Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11525 miejsce

Strach przed PO czy strach przed PiS?

Zwycięstwo Kaczyńskiego kredytowane jest na bierności i zniechęceniu większej części społeczeństwa. O niczym więcej wyniki sondaży nie mówią.

Konferencja prasowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (na zdjęciu) nt. nadchodzącej debaty o zdrowiu publicznym, 4 bm. w Warszawie. / Fot. PAP/Jakub KamińskiWedług sondażu TNS Polska dla programu "Forum" TVP Info 31 proc. badanych nie miało zdania, na kogo oddałoby swój głos a 21 proc. odpowiedziało, że nie chce brać udziału w wyborach. Liczba osób niezdecydowanych przekłada się na wysokie poparcie dla PiS. Tak dzieje się od lat. Naród nie tyle stoi za Kaczyńskim, co mówi "nie" degrengoladzie, niegdyś SLD, dzisiaj PO. Aktywność i górowanie PiS wciąż oznaczają odsuwanie się ludzi od polityki.

Trzeba cieszyć się zmianą nastawienia do Platformy - w końcu zaczyna nam zależeć i porzucamy myślenie na rachunek mediów. Politycy partii niepodzielnie sprawującej władzę od ostatnich wyborów zapracowali na odpływ zaufania pogardą dla kolejnych grup społecznych: kibiców, emerytów, internautów, ludzi z RM, reformowanych przedszkolaków i ich rodziców, oszukiwanych przez wielkie korporacje przedsiębiorców i pracowników, inwigilowanych na niespotykaną w Europie skalę obywateli, itd.

Najbardziej niepokojącą dla PO tendencją był odwrót nastoletniego preelektoratu. Większym poparciem wśród adolescentów cieszy się PiS.

Wreszcie wmalowany w Europę zachodnią potężny elektorat młodych Polaków - którzy chcieli w nowych ojczyznach uchodzić za mniej obciachowych, niż są imigranci z Europy wschodniej - porzuca Tuska na wieść o aferach wstrząsających państwem.

PR polityków Platformy wyczerpuje się, a sam premier jest już zmęczony ciągłym podtrzymywaniem niezgodnego z prawdą obrazu i coraz częściej zdarza mu się oddawać inicjatywę opozycji, co powszechnie interpretuje się jako inercję.

Donalda Tuska może wykończyć hasło, które ukatrupiło Helmuta Kohla: "Czas na zmianę". Oraz decyzja establishmentu, który już być może szacuje straty ponoszone na premierze. W sztandarowym periodyku rynków finansowych Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł sugerujący powołanie nowej partii w miejsce Platformy. Czy szykują nam prokorporacyjną Unię Wolności 2 bis, coś między PiS a PO?

Nie wiadomo jednak, czy skłócona opozycja jest gotowa na przejęcie odpowiedzialności za państwo. Do wyborów daleko, ale po cichu zadajemy sobie pytanie o kondycję Jarosława Kaczyńskiego, a ta w oczach większości Polaków nie jawi się najlepiej. Jak bez wahania można powierzyć stery państwa człowiekowi, który w przeciągu dwóch lat wyeliminował 2/3 najbliższych współpracowników?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Jeśli jakiś "sondaż" po tylu przegranych reanimuje Kaczyńskiego politycznie, to świadczy to o oczywistej mizerii Prezesa oraz o znudzeniu elektoratu.
Ani jedno, ani drugie nie powinno ekscytować polskich Europejczyków na tym etapie kadencji Sejmu i Rządu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całkowicie się zgadzam z Szanownym Panem Kolegą Autorem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pierwsze zdanie i bzdura: Zwycięstwo Kaczyńskiego kredytowane jest na bierności i zniechęceniu większej części społeczeństwa.

1. Od kiedy to dr Kaczyński jest zagrożeniem a czemu mgr Tusk nie
2. Tusk to mediokracja TVN i WybiÓrcza
3. Ewentualne zwycięstwo kredytowane jest na bylejakości rządów Tuska i czy naprawdę kolega tego nie widzi, ze walkower idzie za walkowerem i bubel legislacyjny za kolejnym bublem. Facio Tusk za przyszłość Polski i za kolegi pieniądze podejmuje talko takie decyzje ktore zapewnia mu polityczna przaszlosc w parlamencie EU.

Jutro na gazetaprawna.pl o tym: http://www.rybinski.eu/2012/10/ujawniamy-najwiekszy-skandal-finansowy-dwudziestolecia-w-polsce/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam bardzo wielu młodych ludzi i wartości to oni mają sensownie poukładane. Najważniejsza jest dla nich rodzina i dom, następnie przyjaciele, a potem praca i inne tego typu. Kościół wraz z polityką mają na ostatnich miejscach listy ważności zresztą nie bez powodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Młodzi skażeni poglądami Palikota u których widoczny jest brak szacunku dla jakichkolwiek wartości, oraz tacy którzy bez skrupułów utożsamiają się sowieckimi mordercami i młodzi na których odcisnął piętno stosunkiem do etyki obecny premier Donald Tusk, powinni wyłączyć się z uczestnictwa w życiu politycznym dla dobra Polski bo z takimi typkami to Polska daleko nie "zajedzie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z panią Marią.-Ale;-młodzi nie szybko się z tym uporają,szybciej się zestarzeją i powtórzą scenariusz.
Ci którzy obecnie tkwią w polityce są zbyt ulegli,ich na to nie stać.
Konieczna jest zmiana ordynacji wyborczej-abyśmy to my elektorat,-zdecydował o odmłodzeniu obsady naszej sceny politycznej.Również mam dosyć błaznów,komików i towarzyszącej im klakierady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panią Martą Jenner .Pora na 35 - 40 -to latków nie skażonych żadnym systemem . Kombatanci solidarnościowi na emeryturę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

prawdę mówiąc na co dzień nie interesuję się polityką, ale trochę przeraża mnie fakt, że na scenie politycznej nic się nie zmienia od lat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Martwi mnie, że w Polsce osoby poniżej 35-40 roku życia odgrywają w polityce co najwyżej rolę klakierów lub chłopców na posyłki (w przypadku pań - eleganckiego ozdobnika). Jeśli nie nauczą się myśleć i działać samodzielnie, to nigdy nie wyjdziemy z zaklętego kręgu PO/PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Społeczna frustracja. Celne określenie. Ale skąd taka determinacja się wzięła, jak nie z błędów obecnej ekipy rządzącej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.