Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165875 miejsce

Sto dni premiera Zapatero

Mija setny dzień drugiej kadencji hiszpańskiego premiera Jose Zapatero. Jego gabinet ma jednak wyjątkowo niskie notowania, w związku z kryzysem ekonomicznym, jaki dotknął kraj.

Dziś setny dzień urzędowania hiszpańskiego premiera Jose Zapatero. Setny dzień jego drugiej już kadencji, odkąd Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza pokonała w wyborach w 2004 roku konserwatystów pod wodzą Jose Aznara.

Poprzednia kadencja dała urodzonemu w Valladolid socjaldemokracie uznanie oraz sławę. Dotychczas był wyróżniającym się politykiem europejskim i niekwestionowaną gwiazdą europejskiej lewicy. Dzięki zdecydowaniu i dynamizmowi wyróżniał się na tle szefów państw starego kontynentu. Był bardziej wyrazisty niż Gordon Brown, bardziej znany niż Jose Socrates i bardziej skuteczny niż Romano Prodi. Grzegorz Napieralski, kiedy został już szefem swej formacji, powiedział : ,,Chciałbym, żeby mówiono o mnie 'polski Zapatero'”. Jednak SLD daleko jeszcze do osiągnięć socjaldemokratów z Hiszpanii.

Konsekwentna lewicowość
Jose Rodriqueza Zapatero / Fot. PAP/ Radek Pietruszka
Jose Luis Rodriguez Zapatero zapewnił swym wyborcom możliwość zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci, włączając prawo do adopcji dla takich małżonków. Zapewnił wyższą kwotę wynagrodzenia minimalnego, wycofał wojska z Iraku oraz religię ze szkół, a ostatnio wysunął postulat przyznania małpom człekokształtnym pewnych praw, fundamentalnych dla ludzi. Dzięki tym zabiegom, Hiszpania zaczęła przodować w lewicowości i być może wyprzedziła już nawet Szwecję.

Należy również wspomnieć, iż to właśnie w rządzie Zapatero pojawiła się pierwsza w historii Hiszpanii kobieta wicepremier - María Teresa Fernández de la Vega Sanz. Fakt ten wpisuje się w całokształt polityki równouprawnienia płci, prowadzonej przez rząd, w którym połowę członków stanowią kobiety.

Spadek popularności

Ostatnimi czasy notowania rządu Zapatero są jednak najniższe od zwycięstwa w roku 2004. Nowa kadencja wpisała się bowiem w ciężki okres dla światowej gospodarki i wielu zarzuca premierowi, że zamiast konkretnych działań wobec problemu dekoniunktury, ciągle mówi tylko o ,,ciężkiej sytuacji” i ,,spowolnieniu ekonomicznym”. Wygrywając wybory w marcu tego roku, Zapatero mógł pochwalić się 57-procentowym poparciem. Ostatni sondaż daje mu jednak tylko 41 punktów procentowych. Załamała się koniunktura w budownictwie i wiele firm tego sektora zbankrutowało, albo znalazło się w bardzo ciężkiej sytuacji. Sytuację gospodarczą kraju dodatkowo pogarsza wzrost cen paliw.

W czerwcu, po raz pierwszy od 1996 roku, wzrosło bezrobocie w Hiszpanii. Premier zasięga porad wybitnych ekonomistów, a 28 lipca specjalne posiedzenie kongresu deputowanych debatować będzie nad środkami antykryzysowymi proponowanymi przez rząd. Sytuacja jest więc trudna i pewnie wielu zastanawia się jak Zapatero wybrnie z tych tarapatów.

Z pewnością na notowania w chwili ,,studniówki” wpływ ma również działalność opozycyjnej Partii Ludowej, wspieranej przez kościół katolicki. Paradoksalnie opozycji wydaje się pomagać sława i charyzma socjaldemokraty, gdyż motywuje to siły, będące po przeciwnej niż on stronie barykady, do współpracy i większego wysiłku.

Echa historii

Zapatero wielokrotnie zagłębiał się również bolesną historię wojny domowej i dyktatury generała Franco, pobudzając tym samym do życia resentymenty oraz repulsje wynikające z tych doświadczeń. W trakcie ostatnich wyborów, kraj znów niebezpiecznie podzielił się na dwa wrogie obozy i ciągle słychać niestety echa przeszłości, a to dla wielu spore przewinienie premiera. Sytuacji premiera nie poprawiła także kontrowersyjna reforma oświaty, powodująca liczne protesty w całym kraju.

Zapatero ciągle górą

Jednak, mimo wszystko, Zapatero ciągle stoi na podium życia politycznego Hiszpanii, spoglądając z góry na swych rywali i nie wygląda na to, aby pomimo obecnych słabych notowań, cokolwiek się w tej kwestii zmieniło. Po stu dniach tej kadencji, nie można z poczuciem pewności mówić o tym, jak w późniejszym czasie kształtować się będzie poparcie dla obecnie rządzących, a póki co, Zapatero wciąż jest przykładem polityka zwycięzcy. Pozostaje tylko pytanie, jak długo jeszcze będzie niekwestionowaną gwiazdą lewicy, przede wszystkim we własnym kraju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.