Facebook Google+ Twitter

Stoki narciarskie bez alkoholu i chuliganów, za to z alkomatem?

- Policja powinna mieć prawo do zbadania alkomatem sprawcy wypadku narciarskiego - twierdzi poseł Piotr van der Coghen, szef nadzwyczajnej sejmowej podkomisji, pracującej nad zwiększeniem bezpieczeństwa na stokach narciarskich. - Zbytnia restrykcyjność przepisów nic nie da - polemizuje Jan Krzysztof, szef TOPR.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Stok_narciarski_w_Przemy%C5%9Blu_-_Trasa_nr_1.jpg&filetimestamp=20090103151456, GNUPoseł PO, Piotr van der Coghen chciałby doprowadzić do sytuacji, w której policja będzie miała prawo wylegitymować sprawcę wypadku na stoku, przebadać go alkomatem, a także odbierać bilety na przewóz osobom nietrzeźwym lub powodującym zagrożenie dla innych narciarzy – czytamy w rp.pl

Wg van der Coghena, czas stworzyć przepisy, które pozwolą na efektywną walkę z chuliganami na stokach, także tymi pijanymi i będącymi pod wpływem narkotyków. "Dotychczas jeżdżący pod wpływem alkoholu pozostawali bezkarni nawet wtedy, gdy powodowali wypadki – uważa van der Coghen i jako argument podaje przykład pijanych narciarzy, którzy w Szczyrku w sylwestra zjeżdżali ze stoku pontonem. Posłowie chcieliby też, by właściciele wyciągów egzekwowali od osób niepełnoletnich obowiązek jazdy w kaskach. "Dzieci bez nich nie byłyby wpuszczane na stok - mówi van der Coghen.

Młodzież na stokach wyłącznie w kaskach

Odmienne zdanie ma na ten temat Jan Krzysztof. Wg szefa TOPR "skupianie się na marginalnych kwestiach i zbytnia restrykcyjność przepisów z pewnością nie poprawią bezpieczeństwa w górach i na stokach narciarskich". Także Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, a prywatnie narciarz, uważa, że już w tej chwili przepisy pozwalają wyciągać konsekwencje wobec pijanych i stwarzających niebezpieczeństwo narciarzy. Trzeba je tylko stosować.

Przygotuj się z nami do sezonu narciarskiego





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

czytelnik
  • czytelnik
  • 20.11.2010 21:38

Pijany kierowca to nie to samo, co pijany narciarz- 0,2 promila dla narciarza a może zabronić zabraniania - a tak poważnie to nie wyjdę w Polsce na stok i tyle ponieważ lubie wypic jedno piwo dla ochłody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, we Włoszech dość surowo karze się za te wykroczenia.
Pijany narciarz, nie jest wcale mniej niebezpieczny niż pijany kierowaca.
A dziecko bez kasku jak i bez pasów lub krzesełka.
Na trasach jest gęsto , coraz gęściej, bo sport to popularny, im ciaśniej tym większe ryzyko kolizji, gdy dodać działanie alkoholu to ....ryzyko się zwiększa. Gdyby tak ubezpieczalnie odmówiły wypłacania odszkodowań za wypadek z wskazaniem alkoholu, może jakoś ...by wpłynęło. "kasa" najlepszym biczem.
Pozdrawiam narciarzy ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.