Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12638 miejsce

Strach przed małym, czy może dużym PRL-em

Prawie codziennie słyszymy, jak PO straszy nas PiS-em, a PiS straszy naród rządami PO. Lecz jedni i drudzy, emeryci i młodzi ludzie zgodnie straszą nas duchem PRLu. Polaków łączy duch byłego PRL i to tak, że niekiedy już tylko nas śmieszy.

 / Fot. Witold Szabłowski , Izabela MeyzaZobaczyłem podsumowanie akcji "Czas na czytanie. Książka / Fot. w24 wzbogaca". Jeżeli podróże kształcą, a książka wzbogaca, to czy to nie znaczy, że czytanie w podróży powinno jednocześnie kształcić i wzbogacać? A może do tego trzeba też chociaż troszkę pomyśleć?

Ta podróż mogła być taka sama jak inne, czyli PKP, miejsce przy oknie przodem do ruchu pociągu, no i książka, którą ze sobą zabrałem. Współpasażer dosiadł się po godzinie jazdy i również rozpoczął czytanie. Ja czytałem sobie książkę, której autorem jest Danuta Wałęsa "Marzenia i tajemnice", a mój współpasażer coś, czego tytułu nie widziałem, ponieważ książkę miał obłożoną. Dlatego to on rozpoczął rozmowę słowami: "Widzę, że pana też interesuje okres naszego małego PRL, gdyż czyta pan wspomnienia pierwszej damy tego okresu. Ja natomiast (pochwalił się) czytam "Nasz mały PRL". A pan zna ten mały PRL, czyli przełom lat 1980/1981 r.?" Zdziwiło mnie to pytanie, ponieważ wystarczy spojrzeć na mnie, aby stwierdzić, że znam nie tylko ten mały, ale i ten duży PRL, i to aż od jego niemowlęctwa.

Zapytałem jednak, co jest ciekawego w tej książce, że warto ją przeczytać i tutaj zacząłem przeżywać swoje ponad 20-minutowe deja vu. Tylko 20-minutowe, gdyż jak mój rozmówca dowiedział się, że za około 20 minut wysiadam, postanowił opowiedzieć mi w tym czasie jak najwięcej treści zawartej w tym, jak sam stwierdził, arcydziele. W tym dość krótkim czasie usłyszałem o ogromnym poświęceniu pary genialnych dziennikarzy, którzy postanowili zamieszkać w PRL-u, o trudzie mieszkania w blokach z wielkiej płyty, o kolejkach i sławetnym occie, o małym fiacie, o pralkach Frania, pieluchach tetrowych, o męskich zwisach i jeszcze o paru rzeczach. Opowieść toczyła się szybko, a każdy jej fragment kończyło pytanie: "Jak wyście tam wtenczas żyli?". Lektor nie czekał jednak na moją odpowiedź, lecz swoją za to dalej szybko przedstawiał. Gdy zobaczył, że się ubieram i przygotowuję do wysiadania stwierdził, że ze mną świetnie mu się dyskutowało, więc szkoda, że nasza dyskusja tak krotko trwała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.