Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26126 miejsce

Stereotypy na temat dłużników nie pomagają im spłacać długów...

W Warszawie ruszyły szkolenia dla dłużników. Uczestniczą w nich doradcy finansowi, pracownicy OPS i komornicy. Uczą się wzajemnie rozumieć i pomagać. O nietypowym projekcie, rozmowa z Dominiką Krzywotulską-Grydlik z Fundacji Inspiratornia

portret D.K.Grydlik / Fot. Radek DrochlińskiPani Fundacja prowadzi w Warszawie szkolenie poświęcone problematyce zadłużenia, na którym wspólnie pracować i uczyć się będą zarówno dłużnicy jak i windykatorzy, komornicy. Czemu wybraliście akurat Warszawę?
Ten projekt adresowany jest do mieszkańców województwa mazowieckiego, ponieważ w tym województwie odnotowano największy problem z niespłacaniem zaległych zadłużeń. Prowadzimy je w samym centrum miasta – dzięki współpracy z Pracownią Duży Pokój , która wsparł nasz projekt, udostępniając nam sale.
A skąd pomysł na te szkolenia? Czemu te dwie grupy – dłużnicy i osoby zawodowo związane z dłużnikami – postanowiliście spotkać razem?
Wychodzimy z założenia, że problem zadłużenia dotyczy wszystkich nas. Zatem w interesie społecznym jest to, by ci którzy są zadłużeni, te długi spłacali. Niestety tu dotykamy innego zagadnienia, które wiele nam utrudnia – problem długów obrośnięty jest mitami i stereotypami...
Jakimi?
Przede wszystkim ludzie zadłużeni wstydzą się mówić głośno o swoich problemach finansowych – to zaś wynika ze stereotypowego postrzegania dłużników, jako osób nieodpowiedzialnych, niesłownych. I błędne koło się zamyka. Stąd podczas szkolenia staramy się widzieć racje obu stron – zadłużonych i wierzycieli oraz osoby zawodowo zajmujące się pomaganiem tak dłużnikowi, jak wierzycielowi i rozumiejąc je właściwie szukać tego, co wspólne i co pozwala znajdować konstruktywne i satysfakcjonujące rozwiązania dla obu stron. Dlatego na każde ze szkoleń zapraszane są zarówno osoby zadłużone, jak i osoby związane z dłużnikami zawodowo – komornicy, windykatorzy, pracownicy pomocy społecznej. Staramy się zmienić wizerunek dłużnika – bo ten, jak wynika z poprzedniej edycji szkoleń, jest bardzo nadszarpnięty. Często opinie te są niesprawiedliwe, ponieważ w trudnej sytuacji finansowej może się znaleźć każdy - bez względu na to jakie ma wykształcenie i status społeczny.
Pomysł wyszedł od psychologa, który specjalizuje się problematyce zadłużenia i prowadzi te szkolenia – Romana Pomianowskiego. 3 lata temu założył on Stowarzyszenie Program Wsparcia Zadłużonych, choć samym problemem zajmował się już od 2010 roku.
Co ciekawe - ćwiczenia jakie realizujemy podczas szkoleń, są pomocne nie tylko samym dłużnikom, ale nawet osobom, których problem długów nie dotyczy. To może być zabawne, ale nawet osoby zaangażowane w projekt z naszej fundacji, dzięki narzędziom jakie pokazał podczas szkoleń Roman Pomianowski, z miejsca zaczęły szukać pomysłów na oszczędności w prowadzeniu codziennego budżetu. Bo co najciekawsze, rozwiązania o których rozmawialiśmy na szkoleniu, okazały się być oczywiste. Zainteresowanych odsyłam na naszą stronę – tam można pobrać przydatne narzędzia udostępnione przez Romana Pomianowskiego i przeczytać ciekawe teksty, jak na przykład Pomysły na oszczędzanie wg. Szafrańskiego”.
Która z wymienionych grup najchętniej uczestniczy w szkoleniach?
Zdecydowanie są to pracownicy Ośrodków Pomocy Społecznej. Oni są najbardziej zainteresowani i zawsze zgłaszają się najliczniej. Podczas ćwiczeń jakie prowadzimy z dużym zaangażowaniem próbują się wczuć w sytuację rodziny, w której ktoś stracił pracę albo zmarł jej główny żywiciel – i doświadczają sami tego co przeżywają ich klienci: jak trudno rodzinie powiedzieć o tym, że straciło się pracę albo jak trudno ograniczyć wydatki i znaleźć pieniądze tam gdzie ich nie ma…
Inspiratornia prowadzi jednocześnie Tydzień Porad Prawnych dla osób zadłużonych. Z czym zgłaszają się klienci?
Są to bardzo różne sprawy, o różnej wielkości zadłużeniu. Od niespłaconych kredytów konsumenckich, przez sprawy lokalowe, spirale kredytową, zadłużenie za mandaty komunikacji miejskiej… Ludzie zwracają się do nas o poradę, jak napisać pisma, do kogo się zgłosić – jaka instytucja może im pomóc. Wielu z nich po prostu nie posiada podstawowej wiedzy o swoich prawach, więc zadaje nam czasem zupełnie podstawowe pytania.
Choćby jakie?
Choćby o to jak rozmawiać z komornikiem czy windykatorem, żeby sobie nie zaszkodzić. Albo jak zabezpieczyć się przed długami rodziców, z którymi nie ma się kontaktu. Pomimo tego, że można na ten temat znaleźć w Internecie wiele ciekawych infografik, które tłumaczą podstawowe kwestie prawne w obszarze długów… Są to zatem naprawdę bardzo podstawowe zagadnienia z zakresu edukacji prawnej, których wielu ludzi nie zna, a samodzielne analizowanie zapisów prawa jest dla nich niemożliwe ponieważ nie rozumieją hermetycznego języka prawniczego. Ale to zrozumiałe - bezpośrednia konsultacja z prawnikiem daje im większą pewność siebie w późniejszych działaniach, są bowiem świadomi wszystkich aspektów sytuacji w jakiej się znaleźli.
Porad prawnych udziela dr Katarzyna Julia Furman – w określonych dniach dyżuruje w zaprzyjaźnionym CoLegal. Zgłoszenia od zainteresowanych naszymi poradami przyjmowaliśmy poprzez stronę www.fundacja-inspiratornia.pl. Zainteresowanie nimi było tak duże, że aktualnie zakończyliśmy zapisy.
Co mogą zrobić ci którzy nie zdążyli się do Was zgłosić?
Zawsze zachęcamy dłużników do tego, by - poza szukaniem wparcia ze strony prawnika czy doradcy finansowego - sami uczyli się racjonalnie zarządzać wydatkami oraz szukali wsparcia emocjonalnego u innych. Narzędzia które mogą być przydatne do opracowania racjonalnego budżetu domowego mogą znaleźć na naszej stronie www oraz stronie Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych.
A wsparcie emocjonalne?
Takim miejscem, gdzie można poznać inne osoby, które mają podobne problemy i z którymi można podzielić się doświadczeniem oraz dowiedzieć się, jak oni radzili sobie z problemami jest wspólnota Anonimowych Dłużników. Poza wsparciem – takim jakie daje grupa - DA także zachęca do uważnego ewidencjonowania i monitorowania finansów. Precyzyjnie mówi o tym Preambuła Wspólnoty Dłużników Anonimowych: Dłużnicy Anonimowi są Wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją żeby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyjściu z zadłużenia. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie Dłużników Anonimowych jest chęć wyjścia z zadłużenia.
Kto może przyjść na takie spotkanie?
Na spotkanie może przyjść każdy. Nasza fundacja też mogła uczestniczyć w takich spotkaniach. W DA nie ma żadnych składek ani opłat, nie jest związana z żadną działalnością polityczną, organizacją lub instytucją. Z naszych poszukiwań kontaktu z tymi ludźmi wynika, że w Polsce istnieją dwa miasta w których spotykają się Anonimowi Dłużnicy – jest to Warszawa i Poznań. Jednak warto pamiętać, że taką Wspólnotę może powołać grupa składająca się z co najmniej dwóch osób w każdym mieście.
Wychodząc za Mazowsze - jak Pani ocenia problem zadłużenia w skali całej Polski?
Działania i doświadczenia Fundacji Inspiratornia nie uprawniają do wypowiadania ocen w tym temacie. Posłużę się zatem danymi z rejestru dłużników BIG InfoMonitor i BIK z roku 2015. Otóż łączna kwota zaległych płatności osób odnotowanych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w Biurze Informacji Kredytowej wyniosła na koniec sierpnia 2015 r. 40,39 mld. Trzeba pamiętać, że są to różnego rodzaju długi, bowiem na sumę tę składają się m.in. niespłacone kredyty hipoteczne i konsumpcyjne, pożyczki z pozabankowych firm pożyczkowych oraz niezapłacone rachunki za usługi telekomunikacyjne, prąd, gaz, czynsz za mieszkanie, a nawet alimenty, grzywny sadowe, mandaty za jazd/ bez biletu.
W sumie, zaległe zobowiązania, przekraczające 200 zł z co najmniej 60-dniowym opóźnieniem, miało na koniec sierpnia zeszłego roku 1 977 284 Polaków.
Czy można określić profil polskiego dłużnika?
Nie ma takiego jednego profilu, choć analizując wspomniane raporty można zauważyć , że 31 proc. osób zadłużonych ma łączną wartość zaległych zobowiązań nieprzekraczającą tylko 2 tys. zł, a kolejnych 22 proc. nie jest w stanie zwrócić kwot między 2 a 5 tys. zł. Oznacza to, że ponad połowa osób ma zaległości nie wyższe niż 5 tys. zł. Zatem zachodzi prawdopodobieństwo, że mogliby je z mniejszym lub większym trudem, ale jednak spłacić.
Jeśli chodzi o wartość zaległych zobowiązań, większość dotyczy kredytów. Z 40,39 mld zł - 29,2 mld zł przypada na zobowiązania obsługiwane nieterminowo wobec banków. Pozostałe 11,18 mld zł m.in. wobec dostawców usług masowych, samorządów i sądów.
Statystycznie niesolidny dłużnik to mężczyzna w wieku od 35 do 44 lat, mieszkaniec Śląska lub Mazowsza. Właśnie z tych dwóch województw pochodzi ponad ¼ osób nieterminowo regulujących zobowiązania. Jeśli opisywać te problematykę jednostkowo, jako ciekawostkę dodam, że na pierwszym miejscu, wśród osób o najwyższej kwocie zaległych zobowiązań znajduje się mężczyzna pochodzący także z województwa mazowieckiego. Jego łączna suma zaległych zobowiązań wynosi 97,8 mln zł. Warto dodać, że wśród osób posiadających zaległe zobowiązania kredytowe i pozakredytowe dominują właśnie mężczyźni. Jest ich w Polsce ponad 1 196 tys. (60,5 proc.). Kobiet, które nie regulują terminowo zobowiązań jest blisko 781 tys. (39,5 proc.). Zatem przed nami jeszcze mnóstwo pracy.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.