Facebook Google+ Twitter

Stop GMO - "strachy na lachy" czy Matrix?

Czy powinniśmy być na NIE? Przecież osiągnięcia biotechnologii są niepodważalne. Tak, i godne dalszego rozwijania, jednakże w warunkach laboratoryjnych, do czasu gdy będziemy wiedzieli jaki wpływ mogą mieć na ekosystemy i nasze zdrowie.

Pisałam niedawno o spotkaniach w ramach akcji "Tradycyjnie i ekologiczne gospodarstwa zapraszają Posłów i Senatorów" ( link). Celem akcji, która objęła zasięgiem cały kraj było pokazanie atutów i wyjątkowości polskiej wsi oferującej produkty bez GMO. Tej, której uwolnienie żywności modyfikowanej do środowiska naturalnego może zaszkodzić. Co więcej może ją bezpowrotnie zmienić.

logo Koalicji / Fot. materiał od ICPPC9 lutego w Sejmie odbędzie się publiczne wysłuchanie w sprawie rządowego projektu ustawy o GMO. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w grudniu. Oficjalnie dostosowuje on jedynie polskie przepisy do unijnych, które to zezwalają na uprawy roślin modyfikowanych genetycznie.

Jednakże rząd, który projekt zgłosił, wydaje się nie zauważać, że gros państw europejskich takich jak Francja (14 z 21 regionów), Niemcy*, Austria, Włochy (14 z 20 regionów), Luksemburg **, Grecja ("The New York Times", 27.06.2006), Szwajcaria, Węgry, Irlandia ("The Independent" z 28 września, 2008) i Wielka Brytania (44 hrabstwa) albo się wstrzymują w tym temacie, albo wręcz z niego chcą „wykręcić” za wszelką cenę. W Europie najbardziej związanymi z żywnością modyfikowaną krajami są Hiszpania***, Bułgaria i Rumunia. Wprowadzenia zakazu upraw GMO chce też Portugalia****.

Jak widać debata trwa na całym świecie. Więc może warto na chwilę przystanąć i zastanowić się nad tym tematem. Skoro jesteśmy dziennikarzami obywatelskimi uważam, że mamy taki obowiązek.

GMO. Co to właściwie jest?

GMO - ang. Genetically modified organism. Zgodnie z definicją z Ustawy o GMO z 22.06.2001 roku, organizm genetycznie modyfikowany to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób, który nie nastąpiłby w warunkach naturalnych, stosując do tego krzyżowanie lub naturalną rekombinację.

Modyfikacja więc polega na wszczepieniu do genomu jednego organizmu fragmentu DNA z innego organizmu. Fragmentu, który jest odpowiedzialny za wysoce pożądaną cechę. Możliwe jest również całkowite usunięciu niepożądanego genu z organizmu. Brzmi nieźle, nieprawdaż? Więc skąd te „strachy na lachy”?

Zacznijmy od tego, że nikt nie twierdzi, że GMO to ZŁO. Dzięki biotechnologii mamy cenne grupy leków jak choćby: czynnik martwicy nowotworów, preparaty przeciwzakrzepowe, czynniki krzepnięcia krwi czy insulinę. Produkty opracowane metodą modyfikacji genetycznych wykorzystywane są w różnych gałęziach przemysłu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Polska ma sporą nadprodukcję żywności , dlatego racjonalnym stanowiskiem jakie powinniśmy zająć powinno być spokoje "wyczekiwanie" co z tym fantem zrobi świat , nie ma jakiekolwiek potrzeby stosowania w Polsce roślin GMO na gwałt !!!! - skoro w wielu kwestiach zajeliśmy stanowisko "obserwatora" to w tym wypadku powinno być podobnie. Polska pod wzgledem areału ziemi czysto rolniczej zajmuje w UE 3 miejsce / Francja , Niemcy / ponad 2 miliony hektarów ziemi w Polsce jest nie produkcyjnie / łaki , pastwiska / warto pomyśleć nad wykożystaniem tego sporego potencjału w kierunku produkcji roślin przemysłowych jak rzepak , burak bioenergetyczny czy kukurydza i będzie z tego pożytek dla gospodarki energetycznej szczególnie tej "odnawialnej" daje to dziesiątki tysięcy miejsc pracy w szczególnosci na tzw; prowincji. Szanujmy naszą zdrową jak narazie żywność i pielęgnujmy tą tradycję - nie wprowadzajmy czegoś czego nie znamy pochopnie - ale przygladajmy się raportom w tej dziedzinie i za kilkanaście lat ponownie podejdźmy do tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie takie strachy na Lachy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.