Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15872 miejsce

"Strach" Jana T. Grossa, czyli antysemityzm w powojennej Polsce

Na ile łatwo przeistoczyć się z bezbronnej ofiary w bezlitosnego oprawcę? Czy powszechność antysemityzmu w powojennej Polsce należy rozpatrywać jako bezdyskusyjny fakt czy zwykłe urojenie i wyolbrzymienie marginalnego zjawiska?

Książka "Strach" autorstwa Jana Tomasza Grossa jest pozycją, wobec której ciężko zachować obojętność. Choć swą premierę miała parę lat temu (11 stycznia 2008 roku), wciąż jest przyczyną wielu sporów wywołanych skrajnie odmiennymi opiniami co do jej treści.

Trudno się temu dziwić - już sam podtytuł ("Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie; Historia moralnej zapaści") wywołać może mieszane uczucia. Z jednej strony tendencyjność – jednoznaczność sugestii bez miejsca choćby na odrobinę polemiki. Z drugiej – nadzieja na rzetelnie ukazaną prawdę o poczynaniach naszych przodków. Zostawiając jednak okładkę, a skupiając się na samym wnętrzu książki...

 / Fot. ZNAKMiędzy jej wersami odnaleźć możemy serię przykładów obrazujących temat podjęty w podtytule: liczne pamiętniki, zapisy rozmów, listy, dane zaczerpnięte z różnej maści zbiorów archiwalnych. Wszystko to okraszone dużą ilością zdjęć wywołujących niejednokrotnie uczucie przygnębienia, smutku, a może i refleksji... Całość zdaje się utwierdzać nas w przekonaniu o słuszności i prawdzie zawartej w słowach p. Grossa. Można wręcz odnieść wrażenie, iż Polacy faktycznie okazali się wyrafinowanymi mordercami, często pastwiącymi się z zimną krwią nad swymi wieloletnimi sąsiadami, niejednokrotnie przyjaciółmi. Ludźmi, którzy dla własnych korzyści – bez mrugnięcia okiem – wydawali na śmierć wieloosobowe rodziny. Mimo wielu dat, nazw miejscowości i zawiłych skrótów, pióro autora pozostaje bardzo lekkie, a kolejne strony pochłaniane są szybko i z zaciekawieniem.

Po pewnym czasie zastanawiać zaczyna jednak – bardzo rzadka w tego typu książkach – "oczywistość" wszelakich przedstawionych argumentów, a przecież "Strach" nie jest publikacją rozpatrywaną w kategorii słownika czy encyklopedii, w których przedstawione mamy „suche” fakty. Przy zaobserwowaniu owej kwestii nie sposób nie wrócić pamięcią do wielu opinii uznanych historyków (nie tylko polskich) dotyczących autora książki, któremu niejednokrotnie przypinano łatkę propagandzisty i radykała.

 / Fot. ZnakNietaktownym byłoby zarzucenie p. Grossowi kłamstwa. Przedstawione przezeń informacje pochodzą z wiarygodnych źródeł i nie ma powody, by podważać prawdziwość jego słów. Dyskusyjnym jest jednak sposób, w jaki owe fakty przedstawia. Nie ma bowiem wątpliwości, że istniała po wojnie grupa Polaków, którzy prześladowali Żydów. Fakty i dokumenty mówią same za siebie. Autor zapomniał jednak wspomnieć o niemałej liczbie naszych rodaków, którzy narażali, a niejednokrotnie tracili życie starając się ratować żydowskie rodziny (np. Irena Sendlerowa!).

W "Strachu" brak również spojrzenia na sytuację z drugiej strony: ze świecą szukać w książce bowiem tematu Żydów działających prężnie w komunistycznych służbach bezpieczeństwa, w których z pewnością nie zajmowali się przecież polepszaniem stosunków żydowsko-polskich. Kwestie tego typu – jeśli już się cudem pojawiają – to w formie na tyle zbagatelizowanej, iż chciałoby się rzec: "nieszkodliwej".

Książce brak zatem – tak niezmiernie pożądanego przy poruszaniu spraw drażliwych i bolesnych – obiektywizmu. Ujęcia tematu w nieco szerszej perspektywie. Głębszego, wielopłaszczyznowego spojrzenia.

"Strach" – co pokazują kolejne publikacje dotyczące owej lektury – okazał się marketingowym strzałem w dziesiątkę. Wrzawa, która podniosła się jeszcze przed samą premierą roznieciła ludzką ciekawość. Trzeba przyznać, iż dział promocji wydawnictwa stanął w tej kwestii na wysokości zadania. Jan Tomasz Gross osiągnął to, co jest marzeniem każdego autora – jego książki znikały z księgarnianych półek chwilę po wyłożeniu. Trafiając do szerokiego grona odbiorców, inicjując i prowokując dyskusję, przy jednoczesnym wzbogaceniu konta autora o kilka dodatkowych liczb.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.