Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29316 miejsce

Strach przed odpowiedzialnością

Strach czasami paraliżuje i nie pozwala podjąć szybkiego działania. Tak się dzieje, gdy wielu bije kogoś a ty jesteś sam. I to rozumiem.

Dwoje ludzi. Jeden i drugi codziennie rano wstają. Robią śniadanie sobie, a może i całej rodzinie. Udają do pracy. Może po drodze podwożą lub odprowadzają do przedszkola swoje ukochane dziecko. W pracy są szeregowymi pracownikami, a może zarządzają innymi. Po pracy basen, pub z kolegami, może zakupy z żoną albo prosto do domu do dzieci i żony.

Każdy z nich ma swoje obowiązki i przyjemności. Każdy z nich przestrzega różnych zasad i norm. Raz jest im łatwiej raz trudniej. Każdy z nich zapewne stara się robić wszystko, by ktoś kiedyś mógł powiedzieć o nim - "to był dobry człowiek". Trudno go będzie nam zastąpić. Odszedł fantastyczny kumpel, przyjaciel, szef, ojciec i maż.

I pewnego razu jeden z nich drugiemu odbiera wszystko. Poranne wstawanie, zabawy z dzieckiem, wieczorne rozmowy z żoną, kolegów z pracy. Zabiera radość i smutek każdego dnia.

Obaj tego dnia wstali jak co dzień. Jeden wsiadł do samochodu, a drugi udał się na przystanek autobusowy. Jeden zbliża się do przejścia dla pieszych, by przejść na drugą stronę ruchliwej drogi. Drugi zbliża się do tego przejścia samochodem, bo trasa którą ma do pokonania akurat tędy prowadzi. Ten drugi potrąca tego pierwszego. Stało się. Wypadek jakich wiele prawie każdego dnia na naszych drogach.

Dlaczego jednak ten, który potrącił tego pierwszego nie zatrzymuje się? Nie próbuje sprawdzić nawet czy ten potrzebuje pomocy? Dlaczego potem wyjmuje zwłoki tego pierwszego spod samochodu i jedzie dalej tak, jakby nic się nie stało?

Co się dzieje z nim kiedy postanawia odjechać? O czym myśli? Jest w szoku? Przez 93 kilometry!

Strach czasami paraliżuje i nie pozwala podjąć racjonalnego działania. Tak się dzieje gdy wielu kogoś bije a ty jesteś sam. I to rozumiem. Tego jednak człowieka opanował strach przed odpowiedzialnością. I ja nie potrafię, a może po prostu nie chcę tego zrozumieć.


Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hypengyophobia albo Hypegiaphobia - strach przed odpowiedzialnością. Bardziej dotyczy to podjęcia odpowiedzialności za urodzenie dziecka czy założenie rodziny. W opisanym wypadku skłaniam ssię do tego co pan napisał panie Kamilu "pozbawieni głębszych emocji niewrażliwcy, którzy najzwyczajniej stchórzą przed odpowiedzialnością".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno pojąć czy w takich sytuacjach człowiek racjonalnie myśli, czy emocje tak go paraliżują i zmieniają jego naturalne odruchy niezależnie. Zapewne każdy reaguje inaczej. Jeden się zatrzyma, spróbuje reanimować poszkodowanego, a drugi w szoku odjedzie w siną dal. Ale pewnie są i tacy, pozbawieni głębszych emocji niewrażliwcy, którzy najzwyczajniej stchórzą przed odpowiedzialnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawiać...to bardzo okrutne, bo czasu nie da się cofnąć. Jak wielu, by mogło żyć gdyby dało się cofnąć czas choć o jedną sekundę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale pozastanawiać się nad nim warto Panie Jacenty czasami :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno polemizować z losem 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie panie Wojtku skłaniałem się przez moment do tego by nazwać to szokiem. Zastanawiałem się długo nad tym co nim kierowało. Nawet jeśli przez moment jakiś to był szok to jednak gdy go zatrzymano po przejechaniu 93 kilometrów powiedział że to nie był człowiek tylko pies a dopiero potem powiedział że to jednak był człowiek. To już było wyrachowanie. W moim rozumieniu strach przed odpowiedzialnością która go czekała.Może sobie cwaniak pomyślał jej już nie można pomóc bo nie żyje to chociaż sobie pomogę. Jak on samemu sobie tłumaczył to co zrobił przez te 93 kilometry.
Może jest wśród nas jakiś psycholog który zna mechanizmy takiego myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strach ma potężną moc, ale nie może być usprawiedliwieniem dla złych czynów, takich jak opisany w artykule.
Jest natomiast zupełnie inny, lecz często spotykany sprawca irracjonalnych zachowań : SZOK.
Ludzie w szoku potrafia dokonac niewyobrażalnych rzeczy np chodzić ze złamaną nogą, wspinać się po elewacji, wskakiwać w ogień, rzucić się i zabić oprawcę, a czasami i uciec z miejsca wypadku. Byc może tak było w opisanym przypadku.

Swego czasu czytałem jak to autobus PKS potracił na bocznej drodze motorowerzystę, który wymusił pierwszeństwo. Ludzie wyskoczyli z autobusu by go ratować, ale pod autobusem znalezli tylko motorower i kask typu "orzeszek". Delikwenta nie było.
Ktoś rezolutnie stwierdził, że zapewne gość jest w szoku i pobiegł w pobliskie kukurydzy. Ludziska ustawili sie w tyraliere i zaczęli owo pole przeczesywać. Dopiero po godzinie okazało sie przypadkiem, że motorowerzysta cały czas chodził w tyralierze razem z innymi szukajac samego siebie...

A wracając do strachu..Jest nam potrzebny do kontroli naszych zachowań. Nie zawsze trzeba go na siłe pokonywac, czasami lepiej go posłuchać, by nie skończyć z nożem w sercu. Do odwaznych świat niby należy, ale rozum równiez trzeba mieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł jest bardzo literacki, mało dziennikarski. Ale to wielka sztuka napisać w taki sposób o tragediach ludzkich. Dziękuję za ten literacki ton, nie wszystko musi mieć "zęba".

Komentarz został ukrytyrozwiń

No oczywiście jeśli jest to kąpielisko strzeżone to zawsze można liczyć na wsparcie. Sytuacja zmienia się gdy jest to poza miejscem gdzie są inni ratownicy.Jeśli do tego dochodzi alkohol , zła pogoda, sztorm. Czasami trzeba dokonywać wyborów. Tak jak napisałem odwagi nie można pomylić z brawurą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji, w celu emisji możliwie indywidualnie przygotowanej reklamy. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij