Pozycja materiału w rankingach:
Ze Stocznią Szczecińską łączy nas tradycyjne wielopokoleniowe zatrudnienie, w stoczni przez długie lata pracował mój ojciec, stocznia była też moim pierwszym zakładem pracy.
Stocznia Szczecińska, chociaż podobnie jak Stocznia Gdańska, była kolebką Solidarności, zawsze była traktowana przez kolejne polskie, postsolidarnościowe rządy po macoszemu, podobnie jak Marian Jurczyk w Solidarności. Źródłem tej postawy była odwieczna rywalizacja portów i stoczni Szczecina z portami i stoczniami Trójmiasta.
Przemysłowo-Finansowej (do której miały też wejść Zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu, Huta Częstochowa, Stocznia Ustka), w której Stocznia Szczecińska miała być liderem, kierownictwo Stoczni Gdyńskiej nie zgodziło się, gdyż uczyniłoby to ze Stoczni Gdyńskiej spółkę zależną, a taka sytuacja byłaby dla warszawsko-gdańskiegoZobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Pisałem dotychczas w MM Moje Miasto Szczecin, ale rodzice namówili mnie do wzięcia udziału w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego 2009 r a w konsekwencji do zarejestrowania sie w wiadomościach24.pl. W pierwszej kolejności przedstawię moje... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Sadowski 21.04.2012 09:06
Przeczytajcie mój konkursowy artykuł w kategorii publicystyka: Stoczniowe miraże. O Stoczni Szczecińskiej. Przejrzyjcie też moje inne artykuły: Czy kobiety zdominowały mężczyzn (brakuje 38 odsłon do 10 tys.), Ślimak też ryba. Decyzja KE, Za co kocham Szczecin, Zaborczość kobiet, Najlepsi autorzy link w statystyce, Apolonia - kobiecy symbol (logo) Polski, Wywiad z nieznajomą i inne.
Andrzej Sadowski 06.03.2012 11:39
Ten artykuł, został zgłoszony na konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 r., w dziale Publicystyka
Kostek Gostek 28.11.2011 17:03
Szczecin to wioska z tramwajami i marketami, a zakładów pracy coraz mniej.
Andrzej Sadowski 15.11.2011 09:21
NIK zbadała sprzedaż stoczniowego majątku. Według kontrolerów, strona polska niesłusznie zrezygnowała z odwołania się od decyzji Komisji Europejskiej, nakazującej zwrócić pomoc publiczna udzielona stoczniom!. Spośród ponad 9 tys. zwolnionych (w obu stoczniach: gdyńskiej i szczecińskiej) stoczniowców nową pracę znalazło niespełna 3 tys. osób.
Robert Kamiński 13.11.2011 11:29
Jesteśmy tylko tanią siłą roboczą , którą można bezproblemowo przerzucać w zależności od koniunktury gospodarczej z kąta w kąt .
Nie mniej ważne są też nasze zasoby naturalne, które sprzedaje się za grosze( gaz łupkowy).
Czy nie o to chodziło A. Hitlerowi ?
Wódz partii rządzącej ciągle podkreśla ,że nie pozwoli aby powtórzył się koszmar 2 wojny.
I w zamian za poklepywanie po plecach wysprzedajemy się nie tylko z gospodarki ale też z niepodległości.
Powinniśmy być dumni. Może już nie ma stoczni w szczecinie ale jest inna , bardzo blisko w Rostoku.
Wszyscy zwolnieni specjaliści znajdą tam pracę. A Szczecin się wyludnia.
Marek Fatamorgana 13.11.2011 09:01
A tak Mirage 2000 przeszły nam koło nosa, jak obiecana Tarcza antyrakietowa!
Kolejna awaria na torach. Czy polskie koleje są bezpiecznie?
(odsłon: +245)