Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141184 miejsce

Sto lat dla warszawskiego barda!

Nieśmiertelny twórca, czy biedujący staruszek? Patrząc na Staśka Wielanka na scenie, kiedy jest w swoim żywiole, stwierdzam, że z pewnością jest tym pierwszym.


Jest sobota wieczór, na jednej z mazowieckich wsi właśnie odbywa się wesele. Goście rozgrzewają parkiet do czerwoności, noc listopadowa staje się co raz bardziej gorąca, zespół muzyczny śpiewa "Słoneczne reggae". W ciepłej atmosferze mijają pierwsze godziny. Młoda para jeszcze nie wie, jaka czeka ich niespodzianka. Kiedy zespół ogłasza przerwę, wodzirej tajemniczo informuje wszystkich, że gość specjalny jest już blisko. Zainteresowanie jawi się na twarzach gości, zaś para młoda kwituje to serdecznym uśmiechem.

Stasiek Wielanek z zespołem Nexus Band / Fot. Kamil ZegardłoCzas zaczynać - po chwili oznajmia wodzirej i zapowiada gościa: - Przed państwem bard warszawskiego folkloru, wspaniały Stasiek Wielanek". Co niektórzy goście nie skrywają zdziwienia, szepczą zaskoczeni do siebie, czy to aby na pewno ten znany z telewizji Wielanek? Brawa rozlegają się po sali.

Panie, które tuż przed chwilą wyszły na przysłowiowego dymka, pospiesznie wracają i podchodzą pod scenę, by osobiście przekonać się, że to faktycznie prawda. Kiedy akordeon wydobywa pierwsze dźwięki, a charakterystyczny męski śpiew rozlega się po sali, wszyscy już promienieją i rozpoznają lidera kapeli warszawskiej. W duecie akordeonowym gra również Marcin - brat pani młodej - znakomity muzyk. Dzięki niemu to właśnie wybitny wokalista i kompozytor zagościł w powiecie białobrzeskim i tym sprawił ogromną radość młodej parze. Podczas występu goście tańczyli i śpiewali, a najgłośniej śpiewali na koniec spotkania. Wszyscy odśpiewali głośne "sto lat", dzień wcześniej bowiem, 13 listopada, pan Wielanek obchodził 60 urodziny. Tym razem to on słuchał i był mile zaskoczony.

Do największych przebojów Staśka Wielanka zaliczane są: "Nad warszawiaka nie ma cwaniaka", "Warszawa da się lubić", "U cioci na imieninach", "Hanka", "Bal na Gnojnej", czy "Apasz". Znane chyba wszystkim pokoleniom, bawią i przypominają o dawnej Warszawie. Wielanek nagrał ponad 30 płyt długogrających.

Michał Anioł skończył freski w Kaplicy Sykstyńskiej w wieku 67 lat, a ostatnią rzeźbę wykonał mając niemal 90 lat. Ale czy taki wiek jest granicą? Stasiek Wielanek ma przed sobą jeszcze dojrzałe lata twórczej pełni, życzymy by była jak najbardziej owocna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 15:16

Dziękuję za prezentację i przypomnienie mi tego wspaniałego człowieka o jasnym głosie. Nigdy nie słyszałam go na żywo, ale zawsze z wielką przyjemnością go oglądam w telewizji. Szkoda tylko, że tak rzadko mam tę możliwość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.