Sądząc po mnogości powstających stowarzyszeń Polska winna być wzorem obywatelskiej demokracji. Jeśli jednak obserwujemy malejącą frekwencję wyborczą Polaków, zastanawiamy, czy rzeczywiście tak jest.
Zobacz także:
Artykuły
(142)
Galerie
(83)
Średnia ocen
(4.37)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Młynarczyk 29.12.2009 09:46
Nie wiem czemu-ale druga część mojego komentarza nie ukazała się. Powyżej przedstawiłem najprostsze przykłady, Bo jeśli wyjazd-to plecak, ognisko, festyn -kiełbaski. Takich przypadków są tysiące,a pewną ilość z tzw funduszy miękkich na takie rzeczy wolno wydać, poza oczywiście "budzeniem postaw, wdrażaniem do aktywności, zacieśnianiem więzi...". Potrzebna jest wg mnie i lepsza kontrola, i zmiana ludzkiej mentalności..." P.O.ZDRAWIAM:)
Jarosław Grondys (v.S) 26.11.2009 10:51
O należycie funkcjonującej demokracji w państwie prawo a świadaczy mi. ilość organizacji społecznych i odsetek ludzi w nich uczestniczacych. I tą drogą idąć z danych z Australi gdzie od kilku lat funkcjonuje coś takiego jak SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE ten odsetek jest bardzo , bardzo wysoki / CO 5 MIESZKAŃIEC AUSTRALI NALEŻY DO JAKIEJŚ ORGANIZACJI SPOŁECZNEJ /. Nie wiem jaki ten odsetek jest w Polsce ale pomimo że jest sporo różnego rodzaju OPP to jednak nie widać na codzień "aktywności" tych organizacji , no chyba że są "wyspecjalizowane" i poniekąd trudno je w jakiś sposób odnależść.
Co nie zmienia faktu iż należy zakładać jak najwiecej różnego typu inicjatyw SPOŁECZNYCH.
Żeby uniknać zarzutów o jakich pisze Robert można powołać do życia STOWARZYSZENIE ZWYKŁE , które opiera się tylko i wyłącznie o składki i darowizny osób będacych w jej składzie , tym sposobem autentycznie można wykluczyć jakaiekolwiek zarzuty innych , ale to nie znaczy że do naszego stowarzyszenia nie mogą należeć osoby zamożene i wpłacać dowolne własne datki na ten cel tym bardziej że nie ma w tej kwestii ograniczeń.
Robert Młynarczyk 24.11.2009 20:46
Stowarzyszenia moga korzystać z rozlicznych przywilejów, np dostają lokal, dotacje z gminy lub powiatu, bo niech samorząd nie da, TO SIĘ GO OPLUJE-DOSŁOWNIE, pod hasłem znieczulicy np na krzywdę innych. Ale stowarzyszenia moga tez zatrudniać, znam np przypadki zatrudniania w placówce prowadzonej przez stowarzyszenie córek PAŃ Z ZARZĄDU TEGOŻ STOWARZYSZENIA! Poza tym trudno takie stowarzyszenie rozliczyć. Imprezy organizowane przez stowarzyszenia są rozliczne- firmy dają im np produkty spożywcze, a odliczają żywą kaskę. Tylko kto sprawdzi, czy np na pikniku było 100 kiełbas, czy tysiąc? Przypadki częste i trudne do udowodnienia. Rachunek przyjmie wszystko, kupuje się się np plecaki dla biednych dzieci, bo na jakiś wyjazd typu integracja, czy zielona szkoła będą miały i potem ksiązki będzie w co włożyć. Kupuje sie najtańsze z możliwych, a na rachunku widzimy cenę jednostkową o wiele wyższą.Dzieciom plecaki rozlatują się po paru dniach (osłupiali uczniowie patrzą na nie ze zdziwieniem, w stowarzyszenia" nie wierzą już w ogóle", że zacytuje Mrożka). Kontrola wykaże,że "cena plecaka spełniała zasadę konkurencyjności i nie odbiegała znacząco od cen tego towaru w danym mieście". Potem dziwimy się,że np dzieci osób z zarządu stowarzyszeń kupuja (budują) domy lub mieszkania.Pozdrawiam.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)