Facebook Google+ Twitter

Straceńcy wielkiej cyfry

Człowiek w gonitwie za wielką cyfrą staje się bezmyślną istotą, której celem jest pokazać pracodawcy jak wielkie pieniądze dla niego zarobił. Mocne słowo „cyfra”, wypowiadane jest przez handlowców z różnym zabarwieniem emocjonalnym.

Jedni z uśmiechem na twarzy mówią, że w tym miesiącu plany zostaną wykonane, inni natomiast z przerażeniem spoglądają na wyniki, jak na wyrok, który ciąży nad nimi. Nasuwa się pytanie. Na co postawić? Cyfra czy rozwój i długofalowa polityka mająca na celu ustabilizować naszą pozycję na rynku? Dużo zależy od pracodawcy. Odpowiednie ukierunkowanie człowieka może dać zaskakujący efekt. Niestety z przykrością stwierdzam, że pazerność właścicieli firm doprowadza nawet najlepiej rokujących handlowców do zatracenia się na rzecz „cyfry”.

Zastanawiam się jak można mieć tak wąskie spojrzenie na własną przyszłość, chodzi zarówno o pracodawcę jak i pracownika. Spotkałem na swojej drodze wielu młodych, chętnych do pracy ludzi. Niestety już ich nie ma, pozostały po nich tylko wspomnienia. Zatracili się w poszukiwaniu wyników dla kogoś, kto obiecał za to pieniądze. Niestety pieniądze wydali, a trzeba żyć dalej.

Pisząc na temat zatracenia, przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Jak łatwo i skutecznie znaleźć odpowiedniego pracownika? Wystarczy być dobrym obserwatorem i wychwycić z „dżungli”, zwanej rynkiem pracy, ludzi o odpowiednich predyspozycjach i kwalifikacjach zawodowych. Łatwo można wyodrębnić osoby, które mają własne zdanie i bez względu na okoliczności idą do przodu, podnosząc się po każdym upadku i chyląc czoła przed sukcesami z wiarą, że jest to dobra inwestycja w samych siebie.

Tak, więc postawmy na rozwój i wymuszajmy na ludziach potrzebę myślenia, powiązaną z wiarą we własne możliwości bez lęku przed ponoszeniem konsekwencji. Pozwólmy łamać zasady, ale najpierw nauczmy ich tych zasad.

Kilka lat temu zapytał mnie mój kierownik „czy jestem na tyle ambitny, że warto przedłużyć mi umowę". Odpowiedziałem wtedy, że ambicja to mocne słowo i zadałem pytanie: "czy będziesz chciał u schyłku mojego życia zawodowego zastanowić się wspólnie ze mna, co takiego zrobiliśmy, aby nasi następcy nie popełnili takich błędów jak my i mogli z czystym sumieniem spojrzeć w lustro i nie bać się, że ich opluje?". Pozostawiam to pytanie do dalszych przemyśleń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.