Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

731 miejsce

Stół... zamojski? Legenda o tym, jak powstał "szwedzki stół"

Był 1656 rok. Wojska szwedzkie pod wodzą króla Karola X Gustawa zalewały Rzeczpospolitą. Władca Polski Jan Kazimierz salwował się ucieczką za granicę. Jedynie trzy twierdze dzielnie się trzymały. Wśród nich - Zamość.

Jan Sobiepan Zamoyski / Fot. Tadeusz KowalskiW Zamościu rezydentem był wówczas Jan Sobiepan Zamoyski, Wielki Podczaszy Koronny. Wojska szwedzkie pod wodzą króla swego, Karola, w sile 18 tys. konnych i armat czterdziestu pod murami miasta stanęły. Lecz mimo ostrzału ciągłego, upływu czasu i pertraktacji o poddanie nic wskórać nie mogły. Zamość twierdzą wszak był znamienitą i wcześniej ni Tuhaj-Bej, ni Chmielnicki jej nie zdobyli.

Mury obronne - Brama Lwowska / Fot. Tadeusz KowalskiKarolowi nerwy już puszczać zaczęły, więc chciał podstępu użyć. Oznajmił Zamoyskiemu, że od twierdzy odstępuje i w związku z tym za murami miasta śniadanie pożegnalne chce zjeść. Sobiepan podstęp odgadł, lecz jak tu królowi odmówić. Wiedział, że do miasta wpuścić go nie może, bo Karol zwycięstwo swe by ogłosił, ale i na gbura wyjść nie chciał.

Mury obronne - Brama Szczebrzeska / Fot. Tadeusz KowalskiWpadł więc Sobiepan na genialny pomysł. Za murami miasta dla Szwedów stoły kazał rozstawić i podał na nie najznamienitsze wina, mięsa i ciasta. Lecz Karolowi chcąc dokuczyć, a i o bezpieczeństwo zadbać, ław ani krzeseł nie podał. Szwedzi na stojąco jeść więc musieli, talerze w rękach trzymając.

Tak też Jan Sobiepan Zamoyski króla szwedzkiego Karola Gustawa na dudka wystrychnął, a od tej pory poczęstunek na stojąco podany zwie się szwedzkim stołem.

O legendzie nt. szwedzkiego stołu i nie tylko czytaj też w materiale: Zamość - XVII Jarmark Hetmański

Mury obronne - Brama Lubelska / Fot. Tadeusz KowalskiArsenał / Fot. Tadeusz KowalskiMury obronne - Bastion VII / Fot. Tadeusz Kowalski


Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Brawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ryszard z Calgary
  • Ryszard z Calgary
  • 04.06.2011 02:15

Jestes Waszmosc jak Zagloba: albo swietnie przekazujesz, albo swietnie imaginujesz Wacpan, jesli mnie Polonusowi z Kanady Wasza historyja przypadla do gustu. Nie mialem tej okazyi aby grod Waszmosci osobisacie uwidziec, ale wierze, ze takich ludzi prawienie sprawi iz moze, moze kiedys okazyja sie natrafi zanim oddam Panu moja grzeszna dusze. Sursum corda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
graK
  • graK
  • 02.06.2011 10:00

Panie Tadeuszu, widzą, widzą, boć to perełka przepięknej urody!
Mnie także na zawsze zauroczył.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, dzięki za dobre słowo i cieszę się, że Zamość i jedna z jego legend przypadły Pani do gustu. Nam, miejscowym jakby trochę spowszedniał i nie doceniamy często jego walorów, ale miłe to bardzo, gdy inni to widzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie znałam tej legendy. Opowiem ją moim uczniom:)
Uwielbiam Zamość. Bywam tam niekiedy służbowo. Staram się wygospodarować chociaż godzinkę, żeby pospacerować po rynku i przepięknych uliczkach. Niewiele jest tak wspaniałych miejsc na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Genialne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anegdota świetna. Przyszło mi onegdaj w Zamościu pół roku mieszkać. Widać ze zdjęć, odbudowuje się za nowego panowania Zamojskich dla swej odnowionej świetniści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna anegdota. Czy prawdziwa?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij