Pozycja materiału w rankingach:
Dziś wigilia. Czas świąteczny. W ten dzień jesteśmy dla siebie lepsi, życzliwsi - nawet wobec "wrogów". Czas świąt minie, a my wrócimy w normalne "tryby" agresji i nieufności. "U nas jest inaczej nie tylko od święta" - mówi Malwina Borowiecka.
Pani Malwina Borowiecka, na co dzień dyrektor dziennego ośrodka socjoterapii "U Siemachy" w Kielcach przy ulicy Urzędniczej 16, powiedziała mi jak próbuje zmieniać świat na lepszy. Czym jest "Siemacha" można poczytać tu:www.scribd.comZobacz także:
Artykuły
(88)
Galerie
(87)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 54 | Miejscowość: Belno | Kraj: Polska
O mnie: obserwator
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 25.12.2011 13:42
Wczoraj wracając z pasterki miałem możliwość zaobserwować zachowanie młodzieży. W latach młodzieńczych też nie było się świętym, ale psikusy miały umiar a poza tym nie powodowały strat materialnych. Dziś młodzi zachowują się jak tsunami niszcząc wszystko napotkane na drodze. Gdyby wybryki miały konsekwencje finansowe, wychowawcze pewno były by znacznie mniej destrukcyjne.
Problem jest w naszym zachowaniu, ludzi dorosłych. Brak zdecydowanej reakcji daje sygnał na przyzwolenie,niestety reakcja niekiedy kończy się tragicznie. Obojętność ludzi na krzywdę stała się normą.
Od czasu do czasu manifestujemy swój sprzeciw w kordonie policji dziesięciokrotnie przekraczającym liczebnie manifestantów.
W Siemasze uczą jak to zmieniać !!!
ojciec 25.12.2011 11:02
Warto by zainteresować tematem szersze grono czytelników. Ta inicjatywa może uratować wiele dzieci, które nie odnalazły się w dzisiejszych realiach życia.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7377)