełach przeniesionych na ekran.

"Stephen King. Sprzedawca strachu" to pierwsza polska książka o królu grozy z perspektywy ekranizacji jego dzieł. Książka podzielona została na 3 dekady: "Tampony, samochody i ten przeklęty Kubrick (1976-1986)", "Alkohol, narkotyki i dzieci kukurydzy (1987-1997)", "Olbrzymy, kosmici i znów tampony (1998-2014)". Pomiędzy poszczególnymi częściami autor robi przerwy - "Dzieci za dolara, czyli dollar babies 1983-2013)", "Stephen B. Goode, czyli rock'n'rollowy horror" oraz "Stephen w Bollywood". Jest także suplement, w którym autor pisze o Kingowych inspiracjach.

Skąd pomysł na taką książkę? Jak wspomina Robert Ziębiński: Po pierwsze: King przez cały czas rozdaje za dolara prawa do ekranizacji swoich opowiadań, przez co jego filmografia jest tak ogromna, iż trudno się w niej połapać. (...) ta książka to porządek w chaosie. Do drugie i bardziej istotne: napisałem ją, gdyż adaptacje jego prozy układają się w pewien wzór. Ułożone  w kolejności chronologicznej, idealnie odzwierciedlają życiorys samego Kinga. (...) Pisząc "Sprzedawcę strachu" chciałem stworzyć coś na kształt biografii pisarza, opowiedzianej przez pryzmat jego dzieł, oraz małą historię kina grozy (i nie tylko) w pigułce.

Trzeba przyznać, że Robert Ziębiński ma ogromną wiedzę na temat Kinga, co widać już w jego wstępie. Wyciąga fakty, o których do tej pory nie słyszałam, niczym królika z kapelusza. Nie wiedziałam, że Stephen King, poprzez publikację w odcinkach "Zielonej mili", przyczynił się do tego, że wydawcy zmusili prestiżową listę bestsellerów "New York Times" do zmiany reguł "podliczania bestsellerów". Nowa zasada, obowiązująca do dziś, polega na tym, że na liście może znaleźć się tylko jeden tom powieści drukowanej w odcinkach lub podzielonej na tomy - ten najnowszy.

Co więcej, nie wiedziałam, jak skromnym człowiekiem jest ten amerykański pisarz, mimo że osiągnął taki sukces. Gdy był już gwiazdą, wydał dyrektywę, która zakazywała wytłuszczania jego nazwiska na zbiorczych antologiach. Jego zdaniem, to że nazywa się King i sprzedaje miliony książek, nie znaczy, że nie lepszych pisarzy od niego. Nie wiedziałam także, że daje szansę młodym reżyserom, poprzez "sprzedaż" im praw do ekranizacji jego opowiadań za jednego dolara, ani o tym, że wspiera małe wydawnictwa, poprzez wydawanie u nich limitowanych edycji swoich powieści. Jest to pewnego rodzaju spłata długu, którą zaciągnął wobec małych wydawców, którzy publikowali jego opowiadania i pomagali budować markę.

Widać, że Ziębiński jest wielkim fanem Stephena Kinga. Dlaczego uwielbiam Stephena Kinga? (...) bo jest mistrzem narracji (...) bo jest królem literackiego horroru (...) bo pod płaszczykiem grozy snuje on opowieści o ludziach i małych amerykańskich miasteczkach. (...) Otóż uwielbiam Stephen Kinga z jednego prostego powodu. Nie ma na tym świecie drugiego takiego pisarza, który jak King uosabiałby sobą cały rynek wydawniczy. Kiedy myślę "King", nie myślę: "groza, psychologia postaci, narracja". Myślę: "historia wydawniczego rynku w pigułce".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.